Marek Migalski zaatakował „Gazetę Polską”. Szybko sprowadzono go na ziemię... Co za riposta!

Marek Migalski / Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Naklejka krytyczna wobec ideologii LGBT, która dołączona była do "Gazety Polskiej", wciąż wzbudza ogromne emocje. W mediach społecznościowych uaktywnił się Marek Migalski. Zajadając się łososiem, postanowił zaatakować gazetę. A że oznaczył przy tym Joachima Brudzińskiego, musiał też przełknąć tę odpowiedź. Zobaczcie!

"Gazeta Polska" stała się w ostatnim czasie obiektem wielu ataków. Wszystko przez... dodatek do jednego z lipcowych numerów. Do tygodnika dołączona była naklejka, która była wyrazem sprzeciwu wobec ideologii LGBT. Nie spodobała się ona środowiskom lewicowym, politykom opozycji, czy nawet niektórym przedsiębiorcom - tak jak prowadzącym stacje paliw BP. Odmówili oni sprzedaży "Gazety Polskiej" z naklejką.

Dziś - dość nieoczekiwanie - do tematu wrócił Marek Migalski. Zajadając się kanapką z łososiem (podobno norweskim), rozpoczął świętowanie z powodu ograniczenia sprzedaży gazety, wprowadzonego przez sieć stacji benzynowych.

"A teraz już niech hurrapatrioci z Brudzińskim na czele hejtują. Byleby się nie udławili staropolskim hotdogiem na Orlenie"

- dodał.

Joachim Brudziński został wywołany do tablicy, więc postanowił odpowiedzieć.

"Wiem przecież dobrze, że jak na prawdziwego Europejczyka przystało,nafaszerowany antybiotykami norweski łosoś, smakuję Ci bardziej niż polski "przaśny" kabanos w bułce, na polskim Orlenie"

- odpisał.

Dla Marka Migalskiego i fanów "Gazety Polskiej" mamy dobrą informację. Już w środę - 28 sierpnia - kolejne wydanie "Gazety Polskiej" z naklejką, której zło naprawdę się przestraszy! Jaka to naklejka? Tego nie zdradzamy. Zapraszamy do kiosków!

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Były partner biznesowy Poroszenki zatrzymany

Siedziba NABU / Автор: Mr.Rosewater - Власна робота, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=56810094

  

Na Ukrainie zatrzymano dzisiaj byłego zastępcę sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Ołeha Hładkowskiego, który w przeszłości był partnerem biznesowym poprzedniego prezydenta kraju Petra Poroszenki.

Hładkowski został zatrzymany przez funkcjonariuszy Narodowego Biura Antykorupcyjnego (NABU) przy próbie opuszczenia Ukrainy na jednym z kijowskich lotnisk - podały media z powołaniem na źródła.

Informację tę potwierdziło następnie samo NABU; jego biuro prasowe poinformowało, iż Hładkowskiego zatrzymano w związku z podejrzeniem o nadużycie stanowiska służbowego.

Hładkowski był bohaterem skandalu korupcyjnego, który wybuchł na Ukrainie w trakcie kampanii przed wiosennymi wyborami prezydenckimi, w których Poroszenko ubiegał się o reelekcję.

Sprawa związana była z przemytem części zamiennych do sprzętu wojskowego z Rosji oraz ich sprzedaży po zawyżonych cenach państwowemu koncernowi zbrojeniowemu Ukroboronprom. Według mediów w aferę zamieszany był m.in. Hładkowski, który w tym czasie był zastępcą sekretarza RBNiO. W wyniku skandalu Hładkowski stracił to stanowisko.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl