Płockie wodociągi uspokajają. „Cały czas monitorujemy sytuację. Woda jest absolutnie zdatna do picia”

/ http://www.wodociagi.pl/artykul/film

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

- Monitorujemy wodę cały czas. Nawet jeśli  będzie taka sytuacja, że do nas spłynie gorszej jakości woda surowa, to jesteśmy absolutnie technologicznie przygotowani na to, żeby sobie z tym poradzić. W kranach będzie dokładnie ta sama woda, która była tydzień temu, dwa tygodnie temu, czy rok temu - wyjaśniła Niezalezna.pl Justyna Piotrowicz, rzecznik prasowa Wodociągów Płockich Sp. z.o.o.

Czytelnicy Niezalezna.pl alarmują, że w Płocku woda w kranach ma być - rzekomo - bardziej zachlorowana.

Skontaktowaliśmy się z Justyną Piotrowicz, rzecznikiem prasowym Wodociągów Płockich Sp. z.o.o.

Absolutnie nie było o tym mowy i są to jakieś kompletne głupoty. Powiem zupełnie szczerze tak, jak jest, bo jestem tym żywo zainteresowana oraz jestem w tym temacie osobą najbardziej poinformowaną

- wyjaśniła.

Rzecznik podkreśliła, że "po pierwsze - nie chlorujemy wody - używamy dwutlenku chloru, który jest zdecydowanie lepszy do dezynfekcji - to nie jest chlorowanie wody".

Po drugie - dwukrotnie zwiększyliśmy monitorowania wody, czyli nasze laboratorium ma cały czas podgląd badania. Badanie to nie wykazało absolutnie żadnych podstaw do tego, żeby zwiększyć dawki. Monitorujemy wodę cały czas. Nawet jeśli  będzie taka sytuacja, że do nas spłynie gorszej jakości woda surowa, to jesteśmy absolutnie technologicznie przygotowani na to, żeby sobie z tym poradzić. W kranach będzie dokładnie ta sama woda, która była tydzień temu, dwa tygodnie temu, czy rok temu

- dodała.

Piotrowicz zaznaczyła, że "nam nie wolno wypuścić wypuścić ze stacji uzdatniania wody do miejskiej sieci wodociągowej wody, która nie jest zgodna z dyrektywami unijnymi w tym zakresie".

Prezydent na pewno nie mówił o tym, żeby zachlorować wodę, bo byłam przy tej rozmowie. Jeżeli będziemy w ogóle robić cokolwiek to poradzimy sobie ozonem, który jest bezzapachowy. W tej chwili nie ma takiej sytuacji - powtarzam. Woda jest absolutnie zdatna do picia. To wszystko, co się dzieje to jest panika. Nie ma potrzeby kupowania wody butelkowej. Przypomnę, że do roku 2012 taka ilość ścieków, która teraz wpłynęła, była normalnie wpuszczana do Wisły, jako zrzut kontrolowany i my ją normalnie piliśmy

- mówiła.

Jeżeli cokolwiek będzie się działo to my będziemy o tym informować, bo to my jesteśmy najbardziej zainteresowani, żeby ostrzec ludzi. Jesteśmy przygotowani na każdą ewentualność. Według naszej wiedzy i doświadczenia - my tego nawet nie odczujemy, ani nawet nie zobaczymy w badaniach

- dodała rzecznik prasowa.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Parlamentarzyści ze Szwecji i Niderlandów niepokoją się o polskie wybory

Zdjęcie ilustracyjne / By Adrian Grycuk - Praca własna,

  

Współsprawozdawcy ZP Rady Europy ds. instytucji demokratycznych w Polsce, Pieter Omtzigt (Holandia) i Azadeh Rojhan Gustafsson (Szwecja), wyrazili w środę zaniepokojenie możliwością zorganizowania w Polsce wyborów prezydenckich w maju w formie głosowania korespondencyjnego.

„W pełni rozumiemy zasadnicze pragnienie polskiego parlamentu dotyczące ochrony procesu demokratycznego w obliczu pandemii Covid-19, ale utrzymanie wyborów prezydenckich w obecnych warunkach pełnej kwarantanny nie jest na to sposobem”

– poinformowali w komunikacie Zgromadzenia Parlamentarnego RE.

Wskazali, że obecna sytuacja uniemożliwia przeprowadzenie kampanii wyborczej. „Kampanie wyborcze i równe warunki działania dla wszystkich uczestników wyborów są niezbędnymi elementami demokratycznych wyborów” – podkreśli.

"Obawiamy się zatem, że zorganizowanie tych wyborów w obecnych okolicznościach podważy legalność procesu wyborczego, a w rezultacie podważy legalność nowego prezydenta-elekta, niezależnie od ich wyniku”

– dodali.

Krytycznie do komunikatu Omtzigta i Gustafssona odniósł się europoseł Ryszard Czarnecki (PiS).

"To polityczna interwencja ugrupowań, które nie mają żadnych szans w Polsce na wygranie wyborów prezydenckich - Europejskiej Partii Ludowej i Lewicy. Myślę, że parlamentarzyści ze Szwecji i Holandii powinni zająć się sytuacją we własnych krajach, w których już tak wiele osób zachorowało lub zmarło z powodu pandemii koronawirusa. My nie ingerujemy w wewnętrzne sprawy innych krajów członkowskich. Skupiamy się na walce z pandemią w Polsce i myślę, że mamy tego dobre efekty. Pod pozorem troski o Polskę partie, które mają politycznych partnerów w Polsce, usiłują załatwiać swoje brudne interesy"

- powiedział.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts