Jak informuje w poniedziałkowym wydaniu "Rzeczpospolita", która powołuje się na źródła zbliżone do rządu, budżet państwa w 2020 roku ma być zrównoważony. "Ma to być pierwszy w historii ostatnich 30 lat plan finansowy, w którym założono, że kasa państwa będzie zrównoważona. To znaczy, że nie trzeba będzie pożyczać pieniędzy, by móc zrealizować wszystkie konieczne wydatki" - podał dziennik. "Dotychczas wszystkie budżety opierały się na deficycie zarówno, jeśli chodzi o projekt jak i wykonanie" - przypomina "Rz".

Projektem ustawy budżetowej ma we wtorek zająć się Rada Ministrów.

Michał Dworczyk, który był dziś gościem Polsat News, został zapytany, czy doniesienia "Rzeczpospolitej" są prawdziwe. Odpowiedział: "Wszystko jutro się okaże".

"Te wszystkie informacje zostaną zweryfikowane podczas wtorkowego posiedzenia Rady Ministrów"

- dodał.

"To rzeczywiście jest historyczna chwila, gdyby tak się stało, gdyby te informacje się potwierdziły, dlatego, że (...) po raz pierwszy od transformacji budżet byłby zrównoważony, tzn. wpływy byłyby zrównoważone z wydatkami"

- zaznaczył. Dodał, że opinie, oceny ekonomistów liberalnych czy ekonomistów związanych z Platformą Obywatelską były całkowicie chybione. Szef kancelarii premiera przypomniał w tym kontekście wypowiedzi eksperta ekonomicznego PO Andrzeja Rzońcy, który negatywnie wypowiadał się o programach solidarnościowych PiS i ich wpływie na budżet państwa.

Szef KPRM został zapytany, w jaki sposób rząd zamierza zasypać dziurę budżetową, odpowiedział: "Usprawnienie systemu podatkowego, systemu fiskalnego ma olbrzymi wpływ na to, że budżet państwa z każdym rokiem jest coraz lepszy; ukrócenie szeregu przestępstw związanych z VAT-em, walka z mafiami paliwowymi".