Jak informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl nimiecka prasa obszernie komentowła obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej w Wieluniu i Warszawie, w których uczestniczył prezydent RFN Frank-Walter Steinmeier. „Frankfurter Allgemeine Zeitung” podkreśla, że Polska wciąż odczuwa konsekwencje wojny.

„W świetle historii to cud i dar, że stosunki niemiecko-polskie, mimo wszelkich krótkoterminowych nieporozumień, są tak dobre i stabilne”.
- podkreśla gazeta

W rozmowie z Moniką Olejnik wicepremier Jacek Sasin zwrócił uwagę, że zmiana narracji w odniesieniu do prawdy historycznej o losach II wojny światowej to efekt konsekwentnej polityki rządu w tym zakresie.

To pokazuje, że polityka historyczna jaką prowadzimy przez ostatnie lata jest skuteczna. Próbowano wiele lat odnarodowić tę agresję a dziś strona niemiecka przyjmuje naszą narrację.
- mówił Sasin.
 


 
W pewnym momencie jednak dziennikarka TVN24 postanowiła spytać Sasina o rzekomą „antyniemiecką narrację mediów publicznych”.

Na reakcję Jacka Sasina nie trzeba było długo czekać. Szybko zwrócił Olejnik uwagę na kilka istotnych faktów.
 
Czy pani pamięta jak niemiecka telewizja mówiła o polskich obozach zagłady i nie chciała przeprosić, mimo wyroku sądu? Ja nie widzę, by media w Polsce były antyniemieckie. Mówienie prawdy historycznej to nie jest antyniemieckość. Pani widzi rzeczy, których ja nie widzę.
- mówił wicepremier Sasin.