Kidawa-Błońska kandydatką KO na premiera. Co o tej decyzji sądzą politycy SLD i PSL?

Malgorzata Kidawa-Blonska, przewodniczacy Paltformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna / Fot. Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Zaskakująca decyzja szefa Platformy, który zaprezentował dziś potencjalną kandydatkę na premiera, wzbudziła lawinę komentarzy. Jak można było przypuszczać, opinie w tej sprawie są skrajnie różne, ale - co może dziwić - także w łonie opozycji. - Kidawa-Błońska może pełnić funkcję i premiera. Jest do tej funkcji świetnie przygotowana - powiedział w rozmowie z Niezalezna.pl polityk PSL Marek Sawicki. Odmienne zdanie w tej sprawie ma polityk SLD i politolog, prof. Tadeusz Iwiński, który twierdzi, że kandydatka PO "nie ma żadnych doświadczeń wykonawczych", a decyzja Schetyny pokazuje jedynie skalę zamieszania w Koalicji Obywatelskiej.

Media informowały wczoraj, że Grzegorz Schetyna wynajął doradców na kampanię wyborczą, a ci doradzili... by „wyciszyć lidera”. Dziś byliśmy świadkami właśnie takiej decyzji.

Lider PO poinformował, że kandydatką Koalicji Obywatelskiej na przyszłego premiera będzie obecna wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.

Pytany o motywy i możliwe skutki decyzji Schetyny, poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Marek Sawicki powiedział w rozmowie z Niezalezna.pl, że być może szef Platformy czerpie przykład z Jarosława Kaczyńskiego.

„Może Grzegorz Schetyna przyjął wersję Jarosława Kaczyńskiego, że on będzie sekretarzem, a wykonawców będzie miał innych. Ja akurat kompetencji pani Kidawie Błońskiej nie odbieram, bo ona może pełnić funkcję i premiera, i pełniła funkcję marszałka [sejmu – red.]. Jest do tych roli, do tych funkcji świetnie przygotowana, więc na pewno jest to kandydatka dobra. Natomiast jest kwestia strategii, czy jest to propozycja wiarygodna. Czas pokaże, tak jak w przypadku ministra obrony narodowej Jarosława Gowina”

- powiedział polityk PSL.

Na uwagę, że Schetyna twierdził w 2017 r., że lider partii powinien być premierem, Marek Sawicki powiedział, że „tylko krowa nie zmienia poglądów”. 

 „Jarosław Kaczyński nie miał być premierem i nie jest, a czy będzie premierem, zgodnie z zapowiedzią Mateusza Morawieckiego, który mówił, że byłby najlepszym premierem w Polsce, to też się okaże po wyborach”

- mówił Sawicki i wskazał, że każda partia startująca w wyborach musi mieć własną koncepcję i własnych kandydatów.

„Na ogół w państwach o ugruntowanych demokracjach, premierami zostają liderzy zwycięskich partii” - powiedział poseł PSL, ponownie podkreślając, że zarówno Małgorzata Kidawa-Błońska, jak i Grzegorz Schetyna posiadają wystarczające kompetencje, by sprawować urząd premiera.

Na pytanie, czy decyzja Schetyny może wpłynąć na notowania Koalicji Obywatelskiej, Sawicki stwierdził, że będzie to można zaobserwować po następnych sondażach.

„Pamiętamy, że w poprzedniej kampanii wyborczej do sejmu, kandydatką na premiera była Beata Szydło, choć na skutek rekonstrukcji rządu została później odwołana. W polityce wiele jest możliwe”

- wskazał polityk PSL.

Odmienne zdanie w kwestii decyzji Grzegorza Schetyny i kwalifikacji Małgorzaty Kidawy-Błońskiej ma polityk Sojuszu Lewicy Demokratycznej, prof. Tadeusz Iwiński.

„To jest niewątpliwie zaskoczenie. Ono pokazuje skalę zamieszania w Koalicji Obywatelskiej. Mnie to o tyle dziwi, że pani Małgorzata Kidawa-Błońska, którą bardzo dobrze znam, lubię i cenię, jako kandydatka na premiera nie ma żadnych doświadczeń wykonawczych

- wskazał polityk SLD, dodając, że posiada ona jedynie doświadczenia parlamentarne, jako wicemarszałek i jako marszałek sejmu.

„Wygląda na to, że pan Grzegorz Schetyna nie czuje się zbyt pewnie w Warszawie i sądzi (i być może ma rację), że Koalicja Obywatelska osiągnie dużo lepszy wynik wyborczy w tym okręgu wyborczym z listą, na której czele będzie pani Kidawa-Błońska, niż z nim samym, i wraca do swojego matecznika, do Wrocławia”

- ocenił Tadeusz Iwiński.

Na pytanie, czy decyzję Schetyny można łączyć z sugestiami doradców, które, jak donosiły media, zalecały mu usunięcie się na drugi plan, polityk SLD stwierdził, że jego zdaniem, decyzja ta jest wynikiem całościowego spojrzenia na kwestię kampanii wyborczej.

„Łagodniejszy kandydat, bardziej koncyliacyjny, jakim jest pani Kidawa-Błońska, ma szansę na zmniejszenie negatywnego potencjału samej Platformy i Grzegorza Schetyny”

- powiedział Tadeusz Iwiński, przypominając o tlącym się sporze wokół kandydowania [do Senatu - red.] z Warszawy byłego polityka PiS Kazimierza Ujazdowskiego.

Pytany, czy decyzja Schetyny może wpłynąć na notowania Koalicji Obywatelskiej,Tadeusz Iwiński nie potrafił jednoznacznie odpowiedzieć.

„Trudno powiedzieć. Lewica ma dobre wyniki w sondażach i największym dla niej wyzwaniem jest to, żeby utrzymać notowania na poziomie 10 proc., żeby się nie powtórzyła sytuacja z Wiosną, która miała dwucyfrowe notowania, a później zakończyła na wyniku 6 proc.”

- zaznaczył.

Polityk Sojuszu Lewicy Demokratycznej wskazał, że mamy obecnie do czynienia z rosnącą polaryzacją polityczną.

„Część wyborców będzie się kierowała, ku najsilniejszym ugrupowaniom, czyli z jednej strony PiS-owi, a z drugiej strony, mimo wszystko, ku Koalicji Obywatelskiej. To jest główne zagrożenie dla bloku Lewicy”

- ocenił Iwiński, dodając, że „w wielu okręgach listy Lewicy są dość słabe”.

„Te trzy człony [SLD, Wiosna i Razem – red.] podzieliły de facto między siebie miejsca na listach. Sam padłem tego ofiarą, bo będąc jedynym członkiem Lewicy, który we wszystkich wyborach otrzymywał liczbę głosów gwarantującą zdobycie mandatu na Warmii i Mazurach, nie zostałem nawet dopuszczony do listy, co było sprzeczne z elementarnymi zasadami demokracji”

- przypomniał Tadeusz Iwiński.

Mimo nowej sytuacji, z jaką mamy do czynienia po dość zaskakującej decyzji Grzegorza Schetyny, polityk Lewicy wyraził nadzieję, że wynik ok. 10 proc. [dla Lewicy - red.] „powinien się utrzymać”.

„To byłoby bardzo podobne do tego, co się stało w pierwszych demokratycznych wyborach, w 1991 roku. Tam był taki właśnie wynik, 10 procent z ułamkiem”

- podsumował Tadeusz Iwiński.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Irański generał: "Jesteśmy gotowi do wojny"

/ Ansar Allah/Houthi movement

  

Dowódca sił lotniczych irańskiej Gwardii Rewolucyjnej Amir Ali Hadżizadeh ostrzegł w niedzielę, że bazy USA i lotniskowce znajdują się w zasięgu irańskich rakiet. Była to reakcja na oskarżenie Iranu przez Waszyngton o atak dronów na saudyjskie zakłady Aramco.

"Każdy powinien wiedzieć, że wszystkie amerykańskie bazy i ich lotniskowce położone w odległości do 2000 kilometrów od Iranu znajdują się w zasięgu naszych rakiet" - powiedział, cytowany przez półoficjalną irańską agencję Tasnim. Hadżizadeh dodał, że "Iran jest zawsze gotowy na pełnoprawną wojnę".

[Polecam:https://niezalezna.pl/288102-to-oni-zaatakowali-dronami-rafinerie]

Wcześniej odpowiedzialność za sobotni atak wziął na siebie szyicki rebeliancki ruch Huti w Jemenie. Do uderzenia dronów w zakłady największego światowego eksportera ropy doszło w czasie, gdy Aramco przyspieszyło plany pierwszej oferty publicznej koncernu, aby mógł trafić na giełdę w Rijadzie może jeszcze w tym roku. Sobotnie ataki, według Reutera, sprawiają wrażenie najśmielszych z dotychczasowych.

O atak na saudyjską rafinerię amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo oskarżył w sobotę Iran, twierdząc, że nie ma wyraźnych dowodów, aby stał za nim ruch Huti.

Saudyjski książę Muhammad ibn Salman poinformował w sobotę, że ataki dronów na dwie instalacje spowodowały „tymczasowe” wstrzymanie działalności tych dwóch zakładów. Saudyjskie ministerstwo energii oszacowało, że wstrzymana została produkcja 5,7 mln baryłek ropy dziennie, czyli ok. 50 proc. całkowitej produkcji Aramco, co stanowi 5 proc. globalnej podaży na ten surowiec.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl