Gościem Katarzyny Gójskiej była startująca do Sejmu z list Sojuszu Lewicy Demokratycznej, działaczka Warszawskiego Strajku Kobiet Bożena Przyłuska. Według niej w Polsce jest za mało wolności dla osób, które „nie mieszczą się w statystycznie najczęstszym typie Polki i Polaka, np. dla nieheteronormatywnych, czyli osób LGBT+”.

„Polska nie jest dla nich (dla osób LGBT+ - red.) krajem wolnym, ponieważ nie mogą korzystać z wolności do zawierania związków. Nie mogą zawrzeć związku partnerskiego, ani małżeńskiego. Uważamy, że jest to gruntownie niesprawiedliwie i będziemy dążyć do jak najszybszego zalegalizowania związków partnerskich jak i równości małżeńskiej, ponieważ Polska jest dla wszystkich, obowiązuje nas konstytucja, art. 32 mówi o tym, że wszyscy jesteśmy równi wobec prawa”

– powiedziała kandydatka SLD.

Polityk nie odniosła się do słów Katarzyny Gójskiej, że polska konstytucja mówi, że małżeństwem jest związek kobiety i mężczyzny.

Bożena Przyłuska pytana o adopcję dzieci przez homoseksualistów, potwierdziła takie dążenia.

– W tej chwili takiego postulatu nie niesiemy, natomiast ja jestem absolutnie „za” taką możliwością, by pary nieheteronormatywne mogły przy pewnych warunkach - takich jak dla dzisiaj normalnych małżeństw czy par - adoptować dzieci – podała.

W kontekście wolności, polityk została zapytana o plany zlikwidowania przez SLD klauzuli sumienia w Polsce. Przyłuska stwierdziła, że nasza wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.

„Klauzula sumienia ogranicza wolność do korzystania ze świadczeń medycznych, musimy ją zlikwidować. Ona ogranicza dostęp do przerywania ciąży, jest to niezgodne z prawem, z konstytucją”

– przekonywała.

Dodała, że w przypadku odmowy wykonania aborcji powinno się taką osobę zwolnić z pracy.

– Jednym ze świadczeń medycznych dostępnych w Polsce, jest świadczenie przerywania ciąży. Jeżeli ktoś odmawia wykonania takiego świadczenia, powinien pomyśleć o zmianie zawodu – powiedziała.