Coraz większe zamieszanie wokół „paktu senackiego”. Sypie się antypisowski front opozycji

Zdjęcie ilustracyjne / fot. Aleksiej Witwicki | GAZETA POLSKA

  

Tzw. pakt senacki ma być według opozycji receptą na zwycięstwo z Prawem i Sprawiedliwością w wyborach do izby wyższej parlamentu, tymczasem w jednym okręgu - w Wieliczce - nie będzie on formalnie obowiązywać, a w niektórych okręgach, nie licząc się z ustaleniami paktu, startują kandydaci kojarzeni z ugrupowaniami opozycyjnymi.

W wyborach do Senatu jest 100 jednomandatowych okręgów wyborczych. W ramach tzw. paktu senackiego, w myśl którego opozycja miała nie wystawiać przeciw sobie kandydatów do Senatu, Koalicja Obywatelska miała rekomendować kandydatów do Senatu w 75 okręgach, ale rekomenduje ostatecznie w 74.

W jednym okręgu - nr 100 (Koszalin) - zdecydowano się nie wystawiać kandydata przeciw byłemu sekretarzowi generalnemu PO Stanisławowi Gawłowskiemu, który kandyduje z własnego komitetu. Na Gawłowskim ciążą zarzuty prokuratorskie.

PSL-Koalicja Polska wystawia kandydatów w 17 okręgach, lewica w sześciu, a w trzech swoich ludzi wystawiają samorządowcy.

Ludowcy rekomendują 17 kandydatów, choć w ramach "paktu senackiego" przysługiwało im tylko 16 miejsc. Jednak w jednym okręgu, nr 34 (Bochnia-Wieliczka) nie udało się "paktu senackiego" zrealizować i startuje tam zarówno kandydat z rekomendacji KO (burmistrz Wieliczki Artur Kozioł), jak i z PSL (wicemarszałek województwa małopolskiego Wojciech Kozak).

Lider SLD Włodzimierz Czarzasty przyznał w środę, że na sto okręgów wyborczych do Senatu są "jakieś rzeczy, które mogą budzić pytania w dwóch bądź trzech okręgach".

Rzeczywiście w niektórych okręgach swoje własne komitety postanowili zarejestrować popularni kandydaci, kojarzeni z opozycją, nie licząc się z ideą "paktu senackiego". Tak będzie np. w okręgu nr 24 w Łodzi, gdzie obok kandydatki lewicy zamierza startować były polityki PO, były prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski. Tak jest też w stołecznym okręgu nr 44, gdzie rywalem Kazimierza Ujazdowskiego będzie lider Obywateli RP Paweł Kasprzak.

W innym warszawskim okręgu - nr 43 - przeciw Barbarze Borys-Damięckiej z KO wystartuje z własnego komitetu Monika Jaruzelska.

Najmniej, trzech kandydatów, rekomendują formalnie w ramach "paktu senackiego" środowiska samorządowe. To Wadim Tyszkiewicz w Nowej Soli (okręg 22), Rafał Skąpski w Nowym Sączu (okręg 37) i Marzena Dębniak w Ostrowcu Świętokrzyskim (okręg 82).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rzucił pustą plastikową butelką w policjanta. Odpowie za użycie przemocy

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere/CC0 Public Domain

  

Na toczącym się w Moskwie procesie dotyczącym niedawnych protestów politycznych i domniemanej przemocy wobec policjanta oskarżyciel poprosił dzisiaj o cofnięcie sprawy karnej do prokuratury. Oskarżonym w tej sprawie jest Ajdar Gubajdulin.

Zarzuty wobec niego dotyczą usiłowania użycia przemocy wobec policjanta. Gubajdulin rzucił plastikową butelką, która jednak nikogo nie trafiła.

Jego proces rozpoczął się we wtorek, ale tego samego dnia odroczono posiedzenie o jeden dzień.

Jak powiedział mediom adwokat Maksim Paszkow, spór dotyczy teraz kwestii, czy rzucona plastikowa butelka była pełna, czy pusta.

Obrona argumentuje, że pusta butelka ważąca 20 gramów nie mogła nawet hipotetycznie wyrządzić żadnych szkód.

Ta kolejna sprawa karna, w której pojawia się oskarżenie o przemoc wobec policjanta, jest uważnie śledzona ze względu na los osób, wobec których po moskiewskich protestach zapadły już wyroki. W każdym przypadku są to wyroki pozbawienia wolności, poczynając od kar dwóch lat kolonii karnej.

Coraz większego rozgłosu nabiera sprawa aktora Pawła Ustinowa, skazanego za domniemane użycie siły wobec funkcjonariusza na 3,5 roku kolonii karnej.

Na jego procesie sąd nie zgodził się na rozpatrzenie nagrania wideo, na którym widać, że w chwili zatrzymania Ustinow nie stawiał oporu.

Aktor zapewnia, że nie uczestniczył w demonstracji, a na Plac Puszkina, gdzie policja zatrzymywała protestujących, przyszedł na spotkanie służbowe.

Kampanię w obronie Ustinowa zaczęli prowadzić w Rosji aktorzy i celebryci. Ta fala solidarności już jest porównywana do kampanii w obronie dziennikarza śledczego Iwana Gołunowa, oskarżonego o przestępstwa narkotykowe i później uwolnionego. Nie brak głosów, że solidarność środowiska i wideo ze sceną zatrzymania doprowadzą do zmiany wyroku wobec Ustinowa.

W jego obronie wypowiedział się w środę parlamentarzysta Andriej Turczak, zasiadający we władzach rządzącej Jednej Rosji. Turczak powiedział, że widział nagrania z miejsca zatrzymania Ustinowa.

"Chłopak po prostu stał koło metra" - ocenił parlamentarzysta, przyznając, że z nagrań wynika, że Ustinow nie naruszał porządku publicznego.

Przed budynkiem administracji (kancelarii) prezydenta Władimira Putina rozpoczęły się w środę jednoosobowe pikiety w obronie aktora. Uczestnicy tych pikiet trzymają plakaty z hasłem: "Wolność dla Pawła Ustinowa".

O użycie przemocy podczas zatrzymania na demonstracji w Moskwie 3 sierpnia oskarżył Ustinowa funkcjonariusz gwardii narodowej (Rosgwardii). 24-letni aktor, do tej pory znany z epizodycznych ról, sam wcześniej był gwardzistą w ramach obowiązkowej służby wojskowej; w 2018 roku uczestniczył w działaniach porządkowych podczas piłkarskich mistrzostw świata.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl