Ależ dostało się Platformie Obywatelskiej i Tuskowi! „Ta władza to była w niemałej mierze zabawa”

Donald Tusk / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W czasie swojego wystąpienia na konwencji programowej PiS w Lublinie, prezes Jarosław Kaczyński nie przebierał w słowach podsumowując rządy ekipy PO-PSL. Przypomniał, że Platforma swego czasu sprawiała wrażenie formacji, która chciała zmiany systemu postkomunistycznego, jednak szybko okazało się, że „to było złudzenie”.

Powstała partia, mówię tu o naszych przeciwnikach, która także żądała zmiany. Okazało się, że to było złudzenie. Że Platforma Obywatelska nie chciała zmiany systemu. Chciała jedynie tego, co historycy nazywają „restauracją”. Chciała jedynie powierzchownej zmiany, dla utrzymania stanu rzeczy. Ta restauracja pod wodzą PO-PSL się dokonała. Poprzednia formacja traktowała państwo jako zespół instytucji nie działających na rzecz społeczeństwa.
- mówił Jarosław Kaczyński podkreślając, że dla twórców tego projektu kluczowe było wyłącznie „utrzymanie się u władzy”.

Prezes PiS w odniesieniu do rządów PO-PSL podkreślał, że szybko okazało się, iż „władza demokratycznie wybrana nie interesuje się społeczeństwem”.

Chodziło o ujednolicenie władzy. Pamiętacie, był zakaz zawierania jakichkolwiek koalicji z nami w samorządach. Władza od góry do dołu z nielicznymi wyjątkami miała być w rękach tej samej formacji. Z tym wiązały się różnego rodzaju elementy korupcji, także tej korupcji rozdawniczej. Była tendencja do zwijania państwa, wycofywania państwa z polskiej prowincji. Państwo można powiedzieć zanikało, bo państwa ta władza po prostu nie lubiła.
- mówił prezes PiS.

Dostało się również Donaldowi Tuskowi.
Były też cechy związane z osobistymi cechami „przywódcy” - Donalda Tuska. Ta władza to była w niemałej mierze zabawa. To była zabawa we władzę. Zabawa w rządzenie. Dobre wina, cygara, jak to oni mówili – haratanie w gałę. To wszystko bardzo miło robić, tyle, tylko, że do tego trzeba jeszcze umieć dobrze rządzić, a to jest to, czego oni kompletnie nie potrafili. Można cytując dramaturga i poetę powiedzieć, że „oni nawet nie chcieli chcieć”. I to też jest bardzo charakterystyczne dla tego systemu. Temu systemowi towarzyszył naprawdę cały wysyp afer. [...] Cała ta władza lubiła widowisko. Nas to kosztowało stracone lata rozwoju, miliony złotych!
- mówił prezes PiS.

[ZOBACZ CAŁE PRZEMÓWIENIE JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO]
 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rzucił pustą plastikową butelką w policjanta. Odpowie za użycie przemocy

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere/CC0 Public Domain

  

Na toczącym się w Moskwie procesie dotyczącym niedawnych protestów politycznych i domniemanej przemocy wobec policjanta oskarżyciel poprosił dzisiaj o cofnięcie sprawy karnej do prokuratury. Oskarżonym w tej sprawie jest Ajdar Gubajdulin.

Zarzuty wobec niego dotyczą usiłowania użycia przemocy wobec policjanta. Gubajdulin rzucił plastikową butelką, która jednak nikogo nie trafiła.

Jego proces rozpoczął się we wtorek, ale tego samego dnia odroczono posiedzenie o jeden dzień.

Jak powiedział mediom adwokat Maksim Paszkow, spór dotyczy teraz kwestii, czy rzucona plastikowa butelka była pełna, czy pusta.

Obrona argumentuje, że pusta butelka ważąca 20 gramów nie mogła nawet hipotetycznie wyrządzić żadnych szkód.

Ta kolejna sprawa karna, w której pojawia się oskarżenie o przemoc wobec policjanta, jest uważnie śledzona ze względu na los osób, wobec których po moskiewskich protestach zapadły już wyroki. W każdym przypadku są to wyroki pozbawienia wolności, poczynając od kar dwóch lat kolonii karnej.

Coraz większego rozgłosu nabiera sprawa aktora Pawła Ustinowa, skazanego za domniemane użycie siły wobec funkcjonariusza na 3,5 roku kolonii karnej.

Na jego procesie sąd nie zgodził się na rozpatrzenie nagrania wideo, na którym widać, że w chwili zatrzymania Ustinow nie stawiał oporu.

Aktor zapewnia, że nie uczestniczył w demonstracji, a na Plac Puszkina, gdzie policja zatrzymywała protestujących, przyszedł na spotkanie służbowe.

Kampanię w obronie Ustinowa zaczęli prowadzić w Rosji aktorzy i celebryci. Ta fala solidarności już jest porównywana do kampanii w obronie dziennikarza śledczego Iwana Gołunowa, oskarżonego o przestępstwa narkotykowe i później uwolnionego. Nie brak głosów, że solidarność środowiska i wideo ze sceną zatrzymania doprowadzą do zmiany wyroku wobec Ustinowa.

W jego obronie wypowiedział się w środę parlamentarzysta Andriej Turczak, zasiadający we władzach rządzącej Jednej Rosji. Turczak powiedział, że widział nagrania z miejsca zatrzymania Ustinowa.

"Chłopak po prostu stał koło metra" - ocenił parlamentarzysta, przyznając, że z nagrań wynika, że Ustinow nie naruszał porządku publicznego.

Przed budynkiem administracji (kancelarii) prezydenta Władimira Putina rozpoczęły się w środę jednoosobowe pikiety w obronie aktora. Uczestnicy tych pikiet trzymają plakaty z hasłem: "Wolność dla Pawła Ustinowa".

O użycie przemocy podczas zatrzymania na demonstracji w Moskwie 3 sierpnia oskarżył Ustinowa funkcjonariusz gwardii narodowej (Rosgwardii). 24-letni aktor, do tej pory znany z epizodycznych ról, sam wcześniej był gwardzistą w ramach obowiązkowej służby wojskowej; w 2018 roku uczestniczył w działaniach porządkowych podczas piłkarskich mistrzostw świata.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl