"Gazeta Polska" stała się w ostatnim czasie obiektem wielu ataków. Wszystko przez... dodatek do jednego z lipcowych numerów. Do tygodnika dołączona była naklejka, która była wyrazem sprzeciwu wobec ideologii LGBT. Nie spodobała się ona środowiskom lewicowym, politykom opozycji, czy nawet niektórym przedsiębiorcom - tak jak prowadzącym stacje paliw BP. Odmówili oni sprzedaży "Gazety Polskiej" z naklejką.

Dziś - dość nieoczekiwanie - do tematu wrócił Marek Migalski. Zajadając się kanapką z łososiem (podobno norweskim), rozpoczął świętowanie z powodu ograniczenia sprzedaży gazety, wprowadzonego przez sieć stacji benzynowych.

"A teraz już niech hurrapatrioci z Brudzińskim na czele hejtują. Byleby się nie udławili staropolskim hotdogiem na Orlenie"

- dodał.

Joachim Brudziński został wywołany do tablicy, więc postanowił odpowiedzieć.

"Wiem przecież dobrze, że jak na prawdziwego Europejczyka przystało,nafaszerowany antybiotykami norweski łosoś, smakuję Ci bardziej niż polski "przaśny" kabanos w bułce, na polskim Orlenie"

- odpisał.

Dla Marka Migalskiego i fanów "Gazety Polskiej" mamy dobrą informację. Już w środę - 28 sierpnia - kolejne wydanie "Gazety Polskiej" z naklejką, której zło naprawdę się przestraszy! Jaka to naklejka? Tego nie zdradzamy. Zapraszamy do kiosków!