Morawiecki dziś w TVP Info był pytany m.in. o tzw. sześciopak, czyli pakiet kilkunastu propozycji Koalicji Obywatelskiej, ujętych w sześciu hasłach, który miałyby kosztować 36 mld zł oraz o to, skąd Koalicja Obywatelska miałaby wziąć te pieniądze.

"Widziałem bardzo różne obliczenia. Według obliczeń niezależnych ekonomistów od 100 do 120 mld mogły kosztować te propozycje, do tego trzeba doliczyć nasze propozycje 43-44 mld w ramach +piątki+ Jarosława Kaczyńskiego, a więc to jest 150-160 mld złotych"

- odpowiedział premier.

Dodał, że wyobraża sobie, iż "gdyby nie daj Boże, nasi konkurenci polityczni doszli do władzy, to zacznie brakować pieniędzy w budżecie na realizacje podstawowych programów społecznych".

"Złodziejstwo w czasach naszych poprzedników, złodziejstwo mafii VAT-owskich przekraczało dosłownie i w przenośni wszelkie granice, przekraczało granice Polski, ale przekraczało też granice zdrowego rozsądku" - ocenił.

Pytany o propozycję firmy PR, która miała - jak podają media - zaproponować przewodniczącemu PO Grzegorzowi Schetynie "usunięcie się w cień" odpowiedział:

"Najwyraźniej przewodniczący Grzegorz Schetyna posłuchał izraelskiej agencji PR, bo zrejterował z Warszawy, przed panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Przestraszył się najwyraźniej tego pojedynku i rzeczywiście schował się gdzieś tam do wrocławskiej pieczary".

We wtorek szef PO Grzegorz Schetyna ogłosił, że Małgorzata Kidawa-Błońska jest kandydatką na premiera Koalicji Obywatelskiej. Będzie ona "jedynką" listy Koalicji w Warszawie; Schetyna ma startować z pierwszego miejsca we Wrocławiu.