Polscy koszykarze jak zaciśnięta pięść

Adam Waczyński / fot. fiba

  

Polscy koszykarze są jedną z rewelacji mistrzostw świata w Chinach. Awansowali do czołowej ósemki, walczą o piąte miejsce w turnieju. "Jesteśmy jak zaciśnięta pięść" - powiedział fizjoterapeuta reprezentacji Arkadiusz Markiewicz.

W tym roku obchodzi 18-lecie pracy w koszykówce na najwyższym poziomie. W kadrze ma najdłuższy staż spośród członków sztabu, bo już w 2008 roku pracował w reprezentacji prowadzonej przez trenera Mulego Katzurina. Do reprezentacji 39-letni dziś Markiewicz wrócił w 2014 roku, gdy trener Mike Taylor zaczynał tworzyć obecną ekipę. Jego najważniejsze wspomnienia z całej kariery to oczywiście mistrzostwa świata w Chinach.

Ten turniej jest najważniejszy. Awans do ćwierćfinału to osiągnięcie, którego nikt się nie spodziewał. Zagraliśmy na najwyższym poziomie swoich możliwości i umiejętności. To, co stworzył trener Taylor ze swymi biegającymi po parkiecie chłopcami, jest czymś wyjątkowym.

Ostatni sukces reprezentacji koszykarzy, o którym było głośno, miał miejsce 22 lata temu, gdy drużyna trenera Eugeniusza Kijewskiego zajęła siódme miejsce w mistrzostwach Europy w Barcelonie.

Każdy w obecnej ekipie myślał o nawiązaniu do tamtego osiągnięcia. A teraz jesteśmy tutaj i cieszymy się chwilą. Każdy mecz chcemy wygrać, zajść jak najwyżej. Wszyscy są skoncentrowani. Osiągnęliśmy coś, w co po Eurobaskecie 2017 nikt nie wierzył. Jesteśmy na mundialu. W kolejnych meczach chłopcy wychodzą i walczą o każdą piłkę, każdy centymetr parkietu. Mojej opinii nie zmieniają nawet porażki z Argentyną i Hiszpanią, wielkimi przecież drużynami.

Markiewicz przyznał, że największą atrakcją w Chinach są dla niego... wygrane spotkania biało-czerwonych.

Wszystkie wygrane mecze, przy pełnych halach, przy olbrzymiej presji. To mi się tutaj najbardziej podoba. Generalnie jestem Chinami bardzo pozytywnie zaskoczony. Turystyczna strona to dla nas głównie hale, hotele i lotniska, ale przeogromne wrażenie zrobił na mnie Szanghaj. Zdążyłem wjechać na słynną wieżę telewizyjną, jedną z najwyższych w świecie. Nie spodziewałem się, że chińskie miasta są tak nowoczesne i tak ogromne. Od strony organizacyjnej natomiast te mistrzostwa uważam za najlepiej zorganizowany turniej, na jakim byłem.

Fizjoterapeuta zwrócił uwagę na wspaniałą atmosferę panującą w reprezentacji i cechującą ją jedność, wspólnotę celów.

Trener Taylor stworzył wokół siebie ekipę, która jest jednością. Zawsze powtarzam, że jesteśmy jak pięść. Jeśli masz pięść zaciśniętą, jest silna, a wystarczy odjąć od niej najmniejszy palec, a traci 60 procent swojej siły. Dlatego nasza pięść musi być zaciśnięta. Nie jesteśmy grupą gwiazd. Jesteśmy bardzo mocnym zespołem, gdy jesteśmy razem. Nie mamy w sztabie medycznym żadnych kłopotów z tymi chłopakami. Wiedzą, po co tu przyjechali, o co wszyscy walczymy.

W kadrze koszykarzy Markiewicz w najlepszych relacjach jest z cztery lata młodszym Adamem Hrycaniukiem.

To mój ulubieniec i największy przyjaciel, moja "Bestia". Kibicuję wszystkim, ale najbardziej się cieszę, jak Adam wychodzi na boisko i robi to, co robi

Kolejne spotkanie, już w rywalizacji o miejsca 5-8, reprezentacja Polski rozegra w czwartek w Szanghaju o godz. 15 czasu polskiego z przegranym w środowym meczu Australii z Czechami.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Po tragedii otwarto szlak na Giewont

/ / pxhere.com/teknikel/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Popularny szlak turystyczny na Giewont został we wtorek otwarty po remoncie. Na końcowym odcinku szlak został zniszczony podczas tragicznej w skutkach burzy, która przeszła nad Tatrami 22 sierpnia i od tego dnia był zamknięty.

Remont szlaku na kopułę szczytową Giewontu był planowany przez władze Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) od dłuższego czasu, ale tragiczna w skutkach burza przyspieszyła tę decyzję. Podczas sierpniowej burzy zniszczone zostały łańcuchy ułatwiające wejście na szczyt. Przez pioruny zostały też skruszone skały, po których wiedzie szlak.

"Przy szlaku zainstalowano nowe łańcuchy ułatwiające wejście na szczyt. Zostały one zamontowane w miejscu starych, zniszczonych lub zerwanych łańcuchów. Sama ścieżka została ułożona na nowo w starym śladzie. Dotychczasowa ścieżka była już mocno naruszona, nie tylko przez burzę, ale i przez na przykład schodzące tamtędy lawiny. Z kopuły szczytowej zostały usunięte luźne, niestabilne skały, które mogłyby być niebezpieczne dla turystów"

– poinformował leśniczy TPN Marcin Strączek–Helios.

22 sierpnia od uderzeń piorunów zginęły na Giewoncie 4 osoby w tym dwoje dzieci, a ponad 150 osób odniosło obrażenia. Dwoje ciężko rannych dzieci nadal przebywa w szpitalu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl