Skarb z Sandomierza – denary Krzywoustego

Złoty dukat gdański króla Stefana Batorego / zamek-sandomierz.pl

  

O 190 monet odnalezionych ostatnio w okolicach Sandomierza (Świętokrzyskie), wzbogaciło się tutejsze Muzeum Okręgowe. Są wśród nich XII-wieczne denary Bolesława Krzywoustego oraz skarb monet z XVI i XVII wieku.

Zabytkowe znaleziska zaprezentowano w poniedziałek podczas konferencji prasowej w sandomierskim zamku. Zostały przekazane Muzeum Okręgowemu w Sandomierzu przez sandomierską delegaturę Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Kielcach. Odkrycia monet w trzech miejscowościach Sandomierszczyzny dokonali eksploratorzy ze Stowarzyszenia Mieszkańców Gminy Annopol Szansa.

Największy zbiór stanowi tzw. skarb z Janikowa – to 187 monet (najstarsza z 1582 r., najmłodsza – z 1664 r.), głównie monet króla Zygmunta III Wazy, także monet inflanckich (wybijanych przez Szwedów podczas okupacji Inflant), monety elektorów pruskich, monety srebrne, moneta szkocka. Odnalezione zostały one w kwietniu ub. r. i wymagały konserwacji.

Cenne są zwłaszcza dwa XII-wieczne denary Bolesława Krzywoustego (odnalezione w tym roku Gerlachowie), które zachowały się w bardzo dobrym stanie. Do muzeum trafił także odnaleziony w Lisowie denar rzymski (I wiek n.e.).

Dyrektor sandomierskiego muzeum dr Dominik Kacper Płaza poinformował, że znaleziska niedługo znajdą się na ekspozycji.

Bardzo ważne są denary Bolesława Krzywoustego, bo to pierwsze tego typu monety z Sandomierza i okolic Sandomierza. Bardzo dobrze uzupełniają naszą wiedzę na temat miasta z początków XII wieku. To moment, kiedy Sandomierz był jednym za najważniejszych ośrodków na terenie ówczesnego państwa. 

– zaznaczył.

Płaza zwrócił także uwagę na bardzo dobrą współpracę dotyczącą tych znalezisk pomiędzy muzeum, urzędem ochrony zabytków i stowarzyszaniem Szansa.

Prezes Stowarzyszenia Wojciech Rudziejewski-Rudziewicz opisywał, że w sprawie skarbu z Janikowa do działaczy organizacji zgłosiła się osoba, która odnalazła monety na polu, a eksploratorzy – gdy zorientowali się co to za monety – zgłosili się do urzędu ochrony zabytków po zgodę na przeprowadzenie poszukiwań.

To jedna z nielicznych w Polsce tego typu współpraca z archeologami czy muzeum, bo obecne prawo troszkę dyskryminuje nas, eksploratorów. A tu mamy przyjazne spojrzenie naukowców, czego owocem są wyniki poszukiwań. 

– dodał Rudziejewski-Rudziewicz.

Dr Marek Florek z sandomierskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Kielcach zauważył, że w ostatnich latach coraz więcej osób jest zainteresowanych poszukiwaniem zabytków – czasem to osoby indywidualne, czasem zrzeszone w różnych organizacjach. Przypomniał, że prawo pozwala na prowadzenie poszukiwań tzw. zabytków ruchomych wyłącznie za pozwoleniem wojewódzkiego konserwatora.

Z różnych podwód archeolodzy nie są wstanie spenetrować wszystkich trenów. Poszukujący zabytków dostarczają nam mnóstwa informacji o przedmiotach, o tych miejscach, gdzie byśmy pewnie nigdy, jako konserwatorzy czy archeolodzy sami nie trafili. Bardzo chętnie współpracujemy (…) Jeżeli te obiekty mają wartość zabytkową, trafiają za naszym pośrednictwem do muzeów. 

– dodał Florek.

Przedstawiciele stowarzyszenia z gminy Annopol w ostatnim czasie pomagali pracownikom urzędu ochrony zabytków w ratowaniu przypadkowo odkrytego grobu z epoki brązu. Stowarzyszanie organizuje też działania edukacyjne, związane z dziedzictwem kulturowym. Podczas spotkania w sandomierskim zamku podpisano list intencyjny o współpracy pomiędzy Muzeum Okręgowym w Sandomierzu, a Stowarzyszeniem Szansa.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: pap.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Pijany kierowca... zasnął na środku drogi. Miał niemal 4 promile!

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Policjanci z Podkarpacia zatrzymali pijanego kierowcę, który zatrzymał swoje auto na środku drogi krajowej nr 19 i uciął sobie drzemkę. 43-latek miał niemal 4 promile alkoholu w organizmie. Mężczyźnie może grozić do 2 lat więzienia.

Jak poinformowała podkarpacka policja, pojazd był uszkodzony i stał na środku drogi krajowej nr 19. Kierowcy, którzy byli świadkami tej sytuacji, ruszyli na pomoc mężczyźnie za kierownicą, który sprawiał wrażenie nieprzytomnego.

Okazało się jednak, że siedzący w aucie mężczyzna jest kompletnie pijany. Świadkowie wyjęli kluczyk ze stacyjki, zepchnęli pojazd na zatoczkę autobusową i wezwali policjantów.

Badanie stanu trzeźwości kierowcy volkswagena wykazało, że miał prawie 4 promile alkoholu w organizmie. 43-letni mieszkaniec gminy Dukla został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Policjanci ustalili, że wcześniej mężczyzna wjechał w znak drogowy i uszkodził samochód.

43-latek stracił prawo jazdy. Za popełnione przestępstwo grożą mu nawet 2 lata pozbawienia wolności i wysoka grzywna

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl