Alternatywny rurociąg pracuje. Kryzys ściekowy w Warszawie uratowała praca ogromnej liczby osób

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

- Po dziesięciu dniach bardzo ciężkiej pracy rurociąg ruszył. Pracowało przy tym projekcie ponad pół tysiąca osób - poinformował na konferencji prasowej szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Michał Dworczyk. Decyzję o budowie alternatywnego rurociągu, ulokowanego na moście pontonowym na Wiśle podjął premier Mateusz Morawiecki.

Przypomnijmy, że do awarii dwóch kolektorów odprowadzających ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do leżącej na prawym brzegu oczyszczalni "Czajka" doszło we wtorek 27 sierpnia i w środę 28 sierpnia. W efekcie, nieczystości zaczęto zrzucać do Wisły. W reakcji na awarię premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o budowie alternatywnego rurociągu, ulokowanego na moście pontonowym na Wiśle.

Po dziesięciu dniach bardzo ciężkiej pracy rurociąg [na moście pontonowym] ruszył. Pracowało przy tym projekcie ponad pół tysiąca osób

- poinformował na konferencji prasowej szef KPRM, Michał Dworczyk.

Poza wojskiem, poza strażą pożarną, innymi służbami byli to przedstawiciele firm, ale przede wszystkim podziękowania dla Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, MON, Wojsku Polskiemu. Nie byłoby to możliwe bez koordynowania całości prac przez Wody Polskie

- dodał minister.

Jesteśmy gotowi, po deklaracjach władz miejskich, żeby przez najbliższe dwa miesiące utrzymywać rurociąg przesyłający ścieki do oczyszczalni "Czajka"

- wskazał szef KPRM.

Zakład "Czajka" oczyszcza ścieki z prawobrzeżnych dzielnic Warszawy i okolicznych gmin, a od 2012 roku także te z centralnej i północnej części Warszawy lewobrzeżnej. Awarii uległy tylko kolektory przesyłające nieczystości z dzielnic na lewym brzegu Wisły - Bielan, Bemowa, Żoliborza, Woli, Śródmieścia, Ochoty, Włoch oraz części Mokotowa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Francja: Wysoka kara dla dżihadysty. Posiedzi 28 lat

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Napastnik, który usiłował zabić dwóch strażników w więzieniu w Val-d'Oise na północy Francji w 2016 roku, Bilal Taghi, został dziś skazany na 28 lat więzienia. Jego atak uznano we Francji za pierwszy zamach terrorystyczny, do którego doszło więzieniu.

Prokuratura domagała się kary dożywocia dla Taghiego, którego określiła jako osobę "nieuleczalnie zaangażowaną w radykalną ideologię".

Do ataku doszło na specjalnym oddziale więziennym przeznaczonym dla "zradykalizowanych więźniów", gdzie skazany odsiadywał wyrok pięciu lat.

27-letni Taghi przyznał się o razu po zamachu do zamiaru zabicia przedstawicieli francuskiej administracji w ramach walki na rzecz Państwa Islamskiego i twierdził wtedy, że ponowi ataki, jak tylko będzie miał okazję.

Dzisiaj zamachowiec niespodziewanie powiedział w sądzie, że... zrezygnował z ideologii dżihadu i poprosił strażników więziennych, których zaatakował, o wybaczenie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl