Do awarii jednego z kolektorów przesyłających ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka" doszło w zeszłym tygodniu. Nieczystości skierowano wówczas do drugiego kolektora, który jednak w środę przestał funkcjonować. Wskutek awarii zarząd Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji podjął decyzję o zrzucie nieczystości do Wisły - do rzeki trafia 3 tys. litrów nieczystości na sekundę.

Zakład "Czajka" oczyszcza ścieki z prawobrzeżnych dzielnic Warszawy i okolicznych gmin, a od 2012 roku także te z centralnej i północnej części Warszawy lewobrzeżnej. Awarii uległy tylko kolektory przesyłające nieczystości z dzielnic na lewym brzegu Wisły. Zrzut ścieków, przeprowadzany z dawnego kanału ściekowego przy moście im. Marii Skłodowskiej Curie, dotyczy Bielan, Bemowa, Żoliborza, Woli, Śródmieścia, Ochoty, Włoch oraz części Mokotowa.

O kłopotach z tunelem oczyszczalni, który uległ awarii i które datuje się na rok 2011, mówił w programie Michała Rachonia minister KPRM Paweł Szefernaker.

Dwa miesiące temu PO zaproponowała program decentralizacji państwa, przekazania wszystkiego w ręce samorządów, likwidację urzędów wojewódzkich, zabranie kompetencji całej administracji zespolonej. Na przykładzie warszawskim widzimy, jak zarządzanie tego typu skończyłoby się po rządach PO

- podkreślił na antenie TVP Info minister KPRM Paweł Szefernaker zaznaczając, że państwo musi być odpowiedzialne, czego najlepszym przykładem jest dzisiaj jego wsparcie dla samorządu warszawskiego.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski na konferencji prasowej poinformował, że bezpośrednią przyczyną awarii było rozszczepienie rurociągu. Jak przekazał, według wstępnych danych - które muszą zostać potwierdzone - do problemów doszło w czasie wykonywania rurociągu.

Dymisja w związku z sytuacją członka zarządu, zdaniem Szeferankera, nie załatwia sprawy.

Organy, które są w państwie do tego powołane i sprawę nadzorują, wyciągną także wnioski. Jeżeli informacje się potwierdzą, to byłby absolutny skandal, że przez parę lat były informacje, a samorząd bawiąc się w politykę ogólnopolską (marsze LGBT, tramwaj różnorodności, karta LGBT w warszawskich szkołach), nie potrafił dopełnić podstawowych obowiązków

- dodał.