W Parlamencie Europejskim bez zmian. Deputowani Koalicji Europejskiej znów krytykowali Polskę!

Bartosz Arłukowicz / Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

To, że politycy związani z Koalicją Europejską źle mówią o własnym kraju na arenie międzynarodowej, staje się już normą. W Parlamencie Europejskim kolejne takie wystąpienie wygłosił europoseł Bartosz Arłukowicz, a oliwy do ognia dolała Magdalena Adamowicz. Ich popisy nie spotkały się jednak z pozytywną reakcją odbiorców. "Kłamstwo i antypolska postawa" - pisze jeden z internautów.

"Nie ma wolności bez praworządności"

- tak swoje przemówienie zakończył europoseł Bartosz Arłukowicz, sugerując wcześniej, że w Polsce nie dzieje się najlepiej. Bezpośrednio oskarżał o to polski rząd.

Wtórowała mu także m.in. Magdalena Adamowicz, twierdząc, że w Polsce "prawo jest ciągle łamane i nadużywane".

Skoro już jesteśmy przy słowie-kluczu, jakim jest w Unii Europejskiej "praworządność", to warto przypomnieć tu słowa wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych Mike'a Pence'a, który ostatnio goszcząc w Polsce powiedział:

"Jak powiedziałem prezydentowi Dudzie, jesteśmy wdzięczni za jego zaangażowanie, aby wzmocnić podstawy praworządności w Polsce. Jest to właściwe i sprawiedliwe"

Być może Bartosz Arłukowicz, Magdalena Adamowicz i inni europosłowie opozycji nie oglądali wystąpienia wiceprezydenta USA, ale powinien chociaż przeczytać komentarze pod wpisem, w którym zamieszczono wpis z jego przemową. Zdecydowana większość internautów jest rozczarowana postawą polityków, krytykujących Polskę na arenie międzynarodowej. Mówią wprost o "nadawaniu na własny kraj" i przypominają niewygodne fakty dla PO.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Hiszpania: stan zagrożenia epidemicznego przedłużony

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/iXimus

  

Rząd Pedra Sancheza przedłuży do 26 kwietnia obowiązywanie w Hiszpanii stanu zagrożenia epidemicznego z powodu licznych zgonów i zakażeń koronawirusem. W efekcie epidemii w kraju tym zmarło dotychczas ponad 11,7 tys. osób, a zainfekowanych zostało ponad 124 tys.

Choć informacja o wydłużeniu stanu zagrożenia o dwa tygodnie zostanie przekazana obywatelom dopiero w wieczornym wystąpieniu premiera, ale z informacji przekazywanych na twitterze przez członków rządu i opozycji, wynika, że decyzja w tej sprawie zapadła już w piątek. W sobotę o wydłużeniu stanu zagrożenia premier poinformował m.in. premierów rządów hiszpańskich wspólnot autonomicznych oraz liderów ugrupowań parlamentarnych.

Szef największej opozycyjnej Partii Ludowej (PP) Pablo Casado przypomniał, że konieczne jest jeszcze głosowanie w parlamencie nad wydłużeniem stanu zagrożenia. Zapewnił, że jego ugrupowanie poprze w tej kwestii rząd.

"Sanchez zadzwonił do mnie informując o wydłużeniu stanu zagrożenia (...). Powiedziałem mu, że PP wspiera działania skierowane na walkę z epidemią”

- napisał Casado na twitterze.

Na mocy przepisów o stanie zagrożenia epidemicznego, wprowadzonych w Hiszpanii 15 marca, z domów mogą wychodzić jedynie osoby udające się do pracy, sklepu, apteki lub banku. Dozwolony jest też krótki spacer z psem.

Od poniedziałku rząd zobowiązał do pozostania w domach również pracowników instytucji i firm, których działalność nie jest niezbędna dla funkcjonowania państwa. Restrykcje te mają obowiązywać do 9 kwietnia. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts