Trzeba zwrócić uwagę na dwie kwestie. Nie wątpię, że prezydent Andrzej Duda zachowałby się tak samo, jak Donald Trump - zostałby w kraju, gdyby Polsce groziła tragedia. W przypadku Donalda Trumpa jest to jeszcze inna kwestia, bo on jest jednocześnie szefem rządu. Podejmuje kluczowe decyzje. Stąd decyzja o odwołaniu wizyty. Ale cała delegacja jest i cały program delegacji będzie realizowany. Kwestie dotyczące tematyki militarnej, politycznej, energetycznej zostaną omówione i będą podjęte.
- mówił Antoni Macierewicz.

Były szef Ministerstwa Obrony Narodowej odniósł się również do krytycznych głosów na temat wizyty prezydenta USA, podnoszonych przez polityków Platformy Obywatelskiej.

Dla Platformy Obywatelskiej głównym sojusznikiem i punktem odniesienia od początku dla tej całej formacji lewicowo-liberalnej były Niemcy i perspektywa sojuszu Polski z USA jest dla nich katastrofą. Są temu przeciwni, bo to zmienia pozycję Polski fundamentalnie. [...] To zmienia pozycję polski, zmienia konfigurację międzynarodową i z punktu widzenia zwolenników Niemiec jest katastrofą.
- mówił Antoni Macierewicz.

Pytany o szczegóły wizyty amerykańskiej delegacji w Polsce Macierewicz zwraca uwagę na trzy kwestie: wojskową, energetyczną oraz teleinformatyczną. W kwestii wojskowej chodzi o lokalizację bazy wojskowej w Polsce. W kwestii energetycznej szczegóły zostały uzgodnione przez memorandum podpisane przez ministra Naimskiego. Natomiast w kwestii teleinformatycznej chodzi o 5G.

To jest sprawa telekomunikacji – 5G i związanego z tym wprowadzenia technologii amerykańskich na polski teren. Rząd amerykański jasno stawiał sytuację: państwa które uzależnią się informatycznie od Chin nie mogą liczyć na partycypację w sojuszu w sferze militarnej. Musimy ciągle mieć świadomość bloku wschodniego, w którego skład wchodzi Rosja i Chiny. Bloku, który intensywnie się zbroi... W momencie, gdy Rosja traci Europę Środkową, w to miejsce próbują wejść Chinęy nie poprzez ekspansję militarną, lecz ekspansję technologiczno-gospodarczą. Konsekwencje te same, bo Europa Środkowo-Wschodnia. decyduje o dominacji Wschodu lub Zachodu nad kontynentem europejskim.  [...] Plany Putina legły w gruzach. Sukces Polski był zainicjowany przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Możemy sobie pogratulować, ale zapłaciliśmy za to straszliwą cenę.
- mówił Antoni Macierewicz.