Ile pieniędzy trafiać będzie do rodzin w ramach "500+"? Resort przedstawił obliczenia

zdjęcie ilustracyjne / fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

324 tysiące złotych - tyle według wyliczeń minister rodziny, pracy i polityki społecznej, Bożeny Borys-Szopy, otrzyma w ciągu 18 lat funkcjonowaniu programu Rodzina 500 plus rodzina z trojgiem dzieci. - To są olbrzymie kwoty - stwierdziła szefowa resortu.

Bożena Borys-Szopa powiedziała w TVP Info, że resort rodziny "pokusił się o obliczenia", z których wynika, że w ciągu 18 lat funkcjonowania programu 500 plus rodzina z trójką dzieci otrzyma od państwa 324 tys. złotych.

- Przy czwórce dzieci to jest znacznie powyżej 400 tys. złotych

- dodała.

Oceniła jednocześnie, że programy społeczne, które kierują pieniądze do rodzin - m.in. 500 plus lub 300 plus na wyprawkę szkolną to są "olbrzymie kwoty", które "stanowią w budżetach rodzinnych pokaźne kwoty".

Szefowa resortu rodziny przekonywała także, iż polskie rodziny bardzo dobrze odbierają ten program. Przekonują ją o tym - mówiła - Polacy na tysiącach spotkań, które "są za chyba wszystkimi ministrami tego rządu, a przede wszystkim za premierem".

Od 1 lipca rodzice mogą składać wnioski o "500 plus" na każde dziecko do 18. roku życia, bez względu na dochód osiągany przez rodzinę.

Z kolei świadczenie z programu "Dobry start" w wysokości 300 zł przysługuje raz w roku na dziecko uczące się w szkole, aż do ukończenia przez nie 20 lat. Dzieci niepełnosprawne, uczące się w szkole, mogą otrzymać świadczenie do ukończenia przez nie 24 lat. Od 1 sierpnia o świadczenie mogą ubiegać się także uczniowie szkół dla dorosłych i szkół policealnych. Termin składania wniosków upływa 30 listopada.

Od początku lipca wnioski na oba programy można składać drogą elektroniczną: za pośrednictwem kanałów bankowości elektronicznej, portalu Emp@tia oraz platformy usług elektronicznych ZUS. Od 1 sierpnia wnioski można składać także drogą papierową: w urzędzie lub za pośrednictwem poczty

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemcy. Protest przeciwko... samochodom

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Przed terenem, na którym we Frankfurcie nad Menem odbywa się doroczny Międzynarodowy Salon Samochodowy (IAA) , w sobotę doszło do wielotysięcznej demonstracji przeciwników aut i silników spalinowych. Uczestnicy domagali się jak najszybszej transformacji systemu transportowego.

Podczas pierwszego dnia salonu IAA otwartego dla publiczności, przed terenem, na którym odbywa się ta jedna z największych i najbardziej znanych wystaw samochodowych na świecie, zgromadziło się około 25 tys. osób. Demonstracja została zorganizowana przez związek #austeigen (niem. wysiadać), w którego skład wchodzą organizacje zajmujące się ochroną przyrody, broniące praw zwierząt, czy zrzeszające miłośników rowerów.

Uczestnicy domagali się natychmiastowej rezygnacji z silników spalinowych, zaprzestania produkcji aut terenowych, przesiadania się na małe elektryczne auta miejskie i pełnej neutralności klimatycznej ruchu ulicznego do 2035 roku. Żądali też większych udogodnień dla rowerów i transportu publicznego.

#austeigen oskarża przemysł motoryzacyjny o spowalnianie tych zmian poprzez produkcję - ich zdaniem - szczególnie szkodliwych dla środowiska miejskich SUV-ów. Biorący udział w demonstracji dawali wyraz swojej niechęci wobec samochodów, a szczególnie miejskich terenówek, przynosząc transparenty z takimi napisami, jak np. "Nienawidzę aut", "Geje przeciwko SUV-om", czy "SUV-y to g...".

Kwestia ochrony klimatu jest obecnie szczególnie ważna dla Niemców. Według opublikowanego w sierpniu sondażu dla telewizji RTL jest to dla nich najważniejszy problem, z którym musi zmierzyć się ich kraj; uważa tak 37 proc. ankietowanych. Na drugim miejscu znalazła się kwestia migracji (29 proc.), a na trzecim - niezadowolenie z polityków (25 proc.).

Jednocześnie przemysł samochodowy należy do jednej z najważniejszych branż niemieckiego przemysłu. Jest od niego zależnych ok. 1,8 mln miejsc pracy. Auta i części do nich są też najważniejszym składnikiem eksportu RFN - jego wartość wyniosła w 2018 roku 230 mld euro (na drugim miejscu znalazły się maszyny - 194 mld euro).

Miejskie terenówki są z kolei coraz ważniejszym produktem w ofercie niemieckich koncernów samochodowych. 43,7 proc. wszystkich samochodów sprzedanych przez BMW w pierwszym półroczu 2019 r., to były SUV-y i auta terenowe. W przypadku Audi jest to 40 proc., a Daimlera - 32,3 proc. Wyraźnie rośnie też popularność tego typu nadwozi nad Renem. W 2016 roku zarejestrowano 715 tys. nowych SUV-ów i terenówek. W 2018 - 934 tys. Według prognoz w 2019 r. ich liczba przekroczy 1 mln (do czerwca - 552 tys.)

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl