Po tym jak ujawniono informację o ekokatastrofie w Warszawie, organizacja Greenpeace potrzebowała aż doby, by odnieść się do doniesień. Mimo że zanieczyszczenie Wisły spowodowane awarią oczyszczalni Czajka widać nawet z kosmosu, organizacja zareagowała dopiero w wyniku presji dziennikarzy i internautów. Niestety, chyba nie o taką reakcję wszystkim zatroskanym o przyszłość Wisły chodziło:

 Sytuacja jest poważna, ale zajmują się nią odpowiednie służby. Teraz ważny jest monitoring Wisły i usunięcie skutków awarii. Tymczasem #GdzieSąPolitycy gdy pogłębia się #kryzysklimatyczny, dewastowane są naturalne ekosystemy, i wycinane stare lasy?

- odbijają piłeczkę specjaliści z Greenpeace na Twitterze.

Skandaliczny wpis organizacji wywołał falę komentarzy internautów oburzonych podwójnymi standardami Greenpeace.

Niestety, również i na Facebooku eksperci z Greenpeace wywołani do tablicy przez jednego z internautów, z "rozbrajającą" szczerością stwierdzili, że... nic takiego się przecież nie stało: