"Stoimy nad grobem, którego miało nigdy nie być. Pogrzebani bez modlitwy, bez salwy honorowej, bezimienni bohaterowie naszej wolności, żołnierze Armii Krajowej oddali ojczyźnie to, co mieli najcenniejszego – życie" - powiedziała podczas uroczystości wicemarszałek Sejmu RP Małgorzata Gosiewska. "Zginęli z rąk Sowietów, a ich imiona miały zostać skazane na zapomnienie" – dodała.

 

Jako przedstawiciel Sejmu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej żegnam ich nie tylko w imieniu Sejmu, ojczyzny, ale także w imieniu najbliższych rodzin. Żołnierze Armii Krajowej, chylimy przed wami z wielką czcią głowy. Polska do was przyszła. Teraz możecie już odpocząć na niebiańskich błoniach

- powiedziała Gosiewska.

Litewski polityk, przewodniczący sejmowej komisji walk o wolność i pamięci historycznej Arunas Gumuliauskas, przypomniał że w czasie wojny „Zachód dążył do utworzenia z Litwy i Polski strefy buforowej, która mogłaby ochronić ich przed inwazją bolszewików, a Sowieci starali się wcielić w życie światową rewolucję proletariacką, która całą mapę Europy zabarwiłaby na czerwono”.

Niełatwe były też relacje narodów zamieszkujących te ziemie. Litewski Korpus Lokalny walczył na Wileńszczyźnie z partyzantami sowieckimi i Armią Krajową, dążąc do odzyskania niepodległego państwa litewskiego. Armia Krajowa walczyła na Ziemi Wileńskiej zarówno przeciwko okupantom nazistowskim, jak i przeciwko Litwinom, uważając Wileńszczyznę za część Polski i dążąc do ponownego przyłączenia jej do Polski 

- wskazał Gumuliauskas.

 Do uczestników uroczystości pogrzebowych list wystosował premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu zaznaczył, że pogrzebanie żołnierzy polskich "to nie tylko nasz chrześcijański i patriotyczny obowiązek". 

To nade wszystko wyraz naszego najgłębszego przekonania, że państwo polskie nie może i nie będzie szczędzić wysiłków, aby wszystkim bohaterom przywrócić należne miejsce w narodowym panteonie

- napisał premier.

Ceremonię pochówku poprzedziła msza święta pogrzebowa w kościele pw. Wniebowstąpienia Pańskiego w Ejszyszkach, której przewodniczył kapelan Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL ks. Tomasz Trzaska. Udział w uroczystościach wzięli też przedstawiciele polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, władz lokalnych, Instytutu Pamięci Narodowej (IPN), Centrum Badania Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy, a także polscy żołnierze, harcerze i miejscowa ludność.

Jak mówiła wicemarszałek Gosiewska w rozmowie z PAP, udział litewskich parlamentarzystów w pochówku to „wielki krok ku zbliżeniu, ku zacieśnianiu relacji”.

Stajemy w prawdzie, oddajemy hołd, myślimy o tym, jak dalej działać, jak dalej przeciwstawiać się temu złu, które próbowało nas wielokrotnie podzielić, a z którym to nasi bohaterzy walczyli 

- powiedziała Gosiewska, wskazując na Rosję.

"Rosja znowu próbuje dzielić Europę, Rosja znowu jest agresorem, okupuje część Ukrainy, część Gruzji, próbuje fałszować historię i tylko razem, współpracując, jesteśmy w stanie temu się przeciwstawić, przeciwdziałać i wspierać inne narody, by też miały siłę powiedzieć "nie"" - podkreśliła wicemarszałek Sejmu.

Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN od trzech lat na terenie Litwy, głównie Wileńszczyzny, prowadzi prace poszukiwawcze i ekshumacyjne. "Szukamy osób, które zginęły w latach 1917-1956, a które do dnia dzisiejszego leżą gdzieś w lasach, bagnach, na łąkach, ale też i na przedmieściach Wilna" - mówił PAP naczelnik biura dr Leon Popek.

Szczątki czterech nieznanych żołnierzy AK, które spoczęły w sobotę w Ejszyszkach w rejonie solecznickim, zostały odnalezione w ramach prac prowadzonych wspólnie przez specjalistów polskich (z IPN -red.) oraz litewskich. Na zwłoki dwóch żołnierzy natrafiono na terenie tzw. Długiej Wyspy w Puszczy Rudnickiej, a pozostałych dwóch odkryto w okolicy miejscowości Monkiewicze.

Projekt poszukiwania i ekshumacji żołnierzy Armii Krajowej prowadzony jest od roku 2017; w ubiegłym roku na cmentarzu w Ejszyszkach miał miejsce pogrzeb trzech żołnierzy AK odnalezionych w trakcie prac poszukiwawczych na terenie rejonu solecznickiego. W czwartek na parafialnym cmentarzu w Balingródku, miejscowości leżącej 40 km na północ od Wilna, odbyły się uroczystości pogrzebowe 16 nieznanych polskich żołnierzy ekshumowanych z pobliskiej miejscowości Punżanki i okolic litewskiej stolicy.