Dziś przedstawiciele SLD, Wiosny i Lewicy Razem poinformowali o złożeniu do rejestracji wspólnej listy kandydatów do Sejmu w okręgu sosnowieckim, pod którą zebrano blisko 10 tys. podpisów. Na liście znalazło się pięcioro kandydatów Wiosny, trzy kandydatki Lewicy Razem i 10 kandydatów Sojuszu Lewicy Demokratycznej, którego szef jest liderem listy.

- Moja decyzja związana ze startowaniem z Zagłębia jest decyzją przemyślaną

– zapewnił podczas konferencji prasowej Czarzasty, komentując głosy nazywające go "spadochroniarzem", niezwiązanym dotąd z Zagłębiem Dąbrowskim i Sosnowcem. Jak mówił, spośród trzech lewicowych partii, wspólnie startujących w wyborach do Sejmu, to SLD jest ugrupowaniem, przywiązującym największą wagę do polityki historycznej.

- Jestem szefem SLD. Dla nas, dla mojej partii, bardzo ważną rzeczą jest polityka historyczna – to są aktywności naszych rodziców i dziadków do roku 1990, to jest PRL, który miał swoje dobre i złe strony, to jest Czerwone Zagłębie, to jest tradycja PPS-owska, to jest odbudowa kraju, ziemie odzyskane, tysiąc szkół na tysiąclecie. To jest tradycja dobra i zła po II wojnie światowej

– wyliczał lider Sojuszu.

- SLD to jest jedyna partia, jeśli chodzi o te trzy struktury, która eksponuje politykę historyczną. Gdzie można bardziej eksponować politykę historyczną, jak nie w Zagłębiu, jak nie w Sosnowcu, gdzie urodził się Edward Gierek, który był autorem jednej z najlepszych dekad PRL - przynajmniej tak uważają moi rodzice, tak uważali moi nieżyjący dziadkowie

– dodał Czarzasty.

Zapewnił, że w kampanii nie zamierza kłamać czy odwoływać się do osobistych związków z Sosnowcem i Zagłębiem.

- Ja nie będę opowiadał, że tutaj mam rodzinę, ja nie będę kłamał. Ja jestem przeskutecznym politykiem, który startuje z tej ziemi dlatego, że taka jest polityka historyczna SLD

– podkreślił, wskazując, że miarą jego skuteczności jest doprowadzenie do porozumienia trzech lewicowych partii czy wprowadzenie do europarlamentu pięciu przedstawicieli SLD.

- Jestem politykiem skutecznym. Więc to, co obiecam, żeby dla Zagłębia dać, zrobić, albo – użyję niezręcznego słowa – załatwić, to ja to po prostu zrobię. Bo jestem jednym z najskuteczniejszych polityków i to po prostu dowiozę

– zapewnił szef Sojuszu, prosząc o sprawdzenie prawdziwości jego słów w kolejnych latach.

- Nie mam tu rodziny, nie będę tworzył historii, że bywałem w Zagłębiu co tydzień; nie bywałem w Zagłębiu co tydzień, ale buduję to na prawdzie. W związku z tym mogą mówić o mnie tak albo inaczej – mogę być spadochroniarzem, nie wstydzę się tego. Zobaczycie, że Zagłębie będzie miało w całym woj. śląskim najskuteczniejszego polityka, jakiego mieliście do tej pory; zobaczycie - to wam obiecuję

– podsumował polityk, deklarując, że zamierza realizować to, czego będą od niego oczekiwać mieszkańcy Zagłębia.

- Byłbym naprawdę sztuczny, gdybym powiedział: znam historię i problemy każdego miasta. Ale jak ustalimy w trakcie kampanii kilka spraw, to ja te sprawy po prostu dowiozę

– obiecał Czarzasty.