Sylwia Spurek z Wiosny chciała stanąć w obronie Greenpeace. Zaliczyła kolejną wpadkę!

Sylwia Spurek / facebook.com/drSylwiaSpurek

  

Europoseł Wiosny Sylwia Spurek nie daje o sobie zapomnieć. Tym razem postanowiła stanąć murem za aktywistami Greenpeace, którzy wczoraj zdecydowali się zablokować statek z węglem, który płynął do portu w Gdańsku. Interweniowała Straż Graniczna, a Sylwia Spurek pyta, dlaczego użyto broni palnej. Sęk w tym, że... nie użyto.

Aktywiści organizacji Greenpeace postanowili zablokować statek z węglem, jaki płynął z Mozambiku do portu w Gdańsku. Działacze popłynęli za statkiem, a następnie... zdewastowali burtę, malując napis "węgiel stop". Dodatkowo, żaglowiec Rainbow Warrior wpłynął do portu i rzucił kotwicę przy terminalu węglowym, uniemożliwiając rozładunek węgla. Na nic praca ludzi, którzy przez wiele dni pracowali na statku. Kiedy już dopłynęli do celu, zostali zablokowani przez ekologów.

Jak przekazało MSWiA "działacze Greenpeace na pontonach blokowali wejście do gdańskiego portu masowcowi z węglem, który był eskortowany przez jednostkę Straży Granicznej. Do interwencji funkcjonariuszy Morskiego Oddziału Straży Granicznej doszło w nocy z 9 na 10 września br. w gdańskim porcie. Wcześniej kapitan statku wielokrotnie odmawiał wpuszczenia na pokład polskich strażników granicznych i dobrowolnego poddania się kontroli".

MSWiA poinformowało też, że w wyniku działań Straży Granicznej wylegitymowano 22 osoby ze statku Greenpeace "Rainbow Warrior", który blokował statek z transportem węgla z Mozambiku. Zatrzymano kapitana jednostki oraz jedną z działaczek.

Nie spodobało się to niektórym politykom...

Poseł do Parlamentu Europejskiego Sylwia Spurek (Wiosna) postanowiła nawet zapytać komendanta Straży Granicznej, dlaczego podjęta została interwencja i na jakiej podstawie. W piśmie do komendanta padł zwrot o "użyciu broni palnej". Tak samo Spurek pisała na Twitterze.

Problem pojawił się, gdy internauci zaczęli zwracać uwagę, że broń palna wcale nie została użyta w trakcie tej interwencji, a po prostu była w posiadaniu funkcjonariuszy Straży Granicznej - w tym nie ma jednak nic nadzwyczajnego.

Jest to w pełni zgodne z prawem - artykuł 2. punkt 14. ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej jasno wskazuje, że uprawnieni do używania lub wykorzystywania środków przymusu bezpośredniego i broni palnej są także funkcjonariusze Straży Granicznej.

Krytycznych komentarzy na profilu europoseł Spurek pojawiło się mnóstwo.

Wtedy nadeszła refleksja:

Mimo tego, niesmak pozostał. Dziennikarz Wojciech Wybranowski zapytał nawet, czy Sylwia Spurek nie zamierza złożyć mandatu europosła."Coraz bardziej wstyd" - dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemcy. Protest przeciwko... samochodom

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Przed terenem, na którym we Frankfurcie nad Menem odbywa się doroczny Międzynarodowy Salon Samochodowy (IAA) , w sobotę doszło do wielotysięcznej demonstracji przeciwników aut i silników spalinowych. Uczestnicy domagali się jak najszybszej transformacji systemu transportowego.

Podczas pierwszego dnia salonu IAA otwartego dla publiczności, przed terenem, na którym odbywa się ta jedna z największych i najbardziej znanych wystaw samochodowych na świecie, zgromadziło się około 25 tys. osób. Demonstracja została zorganizowana przez związek #austeigen (niem. wysiadać), w którego skład wchodzą organizacje zajmujące się ochroną przyrody, broniące praw zwierząt, czy zrzeszające miłośników rowerów.

Uczestnicy domagali się natychmiastowej rezygnacji z silników spalinowych, zaprzestania produkcji aut terenowych, przesiadania się na małe elektryczne auta miejskie i pełnej neutralności klimatycznej ruchu ulicznego do 2035 roku. Żądali też większych udogodnień dla rowerów i transportu publicznego.

#austeigen oskarża przemysł motoryzacyjny o spowalnianie tych zmian poprzez produkcję - ich zdaniem - szczególnie szkodliwych dla środowiska miejskich SUV-ów. Biorący udział w demonstracji dawali wyraz swojej niechęci wobec samochodów, a szczególnie miejskich terenówek, przynosząc transparenty z takimi napisami, jak np. "Nienawidzę aut", "Geje przeciwko SUV-om", czy "SUV-y to g...".

Kwestia ochrony klimatu jest obecnie szczególnie ważna dla Niemców. Według opublikowanego w sierpniu sondażu dla telewizji RTL jest to dla nich najważniejszy problem, z którym musi zmierzyć się ich kraj; uważa tak 37 proc. ankietowanych. Na drugim miejscu znalazła się kwestia migracji (29 proc.), a na trzecim - niezadowolenie z polityków (25 proc.).

Jednocześnie przemysł samochodowy należy do jednej z najważniejszych branż niemieckiego przemysłu. Jest od niego zależnych ok. 1,8 mln miejsc pracy. Auta i części do nich są też najważniejszym składnikiem eksportu RFN - jego wartość wyniosła w 2018 roku 230 mld euro (na drugim miejscu znalazły się maszyny - 194 mld euro).

Miejskie terenówki są z kolei coraz ważniejszym produktem w ofercie niemieckich koncernów samochodowych. 43,7 proc. wszystkich samochodów sprzedanych przez BMW w pierwszym półroczu 2019 r., to były SUV-y i auta terenowe. W przypadku Audi jest to 40 proc., a Daimlera - 32,3 proc. Wyraźnie rośnie też popularność tego typu nadwozi nad Renem. W 2016 roku zarejestrowano 715 tys. nowych SUV-ów i terenówek. W 2018 - 934 tys. Według prognoz w 2019 r. ich liczba przekroczy 1 mln (do czerwca - 552 tys.)

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl