Szefernaker: na patologiczne sytuacje PiS reaguje od razu. "Koalicja Obywatelska tego nie potrafi"

  

- My, jako politycy, nie jesteśmy stowarzyszeniem aniołów, jesteśmy tylko ludźmi. Jeżeli zdarzają się takie sytuacje, jeżeli paru idiotów w taki, a nie inny sposób zachowuje się wobec innych osób, jest to niedopuszczalne i są reakcje - mówił w programie Michała Rachonia "Woronicza 17" sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Paweł Szefernaker.

Portal Onet.pl opisał w poniedziałek, że wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości Łukasz Piebiak utrzymywał w mediach społecznościowych kontakt z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Iustitii prof. Krystiana Markiewicza. Działania Emilii miały polegać na anonimowym rozsyłaniu, m.in. do mediów i sędziów, kompromitujących materiałów. Miało się to odbywać za wiedzą wiceministra. Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji.

Platforma Obywatelska, która domaga się dymisji ministra Zbigniewa Ziobro, chce też niezwłocznego podania do publicznej wiadomości wszystkich istotnych informacji, które ma w tej sprawie katowicka prokuratura i ujawnienia, czy Ziobro był informowany o szczegółach sprawy. Jak argumentował Budka, wymaga tego interes społeczny.

Poniedziałkowy tekst Onet.pl na temat Piebiaka nie był jedyny. We wtorek portal opublikował kolejny artykuł, w którym napisał, że współpracownik Piebiaka, sędzia Jakub Iwaniec, "dostarczał internetowej hejterce Emilii haki na Krystiana Markiewicza, szefa stowarzyszenia Iustitia".

"W korespondencji podawał dokładne informacje o dziecku Markiewicza, a także wysyłał telefony jego rzekomej kochanki i jej męża"

- podał portal. Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował w środę w rozmowie w Rp.pl, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro skrócił delegację sędziego Jakuba Iwańca w resorcie.

Z kolejnego artykułu opublikowanego w Onecie w środę wynika, że sędzia Konrad Wytrykowski, który jest członkiem Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, wpadł na pomysł akcji wysyłania pocztówek z wulgarnym napisem do I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf.

Wytrykowski miał należeć do zamkniętej grupy na komunikatorze Whatsapp o nazwie "Kasta", która wymieniała się pomysłami na oczernianie niektórych sędziów. Według informatorów Onetu, członkami tej grupy mieli też być m.in. niedawny wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości Łukasz Piebiak, sędzia Jakub Iwaniec, a także Tomasz Szmydt z biura prawnego Krajowej Rady Sądownictwa oraz członkowie KRS: Maciej Nawacki i Jarosław Dudzicz.

Do sprawy w programie Michała Rachonia odniósł się sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Paweł Szefernaker.

Najważniejsza tutaj jest reakcja. Od razu, w tym samym dniu była reakcja ministra, była dymisja i tak powinno to wyglądać. To są nowe standardy. My, jako politycy, nie jesteśmy stowarzyszeniem aniołów, jesteśmy tylko ludźmi. Jeżeli zdarzają się takie sytuacje, jeżeli paru idiotów w taki, a nie inny sposób zachowuje się wobec innych osób - jest to niedopuszczalne i są reakcje

- mówił dodając, że w środowisku polityczny KO takich reakcji nie ma.

Szefem klubu PO jest Sławomir Neuman, który ma zarzuty prokuratorskie. W moim regionie będzie startował do Senatu najprawdopodobniej z państwa wszystkich poparciem Stanisław Gawłowski, który ma zarzuty. Kolejna osoba, to Krzysztof Brejza, wasz szef sztabu wyborczego

- dodał. 

Jeżeli zdarzają się patologiczne sytuacje, bo to była patologiczna sytuacja, od razu jest reakcja. I tak to powinno wyglądać

- podkreślił. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zła restauracja nie otrzyma odszkodowania

zdjęcie ilustracyjne / suetot CC0

  

Amerykański portal turystyczny TripAdvisor wygrał dziś proces wytoczony mu w Barcelonie przez hiszpańskiego właściciela dwóch restauracji. Przedsiębiorca twierdził, że na portalu było zbyt dużo negatywnych opinii klientów o jego placówkach.

Sąd w Barcelonie orzekł, iż właściciel restauracji Marina Beach Club oraz Panorama w Walencji nie miał prawa żądać odszkodowania od władz portalu TripAdvisor, gdyż nie doszło do ingerencji administratorów w opinie zamieszczane na jego stronie o obu lokalach.

Sędzia zaznaczył, że nie doszło do złamania prawa, ponieważ „wszystkie filtry portalu działały poprawnie”. Oczyścił też amerykański portal z zarzutu o działanie w „złej wierze”.

W orzeczeniu sędzia wskazał, że restaurator miał możliwość zgłaszania poprawek dotyczących informacji o swoich placówkach. Wskazał, iż wycofanie opinii na ich temat byłoby działaniem na niekorzyść klientów.

Właściciel obu restauracji domagał się od portalu „odszkodowania za straty moralne” w wys. 660 tys. euro. Przedsiębiorca twierdził, że opinie internautów pojawiające się na portalu osłabiły wizerunek jego lokali.

W pozwie restaurator z Walencji oskarżył władze portalu o brak kontrolowania negatywnych komentarzy na temat swoich placówek gastronomicznych, a także o uniemożliwienie mu usunięcia swoich restauracji z grona lokali ocenianych przez użytkowników strony TripAdvisor.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl