Gorąco w Wielkiej Brytanii! Posłowie żądają dokumentów o przygotowaniach do brexitu

zdjęcie ilustracyjne / Pete Linforth; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Brytyjska Izba Gmin przegłosowała wieczorem wniosek wzywający rząd do publikacji wszystkich dokumentów związanych z przygotowaniami do brexitu bez porozumienia oraz prywatnej korespondencji urzędników zaangażowanych w proces zawieszenia parlamentu.

Wniosek złożony przez Dominica Grieve'a - do niedawna posła Partii Konserwatywnej, obecnie niezależnego - przyjęty został stosunkiem głosów 311 do 302 i jest wiążący dla rządu. To zarazem kolejna porażka w parlamencie premiera Borisa Johnsona, który nie dysponuje większością w Izbie Gmin.

Przed głosowaniem Michael Gove, który w gabinecie Johnsona odpowiada za przygotowania do brexitu bez umowy, zapowiedział, że rząd jest „zobowiązany” do upublicznienia tak wielu szczegółów operacji Yellowhammer (taki kryptonim mają przygotowania do brexitu bez umowy), jak to możliwe i opublikuje zredagowaną wersję dokumentu.

W połowie sierpnia „Sunday Times” opisał zbiór niejawnych rządowych dokumentów na temat przygotowań do wyjścia z UE bez umowy, z których wynika, że w takim przypadku Wielka Brytania będzie borykała się z brakami żywności, leków i paliwa oraz z chaosem i opóźnieniami w transporcie przez kanał La Manche. Gove tłumaczył wówczas, że dokumenty te opisują najgorszy scenariusz.

W poniedziałek wieczorem członkowie Izby Gmin będą jeszcze głosować nad drugim wnioskiem Borisa Johnsona o rozpisanie przedterminowych wyborów. Jednak parlamentarna arytmetyka i zapowiedzi opozycji wskazują, że podobnie jak i w pierwszym przypadku, nie ma on szans na przyjęcie. Opozycja nie chce się zgodzić na wybory przed obecnie obowiązującym terminem wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, czyli 31 października, gdyż obawia się, że w przypadku zwycięstwa Partii Konserwatywnej Johnson mógłby przeforsować brexit bez umowy.

Po zakończeniu poniedziałkowych obrad rozpocznie się pięciotygodniowe zawieszenie parlamentu. Członkowie Izby Gmin powrócą do niej 14 października, kiedy rozpocznie się nowa sesja.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Poznań dronem walczy ze smogiem

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

W Poznaniu rozpoczęły się badania jakości powietrza przy użyciu specjalistycznego drona. Pomiary będą realizowane do połowy grudnia. Prezydent Poznania uważa, że skutecznym sposobem na walkę ze spalaniem toksycznych odpadów w piecach mogłyby być wyższe mandaty.

Projekt "Skończmy ze smogiem w Poznaniu", zakładający monitorowanie jakości powietrza z użyciem drona, zwyciężył w ostatniej edycji PBO. Jego realizacją zajmuje się wyłoniona w przetargu firma LTA Design z Gliwic. Zadaniem specjalistów jest wykonanie analizy spalin z palenisk domowych za pomocą bezzałogowego systemu latającego. Czas i lokalizacja badań są uzgadniane z poznańską strażą miejską, zaś obszary pomiarów typuje się pod kątem największej liczby zgłaszanych interwencji.

W poniedziałek władze miasta zaprezentowały sprzęt, który do połowy grudnia będzie wykonywał badania jakości powietrza. Dron będzie nadlatywać nad kominy i dokonywać pomiaru. Następnie przeprowadzana będzie analiza, która pomaga wykryć w spalinach emitowanych z komina danej posesji związki chemiczne, które z dużym prawdopodobieństwem wskazują na spalanie odpadów (formaldehyd, chlorowodór, lotne związki organiczne oraz pyły zawieszone - PM 2,5 oraz PM 10). Pomiary te mają pomóc w skuteczniejszym wykrywaniu przypadków łamania prawa i karaniu osób zatruwających środowisko.

Zastępczyni Komendanta Straży Miejskiej w Poznaniu Marta Hyżak-Spychała przypomniała, że strażnicy dokonujący kontroli posiadają stosowne upoważnienia wydane na podstawie przepisów Prawa ochrony środowiska przez prezydenta miasta Poznania.

Mogą wejść na teren nieruchomości i pomieszczeń, gdzie znajdują się urządzenia grzewcze. Mają prawo do żądania wyjaśnień, informacji i dokumentów, a także pobierania próbek. Nieudostępnienie nieruchomości do kontroli jest zagrożone karą pozbawienia wolności do trzech lat

– tłumaczyła.

Dodała, że osoba, która spala niedozwolone odpady w domowym palenisku, może zostać ukarana m.in. mandatem do 500 zł. Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak podkreślił w poniedziałek, że „dron to bardzo efektywne narzędzie, pomagające eliminować sytuacje, w których spalane są różnego rodzaju niedozwolone substancje. Dzięki niemu udało nam się skontrolować skutecznie wiele nieruchomości”.

Jego zdaniem skutecznym sposobem na walkę ze spalaniem toksycznych odpadów w piecach mógłby być wzrost kwoty mandatów.

Będę dążył do tego, aby ustawodawca dał możliwość zwiększenia wysokości tych mandatów. Gdyby stawki były znacznie wyższe, jak ma to miejsce w innych krajach Europy, moglibyśmy skuteczniej zwalczać zjawisko spalania odpadów. Przy najbliższej okazji będę rozmawiał na ten temat z panią minister Jadwigą Emilewicz

– zaznaczył Jaśkowiak.

Dotychczas przy użyciu drona sprawdzono już ok. 8600 budynków. Do szczegółowej kontroli wytypowano 23 nieruchomości, w sześciu przypadkach aparatura potwierdziła spalanie materiałów zabronionych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl