W październiku wybory, we wrześniu strajk? Broniarz znów straszy. Ogłasza też nauczycielski sondaż

Sławomir Broniarz / Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Zbliżają się kolejne wybory, a Sławomir Broniarz... straszy strajkiem nauczycieli. "Od 1 do 15 września wśród pracowników placówek oświatowych będzie prowadzony sondaż dotyczący ewentualnej akcji protestacyjnej" - zapowiedział dziś szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. 16 września Prezydium Zarządu Głównego ZNP podejmie decyzję o wyznaczeniu formy protestu.

Dziś obraduje Prezydium Zarządu Głównego związku. Szef ZNP poinformował, że dyskutowano m.in. o atmosferze, która panuje w środowisku nauczycieli i innych pracowników placówek oświatowych. Powiedział, że większość uczestników obrad podkreślała, że nauczyciele "są zdecydowani do podjęcia różnorodnych działań protestacyjnych".

"To, co dzieje się w sferze polityki edukacyjnej, to, co zostało nam zaproponowane przez nowego ministra edukacji absolutnie nie wyczerpuje naszych oczekiwań"

- powiedział.

Podkreślił, że nauczyciele chcą "lepszej szkoły, lepszej edukacji, więcej autonomii, więcej niezależności, mniej biurokracji, więcej zaufania do nauczyciela".

"I to jest główne przesłanie, które kierujemy do rządzących, ale także do rodziców, samorządów, zwracając uwagę na to, że polska edukacja należy do najlepszych w Europie, mamy bardzo dobrych nauczycieli, bardzo odpowiedzialnych pracowników niebędących nauczycielami, ale mamy także taką grupę zawodową, która jest silnie spauperyzowana i która wymaga wzrostu płac. Bo wszystko w szkole zaczyna się od dobrego nauczyciela"

- powiedział Broniarz.

Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego zapowiedział, że od 1 do 15 września będzie prowadzony sondaż z kilkoma pytaniami dotyczącymi ewentualnego udziału w akcji protestacyjnej i jej formy.

"16 września Prezydium Zarządu Głównego podsumuje tę dwutygodniową kampanię i podejmie decyzję o wyznaczeniu formy protestu, określeniu jej kształtu organizacyjnego i czasu, w którym ona będzie miała miejsce"

- poinformował.

"Referendum będzie wtedy, gdy z sondażu wyniknie, że nauczyciele są zdecydowani do podjęcia akcji strajkowej polegającej na całkowitym powstrzymaniu się od pracy, czyli powrotu do stanu z kwietnia bieżącego roku"

– powiedział Broniarz.

Dodał, że pojawia się wiele propozycji form protestu, jednak ostateczna decyzja zapadnie po konsultacji z nauczycielami.

"Musimy się skonsultować z nauczycielami. Większość z nich wróciła już dzisiaj do szkoły, trwają rady pedagogiczne. Chcemy wobec tego, żeby od 1 do 15 września powiedzieli nam, w jakiej formie protestu chcą wziąć udział"

– podkreślił prezes ZNP.

Broniarz dodał, że nauczyciele wciąż domagają się 30-procentowej podwyżki płac. Dodał, że skoro jakość edukacji nie budzi wątpliwości, to nauczyciele powinni być godziwie wynagradzani.

Poprzedni strajk nauczycieli odbył się niedługo przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Trwał od 8 kwietnia do 27 kwietnia. Kolejny - jeżeli do niego dojdzie - może zbiec się w czasie z kampanią wyborczą przed wyborami do Sejmu i Senatu, które zaplanowano na 13 października.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Na tej wyspie nie ma koronawirusa

zdjęcie ilustracyjne / Barni1 CC0

  

Położona w archipelagu Wysp Kanaryjskich Graciosa, odwiedzana rocznie przez 25 tys. turystów, pomimo licznych w Hiszpanii przypadków infekcji i zgonów z powodu koronawirusa, nie zanotowała dotychczas żadnego zakażenia wśród mieszkańców wyspy.

 

Madrycki dziennik „ABC” wskazuje, że „odporność” populacji Graciosy wynika z szybkich działań lokalnych urzędników służących ograniczeniu napływu turystów na tę wyspę.

Władze wyspy przyznają, że 700 rezydujących na niej osób, sumiennie przestrzega zasad obowiązkowej kwarantanny i wychodzi z domów tylko po zakupy lub w nagłych przypadkach.

Jeszcze przed ogłoszeniem przez rząd Hiszpanii w połowie marca stanu zagrożenia epidemicznego samorządowcy z Graciosy wprowadzili restrykcje w przemieszczaniu się mieszkańców wyspy i ograniczenia w funkcjonowaniu lokalnych firm.

Innym przykładem hiszpańskiej wyspy skutecznie broniącej się przed epidemią koronawirusa jest położona w archipelagu Balearów Cabrera.

Nie zanotowano też przypadków Covid-19 w miejscowości Zahara de la Sierra na południu Hiszpanii. Według lokalnych urzędników kluczem do sukcesu było zamknięcie od połowy marca czterech z pięciu prowadzących do tej miejscowości dróg, a także ograniczenie do minimum możliwości przemieszczania się jej mieszkańców.

Hiszpania jest jednym z najbardziej doświadczonych epidemią państw świata. W ciągu minionej doby w tym kraju na Covid-19 zmarło 605 osób, a zakażenie koronawirusem potwierdzono u 4576 kolejnych osób. Łączna liczba ofiar śmiertelnych epidemii w Hiszpanii sięga już 15 843, a zakażonych - 157 022.

Dotychczas najwięcej osób zmarło we wspólnocie autonomicznej Madrytu. Pomiędzy czwartkiem a piątkiem liczba zgonów wzrosła tam z 5800 do 5972, a zakażeń - z 43,8 tys. do 44,8 tys.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts