Szef KPRM zapytany został o słowa premiera Mateusza Morawieckiego, który w środę ocenił, że w sprawie wycieku ścieków do Wisły i związanej z tym "katastrofy ekologicznej" władze Warszawy "chowają głowę w piasek".

"Cały czas nie słyszymy (od władz Warszawy) jaka jest alternatywa do tego czasowego rozwiązania, awaryjnego rozwiązania, które jest realizowane olbrzymim nakładem sił i środków przez rząd. Prosiłem już kilkakrotnie władze Warszawy o to, żeby jak najszybciej przedstawiły swój pomysł na to, co z tymi ściekami ma się dziać w dłuższej perspektywie, bo wiemy, że naprawa kolektora biegnącego pod dnem Wisły zajmie zapewne wiele miesięcy"

- mówił Dworczyk.

Minister zwrócił uwagę, że obecnie przygotowywane rozwiązanie ma charakter tymczasowy i "początkowo miało być na miesiąc".

"Bo takie były informacje, że usuwanie awarii może zabrać miesiąc, myśleliśmy - miesiąc, dwa. No ale teraz jak słyszymy cztery, pięć miesięcy, a może dłużej, to (pojawia się) pytanie do władz Warszawy jaka jest alternatywa"

- powiedział.

Michał Dworczyk dodał też, że próba alternatywnego odprowadzenia ścieków przez zastępczy rurociąg może nastąpić w piątek, natomiast cały system może ruszyć w sobotę.

Pytany o koszty realizacji obecnego i tymczasowego rozwiązania, szef KPRM zapowiedział, że będą one podsumowywane po zakończeniu projektu.

"W tej chwili jest najważniejsze, żeby zablokować zrzut ścieków do Wisły"

- powiedział Dworczyk, przypominając też, że obecne przedsięwzięcie będzie sfinansowane z rezerwy ogólnej prezesa Rady Ministrów.