Zagłębiowska pielgrzymka na Jasną Górę

Piesza Pielgrzymka Zagłębiowska na Jasną Górę / mat.pras.

  

Mimo że Zagłębie nazywane jest "czerwonym" z powodu lewicowych tradycji tej części woj. śląskiego w Pieszej Pielgrzymce Zagłębiowskiej na Jasną Górę wzięło udział w tym roku kilka tysięcy pątników z diecezji sosnowieckiej. Pielgrzymka odbyła się w ramach obchodów 100-lecia wybuchu I Powstania Śląskiego, również wbrew nieprawdziwej opinii że Zagłębiacy nie angażowali się w powrót Śląska do Macierzy. Pielgrzymce przyświecała też postać związanej z Ziemią Zagłębiowską czcigodnej sługi Bożej, mistyczki Wandy Malczewskiej. Spokrewniona z malarzem Jackiem Malczewskim, patriotka zajmuje szczególne miejsce w sercu Zagłębiaków.

- Wizje, których doznawała Wanda Malczewska, dawały Polakom żyjącym w niewoli pod zaborami pokrzepienie oraz nadzieję na doczekanie wolności. Przede wszystkim jednak wskazywały drogę, jak ustrzec się największych zagrożeń dla Narodu i wytrwać w wierności Chrystusowi. Znamy je z dokumentów ks. Tomasza Olkowicza, jej spowiednika i kierownika duchowego w latach 1871- 1872, oraz z opisu ks. Grzegorza Augustynika, jej wychowanka i pierwszego biografa, apostoła robotników Zagłębia

- tłumaczy Paweł Szopa, przewodniczący Klubu "Gazety Polskiej" w Sosnowcu, jednego z organizatorów pielgrzymki, który prezentował pielgrzymom postać czcigodnej sługi Bożej.

Pielgrzymka Zagłębiowska wyruszyła na Jasna Górę 23 sierpnia, zakończyła się w niedzielę o godz. 19 nabożeństwem dla pielgrzymów na Szczycie. Była to druga część Pieszej Pielgrzymki Sosnowieckiej na Jasną Górę. (Powstała w 1992 r. diecezja sosnowiecka obejmuje ponad 150 parafii, w których mieszka 700 tys. osób, powstała z części ziem dawnej diecezji sosnowieckiej, krakowskiej i kieleckiej). Pierwsza część Pieszej Pielgrzymki Zagłębiowskiej wyszła w tym roku z Olkusza 9 sierpnia, (także wzięło w niej udział ok. tysiąc osób).

Kierownikiem pielgrzymki jest ks. Józef Handerek. Rozpoczęła ją Msza św. w Sanktuarium Polskiej Golgoty Wschodu w Będzinie- Syberce, którą celebrował bp Grzegorz Kaszak, ordynariusz diecezji sosnowieckiej. Po niej pielgrzymi wyruszyli w trasę. Tradycją jest, iż pierwszy odcinek razem z pielgrzymami pokonuje Biskup Ordynariusz wraz z innymi kapłanami. Pielgrzymka Zagłębiowska jest krótka: trwa trzy dni intensywnego marszu w kierunku Jasnej Góry. Pierwszego dnia do pokonania mają 26 kilometrów, drugiego 30, a trzeciego ok. 15.

Pielgrzymka Zagłębiowska powstała, kiedy uzyskano zgodę na budowę świątyni w Będzinie-Syberce w 1980 r. Stało się tak dzięki nieugiętej postawie mieszkańców, którzy pojechali osobiście do Warszawy do Edwarda Gierka, I sekretarza KC PZPR, (także pochodzącego z Zagłębia) i uzyskali pisemne pozwolenie na budowę
kościoła. Wtedy pątnicy dziękowali za możliwość wybudowania własnej świątyni i utworzenie parafii. Stopniowo do parafii na Syberce dołączały kolejne, by wreszcie wędrowało całe Zagłębie.

W tym roku z domu poświęconego Matce Chrystusa - kościoła Nawiedzenia NMP w Będzinie-Syberce do Tronu Matki na Jasnej Górze wyruszyło 12 grup, w sumie ponad tysiąc pątników. Na wędrujących diecezjan podczas marszu czekały też niespodzianki, np. słodycze, ufundowane przez ks. prał. Jan Szkoca z Sosnowca.

25 sierpnia na Jasnej Górze powitał wszystkich bp Grzegorz Kaszak, który przypomniał m.in. wizytę w Sosnowcu w 1999 r. św. Jana Pawła II. Wówczas śp. ks. bp Adam śmigielski, ordynariusz diecezji sosnowieckiej powiedział, że Zagłębie jest "czerwone", ale od miłości Boga.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Polka uwolniona z rąk porywaczy

zdjęcie ilustracyjne / Paul Sableman CC BY 2.0

  

22-letnia Polka uprowadzona w nocy z piątku na sobotę w Holandii została uwolniona przez niemieckich antyterrorystów. Rzecznik policji w Kolonii poinformował w poniedziałek, że trójka porywczy, dwóch Polaków i Czech, trafiła do aresztu śledczego.

Kobieta została uprowadzona z domku letniskowego w miejscowości Opmeer, na północ od Amsterdamu. Jak podaje holenderska agencja informacyjna ANP około 1.00 w nocy w sobotę kilku mężczyzn zapukało do drzwi budynku i następnie grożąc bronią zmusiło kobietę, by wsiadła do ich auta. Policja w Kolonii podaje, że porywaczy było trzech, mieli 26, 27 i 32 lata.

Świadkowie zdarzenia natychmiast powiadomili holenderską policję, jednak przestępcom udało się uciec przez granicę do Niemiec. Śledczy z Kolonii, którzy przejęli sprawę, w sobotę po południu namierzyli dom w miejscowości Bergheim na zachód od Kolonii, w którym mogli przebywać porywacze. - Istniały poszlaki, że mogą tam przebywać osoby powiązane z porwaniem - poinformował rzecznik policji.

Podczas, gdy antyterroryści z jednostki SEK przygotowywali się do szturmu domu, inna grupa funkcjonariuszy zlokalizowała na autostradzie A57 koło miasteczka Willich auto, w którym dwóch mężczyzn przewoziło 22-latkę. Kiedy około godziny 21.00 samochód zjechał z autostrady i zatrzymał się na światłach, policja przypuściła atak i uwolniła kobietę. Nic jej się nie stało. Dwóch porywaczy zostało lekko rannych. W domu w Bergheim zatrzymano trzeciego mężczyznę biorącego udział w porwaniu.

Rzecznik policji w Kolonii poinformował w poniedziałek, że wszyscy znajdują się obecnie w areszcie śledczym. Jak ustalono w trakcie przesłuchań jeden z porywaczy jest byłym partnerem kobiety, która po rozstaniu przeprowadziła się do Holandii. Mężczyzna nie mógł się z tym pogodzić i postanowił ją zmusić do powrotu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl