Podczas dzisiejszego wystąpienia podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Sieradzu, Joanna Lichocka, "jedynka" na liście PiS w okręgu sieradzkim, zwróciła się z apelem do Klubów "Gazety Polskiej". We wstępie przypomniała zaangażowanie klubów po katastrofie smoleńskiej.

- Zorganizowaliście patriotyczny ruch obywatelski, który obronił wtedy wolność słowa, który obronił walkę o prawdę, który stawiał pomniki Lechowi Kaczyńskiemu i ofiarom katastrofy smoleńskiej, który był tak wyśmiewany na każdej miesięcznicy

- powiedziała Lichocka.

- Bardzo państwu dziękuję za pracę dotychczas i proszę o jeszcze, bo znów musimy zmobilizować się tak jak wtedy, po Smoleńsku, tak jak w 2015 r., kiedy trzeba było wygrać wybory. I teraz musimy się zmobilizować znów, bo teraz znów są wybory, które będą decydować o kierunku nie na 4 lata, a na dekady. Albo uda się dokończyć ten projekt, dzięki któremu od 2015 roku nieźle się żyje Polakom, znacznie lepiej niż wcześniej, albo to wszystko może być cofnięte

- dodała posłanka Prawa i Sprawiedliwości.

Joanna Lichocka zaznaczyła, że "każdy głos oddany na listę inną niż PiS zagraża temu projektowi".

-  Nie można siedzieć przed telewizorem na kanapie, przełączać kanały i myśleć: "PiS wygrywa, wygrają, Kaczyński jest świetny, wygrają". Od siedzenia na kanapie Polski nie zmienimy. Bardzo państwa proszę i tych z klubów "GP" i kolegów z PiS, naszych działaczy i po prostu ludzi dobrej woli - wstańcie z kanapy. Pomóżcie nam zmobilizować jak największą liczbę ludzi, by poszli do wyborów i zagłosowali na PiS. 

- podkreśliła parlamentarzystka.

Zwróciła się również do tych, "którzy nigdy na PiS nie głosowali" i zawsze wybierali "mniejsze zło".

- Proszę państwa - popatrzcie, porównajcie, jak żyliście w 2015 r. - na jakich umowach pracowaliście, na jakich stawkach godzinowych, jakie mieliście pensje. (...) Nie musicie zgadzać się we wszystkim z PiS, nie musicie podzielać mojej opinii, nawet opinii Jarosława Kaczyńskiego, ale głosujcie na ten efekt, który udało się zrobić - pokazać, że polityka może być dziedziną czynienia dobra. Może być przestrzenią, w której dzieją się rzeczy dobre - dla dobra wspólnego i zwykłych polskich rodzin. Nie warto wybierać mniejszego zła, warto wybrać dobro

- powiedziała Joanna Lichocka.