Polki zagrają o brąz. Turcja zbyt silna dla biało-czerwonych

Ten mecz był jak u Hitchcocka. Najpierw nastąpiło trzęsienie ziemi, a później napięcie stopniowo rosło. Niestety zabrakło szczęśliwego zakończenia. Polki przegrały z Turcją w półfinale mistrzostw Europy siatkarek. Biało-czerwone powalczą o brązowy medal z Włoszkami.

pzps

Szesnaście lat po pamiętnym sukcesie "Złotek" Andrzeja Niemczyka Polki wróciły do Ankary powalczyć z Turcją o siatkarski medal. Stawką meczu w 2003 roku był wprawdzie triumf w turnieju, a dziś "tylko" udział w finale mistrzostw Europy. Jednak pamiętając o dekadzie bez sukcesów w polskiej kobiecej siatkówce - sobotnie spotkanie było niezwykle ważne dla naszej drużyny.

Turczynki niesione dopingiem fanatycznych kibiców szybko wyszły na prowadzenie. Spustoszenie w szeregach drużyny Jacka Nawrockiego siała Eda Dundar. Polki jednak nie zwiesiły głów. Magdalena Stysiak zaatakowała ponad blokiem, dobrą zagrywką rywalki postraszyła Natalia Mędrzyk. Sytuacja punktowa się wyrównała. Później niestety gospodynie ustawiły szczelną ścianę nad siatką, a biało-czerwone miały coraz więcej problemów z przyjęciem. Nie pomogło w tym elemencie nawet wejście na parkiet Martyny Grajber. Pierwszy set dość szybko padł łupem Turcji.

Po dwóch setach w Turcji zaczęli już chyba myśleć o finale

Druga partia wyglądała nieźle. Jednak tylko do czasu. Im bliżej końca, tym szybciej i mocniej grały rywalki. Kolejne punkty szybko wpadały na konto Turczynek, a przewaga stawała się zbyt duża. Polki momentami wyglądały na bezradne. Akman zaatakowała z wysokości drugiego piętra i było po secie.

W tym momencie niejeden zespół by się załamał. Ale nie Polki. One cały czas zachowywały spokój i wiarę w zwycięstwo. I ta wiara została nagrodzona. W trzecim secie wszystko odmieniło się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Biało-czerwone grały niesamowicie. Włoski trener gospodyń - Guidetti - kręcił głową z niedowierzaniem. Jak przez dwie partie Polki grały bez bloku, to w trzeciej raz po raz rozdawały "czapy" kolejnym zaskoczonym Turczynkom. 25:14 i wiadomość dla rywalek: "Polska walczy do końca".

Biało-czerwone się nie poddają

Polki ruszyły do ataku od początku czwartego seta. Jednak to co wyrabiała turecka libero - czapki z głów. Akoz broniła nieprawdopodobne piłki, a Karakurt udowadniała, że jest jedną z najbardziej utalentowanych siatkarek świata. Biało-czerwone straciły przewagę i przegrały szansę na finał.

W niedzielę Polki zagrają z Włoszkami. W fazie grupowej wyrwały po pięciosetowym dreszczowcu zwycięstwo wicemistrzyniom świata. Powtórka tego wyniku da biało-czerwonym wymarzony medal.

Turcja - Polska 3:1  (25:17, 25:16, 14:25, 25:20)

 

Źródło: niezalezna.pl

#siatkówka kobiet #Polska-Turcja #Mistrzostwa Europy w siatkówce

Janusz Milewski
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo