"Po raz pierwszy od początku transformacji budżet ma być bez deficytu, zrównoważony"

- oświadczył premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu. Jak dodał, wydatki na służbę zdrowia przekroczą 5 proc. PKB. Natomiast wydatki na cele społeczne mają wynieść ponad 66 mld zł. Programy społeczne będą kontynuowane, a założony konserwatywny wzrost gospodarczy na przyszły rok daje - jego zdaniem - podstawy do ostrożnego optymizmu.

Ale nie wszyscy ten optymizm odczuwają.

Z szeregu wystąpiła prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, która nie dowierza w to, co zapowiedział premier. "Czyżby wyparował?" - pyta, poszukując deficytu, ale na próżno. Okazuje się, że deficytu nie będzie, a to - co mocno dziwi - wcale Aleksandry Dulkiewicz nie cieszy.

Wyznanie prezydent Gdańska mocno zdziwiło internautów, którzy dopytują, czy według niej lepszy byłby budżet z deficytem. Pojawiły się też krytyczne wpisy dotyczące... zarządzania budżetem w Gdańsku. Oj, ta lektura dla prezydent Dulkiewicz nie będzie przyjemna.