Francja przeciwna opóźnianiu brexitu

/ pixabay.com /Creative Commons CC0/Elionas2

  

Szef MSZ Francji Jean-Yves Le Drian sprzeciwił się kolejnemu przesunięciu brexitu. Uznał, że choć brytyjska Izba Gmin, występując przeciwko brexitowi bez umowy z Unią Europejską, przyjęła propozycję takiego przesunięcia, to brak jest propozycji, które by je uzasadniały.

Minister wypowiedział się w ten sposób we wczorajszej audycji radiowej "Wielkie Spotkanie".

Francuscy komentatorzy przypominają, że już na czerwcowym, poświęconym brexitowi szczycie UE, prezydent Francji Emmanuel Macron był przeciwnikiem daty brexitu, ustalonej na 31 października, ale musiał się na nią zgodzić pod naciskiem kanclerz Niemiec Angeli Merkel.

Większość publicystów w komentarzach posługuje się argumentami ministra i powtarza za nim, że w Wielkiej Brytanii "mamy do czynienia z konfliktem legitymacji między narodem, który powiedział w referendum, że chce wyjść (z UE), a parlamentem, będącym również wyrazem woli ludu, ale który nie wie, jak wyjść".

Politolog z instytutu badania opinii publicznej IPSOS Chloe Morin oświadczyła w radiu France Info, że wypowiedź Le Driana jest powtórzeniem rozumowania francuskiego prezydenta, który pod koniec sierpnia powiedział dziennikarzom, że "wszystko jest w rękach rządu brytyjskiego", i że Londyn "w ostatniej chwili" może wycofać się z zamiaru wyjścia z UE.

Macron w sierpniu wyraził pogląd, że odłożenie brexitu nastąpić może jedynie w wypadku nowych, konkretnych propozycji ze strony Londynu

- przypomniała politolog.

Zauważyła, że Le Drian w niedzielę skonstatował brak takich propozycji i uznał, że renegocjacja umowy z UE, jaką proponuje premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, jest nie do przyjęcia.

"To oficjalne stanowisko wszystkich członków Unii"

– wskazała.

Filozof Gaspard Koenig, podzielający "zniecierpliwienie szefa francuskiej dyplomacji", oznajmił w porannej audycji radia Courtoisie, że przeraża go ewolucja brytyjskich konserwatystów, którzy odrzucają wspaniałe angielskie zwyczaje, jak szacunek dla tradycji i umiejętność kompromisu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Jest akt oskarżenia wobec brata Bieńkowskiej. Grozi mu do 15 lat więzienia

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Prokuratura Okręgowa w Katowicach sporządziła akt oskarżenia wobec Jarosława M., brata b. komisarz UE Elżbiety Bieńkowskiej. Zarzuca się mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

"Prokuratura Okręgowa w Katowicach wydała akt oskarżenia wobec Jarosława M., brata b. komisarz UE Elżbiety Bieńkowskiej – dowiedział się portal tvp.info. Zarzuca się mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Aktem oskarżenia zostało objętych łącznie pięć osób. Grozi im kara pozbawienia wolności do 15 lat"

- czytamy na stronie portalu tvp.info.

[polecam:https://niezalezna.pl/294042-bienkowska-i-jej-maz-wezwani-do-prokuratury-beda-zeznawac-ws-dzialalnosci-grupy-przestepczej]

Prokuratura zarzuciła oskarżonym udział w zorganizowanej grupie przestępczej, działającej od października 2012 r. do grudnia 2018 r.

"Grupa miała się dopuścić szeregu przestępstw, w tym przestępstw gospodarczych, przestępstw korupcyjnych, wyłudzeń kredytów, wyłudzeń dotacji z budżetu państwa i funduszy unijnych, innych oszustw oraz przestępstw skarbowych. Grupa miała także wprowadzić do obrotu finansowego środki pochodzące z korzyści związanych z popełnianiem przestępstw w kwocie nie mniejszej niż 347 tys. zł"

- czytamy.

Według portalu, oskarżeni mają odpowiadać za przestępstwa: udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, powoływania się na wpływy, oszustwa, prania brudnych pieniędzy, działania na szkodę wierzycieli, poświadczania nieprawdy w dokumentach, przedkładania nieprawdziwych dokumentów w celu uzyskania kredytów, działania na szkodę spółki.

"Samemu Jarosławowi M. przedstawiono zarzuty m.in. niekorzystnego rozporządzenia kwotą ponad 1,4 mln zł. M. miał wprowadzić w błąd Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w Warszawie i wykorzystać niezgodnie z przeznaczeniem wsparcie finansowe na dofinansowanie spółki Śląskie Towarzystwo Handlowe Kupiec S.A. i spłatę zadłużeń tej spółki"

- czytamy.

Jak pisze portal, zarzuty wobec M. dotyczą także "podejmowania czynności, mających na celu udaremnienie lub znaczne utrudnienie stwierdzenia przestępczego pochodzenia środków w kwocie ponad 11,2 mln zł". Pieniądze te miały stanowić korzyść z przestępstw popełnianych przez grupę. Grupa miała "wyprać" co najmniej 347 tys. zł - napisano.

Oskarżonym grozi kara pozbawienia wolności do 15 lat.

Portal przypomniał, że na początku marca br. CBA zatrzymało sześć osób, m.in. w sprawie wyłudzenia 2 mln zł na szkodę Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Wśród zatrzymanych był brat komisarz UE Elżbiety Bieńkowskiej, Jarosław M. Kolejnym z zatrzymanych był Lech B., były asystent Bieńkowskiej w czasach, gdy była ona senatorem. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP, tvpinfo.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts