11-latek zakłócał płocki Marsz Równości. Sąd sprawdzi, czy chłopak jest "zdemoralizowany"

/ pixabay.com/CC0/SatyaPrem

  

Sąd Rejonowy w Płocku (Mazowieckie) wszczął postępowanie w sprawie czterech chłopców w wieku 11-15 lat, którzy w sierpniu podczas Marszu Równości w tym mieście mieli wykrzykiwać wulgarne słowa wobec uczestników manifestacji. Sąd ustali, czy nieletni wykazują przejawy demoralizacji. A co z tymi, którzy demoralizowali nieletnich, promując homoseksualizm?

Jak poinformowała rzecznika płockiego Sądu Okręgowego sędzia Iwona Wiśniewska-Bartoszewska, dokumentacja sprawy, która przekazana została wcześniej przez policję do sądu rodzinnego, dotyczy czterech nieletnich w wieku od 11 do 15 lat.

"Sąd wszczął postępowanie celem ustalenia, czy nieletni ci wykazują przejawy demoralizacji i wyznaczył termin ich wysłuchania" – powiedziała sędzia Wiśniewska-Bartoszewska. Dodała, iż posiedzenie sądu w tej kwestii zostało wyznaczone na 18 października.

Po sierpniowym Marszu Równości w Płocku tamtejsza policja informowała, że na podstawie zebranych materiałów ustalono tożsamość czterech nieletnich, którzy "używali słów wulgarnych, wykrzykiwanych w kierunku uczestników marszu". Według policji, do incydentu miało dojść na ul. Stary Rynek, gdzie kończył się płocki Marsz Równości.

Informując w sierpniu o swych ustaleniach w sprawie incydentu z nieletnimi, policja zapowiedziała jednocześnie przekazanie związanej z tym dokumentacji do Sądu Rejonowego w Płocku "celem rozpatrzenia przez sąd kwestii demoralizacji nieletnich". "To sąd rodzinny jest władny, by zastosować wobec dzieci, ale i ich rodziców stosowne środki" – zaznaczyła wówczas policja.

Marsz Równości w Płocku, zorganizowany w tym mieście po raz pierwszy przez środowiska LGBT, odbył się 10 sierpnia. Honorowy patronat nad wydarzeniem objął prezydent miasta Andrzej Nowakowski (PO). Według danych policji, w przemarszu ulicami miasta uczestniczyło ok. 1 tys. osób.

Wśród uczestników płockiego Marszu Równości byli m.in. aktywiści LGBT z różnych miast Polski, a także europosłowie Robert Biedroń, Rasmus Andresen z Niemiec i Julie Ward z Wlk. Brytanii oraz przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty. Na trasie przemarszu ulicami miasta odbyło się kilka zgromadzeń przeciwników parady.

Jak oceniła po płockim Marszu Równości policja, manifestacja ta i pozostałe zgromadzenia "przebiegały bardzo spokojnie" - doszło do drobnych incydentów; zatrzymano dwie osoby.

Na zakończenie Marszu Równości na płockiej Starówce doszło np. do przepychanek między przeciwnikami parady a policjantami. Wtedy też nieletni, których dane ustaliła następnie policja, mieli wykrzykiwać wulgarne słowa wobec uczestników manifestacji.

W związku z płockim Marszem Równości wszczęto także postępowanie, dotyczące art. 196 kodeksu karnego, czyli znieważenia przedmiotu czci religijnej - chodzi o obraz Matki Bożej Częstochowskiej z tęczową aureolą, który mieli nieść uczestnicy przemarszu. Zawiadomienie w tej sprawie złożyła osoba prywatna.

Na obecnym etapie, jak poinformował prokurator rejonowy w Płocku Norbert Pęcherzewski, postępowanie to prowadzone jest w sprawie; nikomu nie przedstawiono zarzutów. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Miażdżąca opinia TSUE ws. pytań polskich sędziów. "Niedopuszczalne. Subiektywne obawy"

/ europas.irtea.gr

  

"Pytania prejudycjalne sądów w sprawie systemu dyscyplinarnego dla sędziów w Polsce należy uznać za niedopuszczalne" - wynika z opinii wydanej przez rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Rzecznik dodaje, że "sądy odsyłające żywią jedynie subiektywne obawy, które nie urzeczywistniły się w postaci wszczęcia postępowań dyscyplinarnych i pozostają hipotetyczne".

"Wnioski o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym, dotyczące krajowych przepisów wprowadzających nowy model postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów w Polsce, są niedopuszczalne. (...) Na podstawie informacji przedstawionych w postanowieniach odsyłających można stwierdzić, że sądy odsyłające żywią jedynie subiektywne obawy, które nie urzeczywistniły się w postaci wszczęcia postępowań dyscyplinarnych i pozostają hipotetyczne"

- ocenił rzecznik generalny TSUE.

Opinia dotyczy pytania sądu okręgowego z Łodzi o niezawisłość sędziowską w związku z wprowadzeniem w Polsce systemu dyscyplinarnego wobec sędziów. Skład rozpoznający obawiał się konsekwencji w razie wydania rozstrzygnięcia niekorzystnego dla Skarbu Państwa. W sprawie miasto Łowicz żąda bowiem od wojewody łódzkiego prawie 2,4 mln zł z tytułu otrzymania w latach 2005-2015 zbyt niskich zdaniem samorządu dotacji celowych.

Drugie pytanie dotyczy interpretacji prawa unijnego w zakresie niezależności postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów w Polsce. Na początku września do TSUE wystąpił z nim Sąd Okręgowy w Warszawie.

Rzecznik generalny TSUE wydał dziś opinie w tych połączonych sprawach

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl