Trybunał Stanu dla Tuska i Kopacz za aferę VAT? Beata Szydło komentuje dla Niezalezna.pl

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

- Najwyższa Izba Kontroli zwracała również uwagę na problemy związane z luką VAT. To działo się zawsze, np. przy okazji omawiania budżetu na kolejny rok. Rząd PO-PSL nie robił z tym kompletnie nic. W związku z tym powołaliśmy komisję śledczą - powiedziała w rozmowie z Lidią Lemaniak była premier, a obecnie europoseł Beata Szydło.

Rekomenduję, żeby postawić w stan oskarżenia przed Trybunałem Stanu prezesów Rady Ministrów i konstytucyjnych ministrów 

- powiedział w Sejmie przewodniczący komisji śledczej ds. VAT Marcin Horała.

W rozmowie z Niezalezna.pl była premier, a obecnie europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Beata Szydło podkreśliła, że z jej "doświadczeń prac w rządzie i przygotowanych reform, może powiedzieć przede wszystkim, iż można było przygotować i wprowadzić reformy systemu skarbowego i podatkowego, w taki sposób, żeby pieniądze z budżetu państwa faktycznie do niego trafiały, a nie były wyprowadzane poza budżet".

Przez wiele lat byłam też członkiem komisji finansów i przypominam, że każdorazowo, kiedy odbywały się posiedzenia komisji finansów. Najwyższa Izba Kontroli zwracała również uwagę na problemy związane z luką VAT. To działo się zawsze np. przy okazji omawiania budżetu na kolejny rok. Rząd PO-PSL nie robił z tym kompletnie nic. W związku z tym powołaliśmy komisję śledczą

- wyjaśniła.

Beata Szydło dodała, że "pan przewodniczący Horała teraz stawia wnioski - jeżeli komisja po dogłębnym zbadaniu sprawy daje taką rekomendację, to znaczy, że jest to rekomendacja wynikająca z wiedzy, którą komisja posiada".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Najatrakcyjniejszy na świecie region do inwestowania. Mosbacher chwali Europę Środkową i Wschodnią

Georgette Mosbacher / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Region Europy środkowej i wschodniej (CEE) ma wszelkie podstawy, by być motorem wzrostu całej Europy - powiedziała dziś podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher.

Mosbacher powiedziała dziś, że międzynarodowi inwestorzy pójdą wszędzie, gdzie widzą możliwości. „W tym momencie wschodnia i środkowa Europa ma ku temu wszelkie podstawy, żeby być motorem wzrostu (w Europie - red.)” – oceniła ambasador.

Dodała, że inwestorzy będą zainteresowani obecnością w regionie tak długo, jak będzie on oferował przyjazną atmosferę dla biznesu czy regulacje prawne tworzone w celu zachęcenia firm do inwestowania.

Wcześniej ambasador USA uczestniczyła w - zorganizowanej w Domu Polskim w Davos przez Bank Pekao - debacie „Rosnące ambicje Europy Środkowej, czyli jak wyzwolić nowy potencjał wzrostu Starego Kontynentu?”.

Podczas spotkania zaprezentowano m.in. analizę firmy doradczej McKinsey, z której wynika, że od 1996 r. w regionie CEE PKB na mieszkańca wzrosło średnio o 114 proc. Tym samym stał się on jednym z najatrakcyjniejszych na świecie miejsc do inwestowania. Jak wskazano, obecnie gospodarki CEE są warte 1,4 bln euro – pod względem wielkości region mógłby więc być 12. gospodarką świata.

Jak podano, 51 proc. działań w miejscu pracy w Europie Środkowej można potencjalnie zautomatyzować ledwie w ciągu najbliższych 10 lat. Wykorzystując znane technologie można złagodzić presję na rynek pracy, zwiększyć produktywność i wzrost PKB. Jak zaznaczono, kapitał ludzki to jedna z największych przewag konkurencyjnych regionu CEE.

Dodano, że dzięki wykorzystaniu potencjału cyfryzacji PKB krajów CEE mógłby wzrosnąć o 200 mld euro w ciągu kolejnych pięciu lat. W tym scenariuszu cyfryzacja oznaczałaby dodatkowy punkt procentowy wzrostu PKB każdego roku. Cyfrowa gospodarka regionu może wzrosnąć z 6,5 proc. PKB dzisiaj do 16 proc. PKB do 2025 r.

Uczestniczący w dyskusji Marek Lusztyn, prezes Pekao mówił, że Europa środkowa i wschodnia rozwija się stale prawie dwa razy szybciej niż reszta UE. I - jak dodał - wciąż istnieje niewykorzystany potencjał. Zaznaczył jednak, że powoli słabnie siła "starych motorów" wzrostu w Europie środkowej, takich jak nieograniczona podaż taniej siły roboczej czy nieco mniej rygorystyczne normy środowiskowe. "W celu utrzymania bezprecedensowego wzrostu, jaki obserwowaliśmy w ciągu ostatnich kilku dekad, musimy odkryć siebie na nowo" - powiedział.

Jego zdaniem przed krajami regionu stoi szereg wyzwań które wynikają, m.in. z negatywnego trendu demograficznego, ryzyka zmniejszenia dostępności funduszy europejskich po 2020 r., a także niskiej wydajności pracy. "Kraje CEE powinny przekształcić swoje gospodarki zorientowane na pracowników w wysoce innowacyjny, oparty na wiedzy i technologii model. By tak się stało, konieczna jest zarówno automatyzacja procesów w celu zmniejszenia presji na rynek pracy i poprawy efektywności, ale także szeroko pojęta digitalizacja sektora prywatnego i publicznego" – zaznaczył Lusztyn.

W ocenie prezesa w nowym modelu gospodarki krajów regionu należy położyć większy nacisk na badania i rozwój, promocję i wsparcie ekspansji zagranicznej firm, które mają szansę stać się globalnymi championami.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts