Bożena Kamińska to jedna z czołowych posłanek Platformy Obywatelskiej. Pochodzi z Gołdapi, ale mandat do Sejmu zdobyła na Podlasiu. Obecnie to jej druga kadencja. Od 12 listopada 2015 r. Kamińska otrzymuje z Sejmu ryczałt na wynajem mieszkania w Warszawie. Miesięcznie to 2,5 tys. zł brutto. Do końca 2016 r. dodatek dla posłów na mieszkanie wynosił 2,2 tys. zł. Kwota ta była równoznaczna z wysokością kosztów zakwaterowania parlamentarzysty w domu poselskim. Kamińska, podobnie jak inni posłowie, którzy otrzymują dodatek mieszkaniowy, od początku kadencji dostała na ten cel ponad 100 tys. zł. Z ustaleń „Gazety Polskiej Codziennie” wynika, że Kamińska za pieniądze z Kancelarii Sejmu wynajmuje mieszkanie na warszawskiej Białołęce. Do kogo należy ten lokal? „Kancelaria Sejmu nie jest upoważniona do udzielenia odpowiedzi na pytanie o personalia wynajmującego z uwagi na przepisy dotyczące ochrony danych osobowych osób, które nie pełnią funkcji publicznych” – stwierdziło w piśmie do „Codziennej” biuro prasowe Kancelarii Sejmu.

Jednak z ustaleń „Codziennej” wynika, że Kamińska za sejmowe pieniądze wynajmuje mieszkanie od swojego zięcia Andrzeja A. Mieszka on w tym lokalu wraz z córką posłanki PO. Czy nie widzi ona w tym żadnych kontrowersji? Posłanka PO w odpowiedzi na pytania „Codziennej” przyznaje, że mieszkanie jest wyjmowane zgodnie z prawem.

„Rozumiem, że inne podobne przypadki są panu znane i nie jest to atak przedwyborczy […]. Przykłady są takie i we wcześniejszych kadencjach, jak i teraz – jest to zgodne z prawem”

– napisała w SMS-ie Kamińska.