W rolach głównych w "Czarnym mercedesie" pojawią się m.in. Artur Żmijewski, Andrzej Zieliński, Maria Dębska, Bogusław Linda, Sonia Bohosiewicz, Danuta Stenka, Andrzej Seweryn, Marian Opania i Wiktor Zborowski. Nowy film Janusza Majewskiego przeniesie nas na ulice Warszawy i Zakopanego lat 40-tych ubiegłego wieku.  O czym tym razem opowie twórca słynnych "Zaklętych rewirów"?

Warszawa, listopad 1941 roku. W podejrzanych okolicznościach zostaje zamordowana Aneta (Maria Dębska) – piękna żona szanowanego adwokata Karola Holzera (Artur Żmijewski). Sprawę tajemniczego zabójstwa próbuje rozwikłać nadkomisarz Rafał Król (Andrzej Zieliński), funkcjonariusz współpracującej z Niemcami Granatowej Policji. Kolejne tropy mnożą podejrzenia i ujawniają głęboko skrywane sekrety zmarłej oraz niejasne powiązania jej męża z wysoko postawionym oficerem SS (Aleksandar Milićević). Wśród podejrzanych znajduje się także nieco ekscentryczny hrabia Leon Przewiedzki (Andrzej Seweryn), który ma w zwyczaju podglądanie osób obecnych w mieszkaniu adwokata, szczególnie kobiet. W toku śledztwa, nadkomisarz Król znajduje nieoczekiwanego sojusznika w osobie radcy niemieckiej policji kryminalnej – Ernsta Kluge (Bogusław Linda). Sytuacja Holzera staje się coraz bardziej niebezpieczna, tymczasem znajdujący się na wolności morderca jest być może o krok od popełnienia kolejnej zbrodni.

 Większość filmów o okupacji ukazuje tylko jedną jej stronę –  tę martyrologiczną. Opowiada o oporze, działaniach podziemnych armii, cierpieniu ludności i terrorze niemieckim,  ignorując przy tym fakt, że przecież w czasie wojny nie sposób było tylko cały czas walczyć, bać się i cierpieć. Trzeba było starać się, żeby przeżyć i żeby życie to było w miarę normalne. Ludzie jak zawsze kochali się i nienawidzili, zazdrościli i współczuli, rodzili się i umierali. Musiały być też morderstwa – z namiętności, w afekcie, a nie tylko takie, które przynosiła wojna. Myśląc w ten sposób, doszedłem do przekonania, że ciekawie byłoby stworzyć kryminał, który dzieje się w czasie okupacji. Pokazać zagadkę kryminalną, a równocześnie pokazać tło tamtych czasów. Powiedzieć coś o psychice ludzi, którzy wtedy żyli i wpływie okoliczności na ich losy

 – mówi Janusz Majewski, reżyser "Czarnego mercedesa". Film trafi do kin 4 października.