Zgodnie z danymi zaprezentowanymi na konferencji po posiedzeniu rządu, dochody z VAT mają wynieść 200,2 mld zł, a z CIT 41,1 mld zł.

Po długich dyskusjach przedstawiamy zrównoważony plan finansów państwa"

- mówił Morawiecki. Jak dodał, projekt jest "bezpieczny" i zawiera "nasze polityki społeczne i zobowiązania godnościowe".

"500 plus od pierwszego dziecka wypłacany już od 1 lipca, wydatki na emerytury dla osób starszych, dla seniorów - już wypłacona Emerytura plus w maju i jest nasze zobowiązanie na kolejne lata, żeby również te wydatki były ponoszone. To wreszcie 500 zł również dla osób niepełnosprawnych, którym nie przysługują renty, czy emerytury - to jest ta nasza najnowsza ustawa dla osób najbardziej pokrzywdzonych przez los. Będzie co najmniej 600, 700 tys. - według niektórych rachunków - w zależności od orzecznictw może nawet 800 tys. lub 900 tys. osób objętych ta ustawą. Tu również są środki z funduszu solidarnościowego zagwarantowane na te cele społeczne" - wymieniał premier.

"Chcę zagwarantować, że w ramach budżetu państwa zaproponowanego na rok 2020 te środki są utrzymane" - dodał. "Podobnie zresztą, jak na cele polityki obronnej i inne kwestie, które są bardzo ważne dla polityki gospodarczej państwa" - wskazał szef rządu.

Szef rządu podkreślał, że przewidziane jest dalsze uszczelnianie systemu podatkowego.

"Nie twierdzimy, że walka z oszustami podatkowymi jest zakończona" - zaznaczył.

Morawiecki podkreślał też, że w projekcie budżetu przeznacza się więcej pieniędzy na ochronę zdrowia czy na cele obronne.

Premier podkreślił, że panują "trudne makroekonomicznie czasy", ale projekt zrównoważonego budżetu "pozwoli mieć pewność, że Polska jest na dobrym kursie gospodarczym, że państwo polskie prowadzi odpowiedzialną politykę gospodarczą, politykę nastawioną na rozwój gospodarczy".

"Przypomnę tylko, że mamy trzykrotny wyższy wzrost gospodarczy niż w strefie euro, a wobec niektórych państw Europy Zachodniej nawet cztero- i pięciokrotnie większy wzrost gospodarczy. I ten wzrost konserwatywny założony na przyszły rok jednocześnie daje nam podstawy do ostrożnego optymizmu, że będziemy mogli kontynuować szereg naszych działań, oczywiście jeżeli wyborcy zaufają rządowi PiS 13 października"

- powiedział szef rządu.