Prezydent USA Donald Trump odwołał w czwartek podróż do Polski. Powodem tej decyzji był zbliżający się do Florydy groźny huragan Dorian. Zamiast niego do Warszawy przybył wiceprezydent Mike Pence, natomiast wizyta prezydenta odbędzie się w innym terminie.

„Odnośnie do Florydy - Karolina Południowa, Karolina Północna, Georgia i Alabama najprawdopodobniej zostaną uderzone znacznie mocniej niż się spodziewano. Wygląda to na jeden z największych huraganów w historii. Już jest kategoria 5. Uważajcie! Niech Bóg błogosławi każdemu”

- napisał dziś Trump na Twitterze.

Narodowe Centrum ds. Huraganów (NHC) poinformowało dziś, że Dorian ma piątą kategorię. Wiatr wieje z prędkością 260 km/godz., a huragan znajduje się nad Atlantykiem ok. 55 kilometrów na wschód od wyspy Wielkie Abaco w północnej części Bahamów i 360 kilometrów na wschód od West Palm Beach na Florydzie.

Meteorologowie ostrzegają, że huragan będzie przesuwał się nad Bahamami przez dwa dni i w tym czasie na wyspy spadną ulewne deszcze, w wybrzeża uderzać będą ogromne fale, a silne wiatry mogą skutkować katastrofalnymi zniszczeniami.

Po przejściu przez Bahamy Dorian prawdopodobnie uderzy we Florydę, aczkolwiek NHC twierdzi, że jego trajektoria w ostatniej chwili może się zmienić i amerykański półwysep może uniknąc głównego uderzenia. Mieszkańcy tego stanu nie mogą być jednak do końca spokojni, gdyż w najlepszym przypadku nad Florydą przejdzie burza tropikalna.

Dziś cztery hrabstwa Florydy ogłosiły obowiązkową ewakuację. Dotyczy to obszarów, na których ludzie mieszkają w domach moblinych, przybrzeżnych wysp oraz terenów najbardziej narażonych na zalanie przez wysokie fale. W pozostałych hrabstwach tego stanu ewakuacja jest dobrowolna.

Jednak dziś prezydent Trump w rozmowie z dziennikarzami potwierdził, że przyleci do Polski w innym terminie.

Mam wspaniałą wiadomość dla Polski. W tej chwili Mike Pence, wiceprezydent Stanów Zjednoczonych jest w Polsce i mnie tam reprezentuje. Ale chcę powiedzieć, że czekam na to, by wkrótce odwiedzić Polskę. To wspaniały kraj i naród. Mamy wielu Polaków w naszym kraju, może nawet 8 milionów. Kochamy naszych polskich przyjaciół. Będę w Polsce wkrótce”

- powiedział prezydent USA.