Sesja Rady Warszawy się nie odbędzie. Radni chcieli dyskutować o awarii w stolicy

/ Zdjecie w tle: Filip Błażejowski/Gazeta Polska; foto kanału: Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Planowane na 12 września posiedzenie Rady Warszawy nie zostało zwołane – potwierdziło dzisiaj Biuro Rady m.st. Warszawy. W ocenie radnych Prawa i Sprawiedliwości Platforma Obywatelska boi się kompromitacji i ucieka od dyskusji na temat awarii kolektorów ściekowych w stolicy.

- W związku z tym, że do Przewodniczącej Rady m.st. Warszawy nie wpłynęły żadne projekty uchwał, posiedzenie planowane na 12 września 2019 r. nie zostało zwołane, co oznacza, że sesja się nie odbędzie

 – napisała w odpowiedzi na pytanie PAP o powody niezwołania Rady Magdalena Dardzińska z Biura Rady m.st. Warszawy.

- To bzdura. Jest bardzo wiele spraw do omówienia

 - powiedział radny PiS Jacek Ozdoba, odnosząc się w ten sposób do odpowiedzi Biura Rady m.st. Warszawy. Wyjaśnił, że radni Prawa i Sprawiedliwości planowali dyskusję na sesji Rady, na temat awarii kolektora odprowadzającego ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka" oraz działań władz miasta i Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji (MPWiK) w tej sprawie.

Ozdoba poinformował ponadto, że radni z jego klubu zamierzali podjąć dyskusję na temat "obsadzania stanowisk w MPWiK z nadania partyjnego". Przypomniał, że podczas konferencji prasowej, która odbyła się w piątek rano, radni PiS zwrócili uwagę na to, że w zarządzie spółki zasiadają prominentni działacze PO.

- PO boi się kolejnej kompromitacji, dlatego ucieka od dyskusji o tych poważnych problemach

 – ocenił Ozdoba.

Radny Sebastian Kaleta wskazał podczas konferencji, która się odbyła w piątek rano, że we władzach MPWiK są prominentni politycy Platformy Obywatelskiej, "jak na przykład (…) Jarosław Jóźwiak (były wiceprezydent Warszawy)".

- Z hukiem zwolniony po wybuchu afery reprywatyzacyjnej – ciepła posadka przewodniczącego rady nadzorczej w MPWiK. To na jego barkach spoczywa obowiązek sprawdzania, czy zarząd w sposób prawidłowy wykonuje wszelkie obowiązki, to na jego barkach spoczywa obowiązek sprawdzania by wszelka infrastruktura, która znajduje się pod pieczą MPWiK była zachowana w należytym stanie

- powiedział. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rzucił pustą plastikową butelką w policjanta. Odpowie za użycie przemocy

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere/CC0 Public Domain

  

Na toczącym się w Moskwie procesie dotyczącym niedawnych protestów politycznych i domniemanej przemocy wobec policjanta oskarżyciel poprosił dzisiaj o cofnięcie sprawy karnej do prokuratury. Oskarżonym w tej sprawie jest Ajdar Gubajdulin.

Zarzuty wobec niego dotyczą usiłowania użycia przemocy wobec policjanta. Gubajdulin rzucił plastikową butelką, która jednak nikogo nie trafiła.

Jego proces rozpoczął się we wtorek, ale tego samego dnia odroczono posiedzenie o jeden dzień.

Jak powiedział mediom adwokat Maksim Paszkow, spór dotyczy teraz kwestii, czy rzucona plastikowa butelka była pełna, czy pusta.

Obrona argumentuje, że pusta butelka ważąca 20 gramów nie mogła nawet hipotetycznie wyrządzić żadnych szkód.

Ta kolejna sprawa karna, w której pojawia się oskarżenie o przemoc wobec policjanta, jest uważnie śledzona ze względu na los osób, wobec których po moskiewskich protestach zapadły już wyroki. W każdym przypadku są to wyroki pozbawienia wolności, poczynając od kar dwóch lat kolonii karnej.

Coraz większego rozgłosu nabiera sprawa aktora Pawła Ustinowa, skazanego za domniemane użycie siły wobec funkcjonariusza na 3,5 roku kolonii karnej.

Na jego procesie sąd nie zgodził się na rozpatrzenie nagrania wideo, na którym widać, że w chwili zatrzymania Ustinow nie stawiał oporu.

Aktor zapewnia, że nie uczestniczył w demonstracji, a na Plac Puszkina, gdzie policja zatrzymywała protestujących, przyszedł na spotkanie służbowe.

Kampanię w obronie Ustinowa zaczęli prowadzić w Rosji aktorzy i celebryci. Ta fala solidarności już jest porównywana do kampanii w obronie dziennikarza śledczego Iwana Gołunowa, oskarżonego o przestępstwa narkotykowe i później uwolnionego. Nie brak głosów, że solidarność środowiska i wideo ze sceną zatrzymania doprowadzą do zmiany wyroku wobec Ustinowa.

W jego obronie wypowiedział się w środę parlamentarzysta Andriej Turczak, zasiadający we władzach rządzącej Jednej Rosji. Turczak powiedział, że widział nagrania z miejsca zatrzymania Ustinowa.

"Chłopak po prostu stał koło metra" - ocenił parlamentarzysta, przyznając, że z nagrań wynika, że Ustinow nie naruszał porządku publicznego.

Przed budynkiem administracji (kancelarii) prezydenta Władimira Putina rozpoczęły się w środę jednoosobowe pikiety w obronie aktora. Uczestnicy tych pikiet trzymają plakaty z hasłem: "Wolność dla Pawła Ustinowa".

O użycie przemocy podczas zatrzymania na demonstracji w Moskwie 3 sierpnia oskarżył Ustinowa funkcjonariusz gwardii narodowej (Rosgwardii). 24-letni aktor, do tej pory znany z epizodycznych ról, sam wcześniej był gwardzistą w ramach obowiązkowej służby wojskowej; w 2018 roku uczestniczył w działaniach porządkowych podczas piłkarskich mistrzostw świata.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl