"Wyższe płace bodźcem do poszukiwania innowacyjności". Ekspert ocenia propozycję PiS

/ Twitter/@pisorgpl

  

Działania na rzecz wyższej płacy mogą się przełożyć na łagodzenie bariery popytu, jaką dostrzegają prawie wszystkie kraje rozwinięte – mówi w rozmowie z PAP prof. Elżbieta Mączyńska-Ziemacka, odnosząc się do zapowiedzi Prawa i Sprawiedliwości o podniesieniu płacy minimalnej. Jak dodaje, „to czynnik nakręcający wzrost PKB”.

Prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego podkreśla jednak, że zapowiedź podwyżek płacy minimalnej stanowi poważne wyzwanie dla przedsiębiorców i państwa.

Podczas sobotniej konwencji programowej Prawa i Sprawiedliwości, zaproponowano m.in. podniesienie pensji minimalnej do 3 tys. zł na koniec 2020 r., a na koniec 2023 r. do 4 tys. zł.

Jak wskazuje ekonomistka, zapowiadane podwyżki "to ogromna zmiana", bo najniższe wynagrodzenie byłoby bowiem powyżej poziomu połowy średniej płacy w gospodarce.

Jak zawsze w ekonomii są dwie strony każdej sytuacji - jest strona, która ponosi koszty i ta, która zyskuje. Ale te interesy mogą zostać pogodzone przy odpowiednio prowadzonej polityce społeczno - gospodarczej 

- mówi Mączyńska-Ziemacka.

Pytanie jest, czy i w jakim stopniu pracodawcy odpowiedzą na to technologiami „pracooszczędnymi”, czyli tym, co u nas niezbyt funkcjonuje. Jesteśmy w ogonie UE, jeśli chodzi o robotyzację i wykorzystanie sztucznej inteligencji. Wyższe płace stają się więc dla pracodawców bodźcem do poszukiwania metod na wyższą innowacyjność

- zauważa ekonomistka.

Jak zauważa, wyższe płace, o ile nie pójdą za tym technologie "pracooszczędne" będą zwiększały koszty, a tych nie można bezkarnie przerzucać na kupujących. „Przedsiębiorcy nie będą inwestować, jeśli nie będzie popytu. Podstawową barierą tego, że przedsiębiorcy - szczególnie prywatni - nie inwestują, są właśnie obawy o popyt” – tłumaczy Mączyńska-Ziemacka.

Wskazuje, że to płace tworzą popyt. „Mało tego, ten popyt generowany jest przez osoby mniej zarabiające, bo to one natychmiast kierują pieniądze na rynek, gdy tymczasem ci lepiej zarabiający kumulują je, przeznaczają na rynek kapitałowy czy spekulacyjny, są już "obkupieni", więc korzyść rynkowa w ich przypadku jest mniejsza” – mówi. W opinii ekonomistki, wzrost płacy minimalnej będzie powodował inny rozkład dochodów, zmniejszenie nierówności, a to z kolei ożywi popyt. "Popyt tworzą masy, a nie najbogatsi" - podkreśla.

Mączyńska-Ziemacka uważa, że plany podniesienia płacy minimalnej mogą być odpowiedzią na sytuację w krajach wysoko rozwiniętych. "Od kilku lat np. w Davos „grzmi się”, że nierówności dochodowe, majątkowe, czy w ogóle nierówności społeczne, to bomba z opóźnionym zapłonem dla krajów wysoko rozwiniętych. Te punkty zapalne już widać, choćby w postaci francuskiego ruchu żółtych kamizelek, czy na protestach w Niemczech, gdzie występuje niska dynamika płac przy jednoczesnym wzroście kosztów życia" - mówi.

Doświadczenia wielu krajów wskazują, że strefy biedy, duże grupy ludzi bardzo mało zarabiających, nie sprzyjają gospodarce. Świat staje przed dylematem nierówności społecznych i nierówności dochodowych. Stąd program 500 plus wzbudził zainteresowanie światowych polityków jako rozwiązanie przeciwdziałające nierównościom

- ocenia.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP, Twitter

Tagi

Wczytuję komentarze...

Narasta spór wokół odbudowy Notre Dame. Macron forsuje "nadanie nowocześniejszego rysu katedrze"

Jedna z propozycji "nowoczesnej" odbudowy autorstwa pracowni Kiss The Architect / kissthearchitect • Instagram

  

We Francji wciąż nie ma porozumienia pomiędzy głównym architektem a wysłannikiem prezydenta Emmanuela Macrona w kwestii odbudowy katedry Notre Dame w Paryżu. W spór dotyczący formy odbudowy zaangażowało się wielu ekspertów, historyków czy znawców sztuki. Philippe Villeneuve opowiada się za odbudową iglicy Viollet-le-Duc w identycznym stylu, zaś gen. Jean-Louis Georgelin postuluje „bardziej nowoczesne rozwiązania odpowiadające współczesności”.

Proszę się zamknąć” – tymi słowami gen. Jean-Louis Georgelin, wysłannik prezydenta Macrona ds. koordynacji prac rekonstrukcyjnych, zwrócił się do głównego architekta zabytków Philippe'a Villeneuve'a. Sytuacja miała miejsce podczas zeszłotygodniowego spotkania komisji ds. kultury we francuskim Zgromadzeniu Narodowym.

[polecam:https://niezalezna.pl/288035-katedra-notre-dame-wciaz-nie-jest-bezpieczna-istnieje-ryzyko-zawalenia-sie-duzego-rusztowania]

Przedmiotem sporu między gen. Georgelinem i głównym architektem Villeneuveem jest styl, w jakim odbudowana zostanie XIX-wieczna iglica Viollet-le-Duc, która runęła z dachu katedry podczas pożaru 15 kwietnia 2019 roku.

Odpowiedzialny za prace renowacyjne w katedrze od 2013 roku Philippe Villeneuve opowiada się za odbudową iglicy Viollet-le-Duc w identycznym stylu. Gen. Georgelin postuluje „bardziej nowoczesne rozwiązania odpowiadające współczesności”. Powtarza słowa prezydenta Macrona, który w lipcu mówił o konieczności „nadania nowocześniejszego rysu katedrze”. Ambicją generała jest odbudowa świątyni w ciągu pięciu lat, co obiecywał prezydent Macron po pożarze.

[polecam:https://niezalezna.pl/267813-macron-zapowiedzial-odbudowe-notre-dame-jest-juz-reakcja-prezydenta-dudy]

Postawa gen. Georgelina w komisji ds. kultury wywołała wiele negatywnych komentarzy we francuskich mediach. Dziennikarz Didier Rykner, redaktor naczelny internetowego magazynu „La Tribune de l'art”, zalecił byłemu szefowi sztabu armii francuskiej milczenie w kwestiach dotyczących sztuki. Z kolei styl dyskusji na temat odbudowy katedry skrytykował minister kultury Franc Riester, apelując o wzajemny szacunek podczas dyskusji. Podobnego zdania byli członkowie senackiej komisji kultury.

[polecam:https://niezalezna.pl/270210-macron-nie-spiesz-sie-z-odbudowa-notre-dame-prosza-specjalisci]

Przypomnijmy, że niedługo po pożarze Notre Dame, ponad 1000 czołowych konserwatorów, kuratorów, naukowców, architektów i inżynierów podpisało się pod listem otwartym, wzywającym francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona, by nie spieszył się z odbudową Notre-Dame.

Przyczyna pożaru katedry Notre Dame w Paryżu w dniu 15 kwietnia nie została dotąd wyjaśniona. Śledczy podali wstępnie w czerwcu, że mogło do niego dojść w wyniku awarii instalacji elektrycznej. Wcześniej sugerowano, że do pożaru doszło najprawdopodobniej w trakcie prowadzonych w świątyni prac renowacyjnych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl