Czwartkowa sesja Rady Miasta rozpoczęła się od informacji ws. awarii systemu przesyłowego do warszawskiej oczyszczalni "Czajka", do której doszło we wtorek. Wyjaśnienia w tej sprawie składał wiceprezydent Warszawy Robert Soszyński. Tłumaczył między innymi, dlaczego między wystąpieniem awarii a powiadomieniem o tym instytucji państwowych minęła ponad doba.

W imieniu klubu radnych PiS wystąpienie wygłosił Maciej Binkowski.

- Bardzo panu współczuję, bo po raz kolejny, jak przychodzi do ciężkiego tematu, pan Trzaskowski chowa się za pana plecami

 – zwrócił się do Soszyńskiego.

Odnosząc się do jego wystąpienia, Binkowski odparł, że "gratuluje dobrego samopoczucia", jeśli "kilka metrów pod dnem Wisły rozszczelnia się kluczowa instalacja", a przy tym uważa się, że "nie ma żadnego zagrożenia".

Pytał też m.in. o to, czy prawdą jest, że o całej sytuacji wojewoda mazowiecki dowiedział się po godz. 10 w środę.

- Z tego co wiemy, Główny Inspektor Ochrony Środowiska dowiedział się o sytuacji z telewizji, a pan prezydent stwierdził, że powiadomienie powiatowego inspektora wystarczy

 – dodał.

Binkowski podkreślał, że w czwartkowym wystąpieniu prezydent stolicy mówił tylko o jakości wody w stolicy.

- Szkoda tylko, że po raz kolejny wykazujecie się państwo totalną nonszalancją i ignorancją w stosunku do powiatów ościennych – dodał.

- Skoro ta woda jest tak bezpieczna, to czemu w dzisiejszym wystąpieniu nie padły żadne informacje o aktualnych badaniach wody?

– pytał.

Jak podkreślił, stężenie azotu amonowego poniżej miejsca zrzutu ścieków w Wiśle trzydziestokrotnie przekracza dopuszczalną normę.

- W kategoriach zdatności wody do spożycia nie mieści się to nawet w najniższej, trzeciej kategorii. Oznacza to, że woda nie nadaje się nawet do tego, by były nią nawadniane pola uprawne

– mówił Binkowski.

Zdaniem radnych PiS wyjaśnienia udzielone przez wiceprezydenta Soszyńskiego nie były wystarczające. Z wnioskiem formalnym o przerwanie obrad, dopóki na sesję nie przybędą prezes MPWiK Renata Tomusiak oraz prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, zwrócił się szef klubu radnych PiS Cezary Jurkiewicz. Wniosek odrzucono głosami radnych Koalicji Obywatelskiej.

- To jest sytuacja niedopuszczalna, że pana prezydenta nie ma z nami

 – mówił rzecznik klubu radnych PiS Błażej Poboży. "Miejsce prezydenta Rafała Trzaskowskiego jest tu, ale niestety przyzwyczailiśmy się do tego, że go nie ma w kluczowych sytuacjach" – dodał.

Poboży poprosił także o informację, kto i w oparciu "o jakie wytyczne" zdecydował o dokonaniu zrzutu nieczystości do Wisły.

- Chciałbym usłyszeć, czy była inna możliwość rozwiązania tej sytuacji

 – dodał. Jego zdaniem "mamy do czynienia z katastrofą ekologiczną, której skutki są trudne do ocenianie w tej chwili"