Rady Rodziców mają ogromne uprawnienia i mogą całkowicie zablokować w polskich szkołach ofensywę LGBT. Dotąd istniały jednak głównie na papierze. Znakomite rozwiązanie prawne było martwe, bo rodzice nie widzieli sensu angażowania się w kontrolowanie szkoły, a i wielu dyrektorów traktowało je jak piąte koło u wozu. Pora na obywatelską rewolucję! Uruchamiamy dziś potężny demokratyczny mechanizm, który był dotąd w uśpieniu. Większość rodziców, która chce szkoły normalnej, musi przejąć inicjatywę. W najnowszej „Gazecie Polskiej” szczegółowy poradnik, jak tego dokonać.
- zapowiada Piotr Lisiewicz.

Ponadto w najnowszym tygodniku „Gazeta Polska”:

 Artykuł Grzegorza Wierzchołowskiego pt. „Sędziowski Gang Olsena - czyli o co chodzi w aferze hejterskiej”.

„Farma trolli”, „komando hejtu”, „zagrożenie dla wolności Polski” – tak niektóre polskie i zagraniczne media komentowały tzw. aferę hejterską. Mimo tych górnolotnych określeń – i mimo politycznych zaklęć opozycji – większość Polaków oceni zapewne tę aferę według właściwych proporcji. Jako niezbyt zrozumiałą, godną pożałowania obyczajową wojenkę między dwoma środowiskami sędziowskimi, w którą w naiwny sposób wmieszali się urzędnicy resortu sprawiedliwości.
-zauważa dziennikarz.
 
W tekście Huberta Kowalskiego „Lewica, czyli powrót do postkomuny. Trudny sojusz Wiosny i Razem z postkomunistami”, autor szuka odpowiedzi na pytanie: „czy SLD uda się wchłonąć pozostałe partie?”.

„PiS to jedyna opcja dla rolników” - wywiad z ministrem rolnictwa Janem Krzysztofem Ardanowskim.
 
Ten mariaż PSL-u z Kukizem to jakaś intelektualna aberracja, jak zakładanie kalesonów przez głowę. Możliwe jednak, że ludowcy mają być żabą, która przewiezie skorpiona na drugi brzeg rzeki. Finalnie jednak skorpion zabija swojego wybawcę. Możliwe, że Kukiz też chce wbić przysłowiowy „nóż w plecy” Kosiniaka-Kamysza.
- mówi minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, z którym Jacek Liziniewicz rozmawia o polityce, suszy, wolnych krowach z Deszczna, nowym programie rolnym PiS-u oraz odstrzale dzików.

Szczególnej uwadze polecamy dodatek historyczny w 80. rocznicę wybuchu II Wojny Światowej

Co bardziej przemawia do wyobraźni? Czy Niemcy czekający na atak pod pokładem pancernika Schleswig-Holstein? Czy może nasi czuwający wartownicy na Westerplatte? A może kapitan Raginis i Wizna? Lub bomby spadające na Wieluń? Czy też słynne zdjęcie dziewczynki płaczącej nad ciałem siostry zabitej przez niemieckiego pilota?  
A może ułani, Bzura, może walka do upadłego i barykady wzniesione w bijącej się stolicy? Załamujący się głos spikera radiowego? Koma trzy? Nadchodzi? Przemówienie Mościckiego: „Nocy dzisiejszej odwieczny wróg nasz rozpoczął działania zaczepne wobec Państwa Polskiego, co stwierdzam wobec Boga i historii. W tej chwili dziejowej zwracam się do wszystkich obywateli Państwa w głębokim przeświadczeniu, że cały Naród w obronie swojej Wolności, Niepodległości i Honoru skupi się dookoła Wodza Naczelnego i Sił Zbrojnych oraz da godną odpowiedź napastnikowi, jak to się już nieraz działo w historii stosunków polsko niemieckich”? A może opowieści rodzinne, strzępy wspomnień dziadków i pradziadków?  
Wszystko to razem składa się na nasze wspólne doświadczenie. Doświadczenie tragiczne, które zaczęło się 1 września 1939 roku, od niemieckiej napaści na Polskę – nie „nazistowskiej”, nie „faszystowskiej”, ale właśnie – NIEMIECKIEJ.  
Dzisiaj, 80 lat po tej napaści, chylimy głowy w modlitwie, wspominając miliony zamordowanych ofiar. Czcimy bohaterów. I pamiętamy. Będziemy pamiętać!

 - zapowiada dodatek specjalny Tomasz Łysiak, szef działu Historia.
 
UWAGA: Tylko w tym numerze tygodnika specjalna NALEPKA, której już boi się zło!
 
Gazeta Polska - tygodnik niepodległego Polaka