Komunikat IPN: próby manipulacji historią w rocznicę paktu Ribbentrop-Mołotow

  

Obecne rosyjskie próby rehabilitacji niemiecko-sowieckiego porozumienia z 1939 roku i przemilczanie jego długoletnich, tragicznych konsekwencji są niczym innym jak próbą fałszowania historii i obroną polityki totalitarnych reżimów – polityki, której ofiarami byli nie tylko Polacy, Żydzi, Litwini, Łotysze, Estończycy, Rumuni, Finowie, Ukraińcy, Białorusini i wiele innych nacji, ale także i sami Rosjanie – napisano m.in. w komunikacie IPN.

Rzeczpospolita Polska w okresie międzywojennym była państwem żywotnie zainteresowanym utrzymaniem pokoju na kontynencie europejskim. Zawarła dwa pakty o nieagresji z totalitarnymi sąsiadami – z ZSRS w 1932 roku i z Rzeszą Niemiecką w roku 1934. Oba porozumienia oznaczały we wzajemnych stosunkach wyrzeczenie się wojny. Polska zamierzała w ten sposób utrwalić pokój i istniejące granice – polsko-niemiecką i polsko-sowiecką. Nie dołączono do tych paktów żadnych tajnych protokołów, nie było skrywanych porozumień o podziale stref wpływów w Europie. Była chęć zabezpieczenia polskich obywateli przed groźbą wojny i zniewolenia.

Podpisany 23 sierpnia 1939 r. w Moskwie Pakt Ribbentrop-Mołotow miał zgoła odmienny charakter. Pod pozorami „paktu o nieagresji” Niemcy i Związek Sowiecki w tajnym protokole dokonali podziału stref wpływów, dzieląc między siebie terytoria innych niepodległych państw. W ten sposób oba państwa przygotowały się do polityki imperialnych podbojów wolnych narodów – w celu ich zniewolenia i podporządkowania totalitarnym reżimom z Moskwy i Berlina. Pakt ten był wstępem do rozpalenia pożogi drugiej wojny światowej.

Rzesza Niemiecka, po tym gdy wypowiedziała deklarację z 1934 roku, dokonała agresji na Polskę 1 września 1939 roku. Związek Sowiecki złamał porozumienie z 1932 roku, dokonując – w sojuszu z Adolfem Hitlerem – zbrojnej inwazji na Polskę 17 września 1939 roku.

Obecne rosyjskie próby rehabilitacji niemiecko-sowieckiego porozumienia z 1939 roku i przemilczanie jego długoletnich, tragicznych konsekwencji są niczym innym jak próbą fałszowania historii i obroną polityki totalitarnych reżimów – polityki, której ofiarami byli nie tylko Polacy, Żydzi, Litwini, Łotysze, Estończycy, Rumuni, Finowie, Ukraińcy, Białorusini i wiele innych nacji, ale także i sami Rosjanie. 

W tym szczególnym dniu, gdy obchodzimy Europejski Dzień Pamięci Ofiar Reżimów Totalitarnych, apelujemy, aby tragiczna historia pozostała lekcją, z której potrafimy wyciągnąć wnioski.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: ipn.gov.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Koszalin: ruszył proces gangu narkotykowego

/ Pixabay

  

Przed Sądem Okręgowym w Koszalinie ruszył proces 37-letniego Tomasza L., oskarżonego o zorganizowanie gangu narkotykowego, oraz 13 domniemanych członków tej grupy. Sąd wznowił przerwaną w poniedziałek rozprawę, wcześniej odraczaną. Wyjaśnienia składał główny oskarżony.

Zorganizowana grupa przestępcza miała działać w województwie zachodniopomorskim, z którego pochodzą wszyscy oskarżeni, od 2013 r. do czerwca 2017 r. Według prokuratury, grupa wprowadziła do obrotu w Białogardzie, Kołobrzegu, Karlinie i Czaplinku co najmniej 42 kg marihuany, 13 kg amfetaminy, 350 g mefedronu i 1300 tabletek extasy - łącznej wartości ponad 2,2 mln zł.

Prokurator Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Joanna Struś–Prokop odczytała w sali rozpraw akt oskarżenia. Tomasza L. oskarżyła o kierowanie grupą przestępczą, która wprowadzała do obrotu znaczne ilości narkotyków, a pozostałe osoby o udział w tej grupie. Struś-Prokop miała to zrobić na poniedziałkowej rozprawie, ale ta - wcześniej już odraczana - została przerwana ze względu na niestawiennictwo jednego z obrońców.

Przed sądem wyjaśnienia składał główny oskarżony Tomasz L. z Białogardu. Przed zatrzymaniem zarządzał firmą transportową żony. Nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Zaznaczył, że "nie wywodzi się z nizin społecznych", a jego status finansowy przez lata "się poprawił", nie miał zatem powodów, by "zajmować się narkotykami". Przyznał, że incydentalnie kupował papierosy bez akcyzy czy tabletki meldonium, by podnieść wydolność organizmu.

Jego zdaniem rozmowy telefoniczne, które prowadził ze znajomymi, w tym współoskarżonymi, pozyskane podczas działań operacyjnych przez policję, "są wyrwane z kontekstu", "są w nich cytaty z gazet, z filmów", nie "mają formy nakazu, trybu zastraszania", "to rozmowy między znajomymi". Poinformował, że mimo aresztowania zgromadził część dokumentów, które potwierdzą zasadność prowadzonych rozmów i dowiodą, iż "dotyczyły wyłącznie spraw firmowych i przysług koleżeńskich", m.in. odbierania faktur, robienia zakupów do firmy.

Zaznaczył, że nie stosował wobec pozostałych oskarżonych gróźb, przemocy psychicznej czy fizycznej. Przyznał, że miał ofertę przewozu narkotyków, ale jej nie przyjął.

Oskarżony podtrzymał treść protokołów z przesłuchań w śledztwie, które przeczytał sędzia. Nie ustosunkował się w nich do treści odtwarzanych mu rozmów telefonicznych i obciążających go zeznań innych podejrzanych.

Prokuratura Okręgowa w Koszalinie oskarżyła Tomasza L. o zorganizowanie i kierowanie grupą przestępczą, a 15 innych osób o udział w niej. Poza tym oskarżonych było także pięć osób, które - według prokuratury - nie były członkami grupy.

W marcu te 21 osób stanęło przed sądem. Sędzia Katzig poinformował wówczas o możliwości zakończenia sprawy poprzez poddanie się karze. Skorzystanie tego zadeklarowali oskarżeni niebędący członkami grupy i trzej jej członkowie. Sąd wyłączył wtedy do odrębnego rozpoznania postępowania wobec 8 osób. Wobec trzech zapadły już wyroki. Jedna z tych osób została skazana na bezwzględne więzienie, dwie mają wyroki w zawieszeniu. Sprawę czterech oskarżonych rozpoznaje sąd w Drawsku Pomorskim. Natomiast sprawa jednego z domniemanych członków grupy przestępczej została ponownie włączona do procesu gangu, bo ostatecznie nie doszło do dobrowolnego poddania się karze.

Zorganizowanie lub kierowanie grupą przestępczą jest zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności, udział w niej - do 5 lat więzienia, a za wprowadzanie do obrotu znacznych ilości narkotyków grozi do 12 lat w zakładzie karnym.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl