Robert Lewandowski cały czas utrzymuje rewelacyjną formę. Polak był królem strzelców w Niemczech już czterokrotnie. Jeżeli utrzyma dyspozycję z początku sezonu, to wiele wskazuje, że piąta armatka dla najlepszego strzelca Bundesligi trafi do salonu kapitana biało-czerwonych.

W pierwszej kolejce Bayern zremisował z Herthą Berlin 2:2. Oba gole dla Bawarczyków strzelił wówczas oczywiście Lewandowski. Podobnie było w meczu z Schalke. Z tą różnicą, że tym razem supersnajper skompletował hat-trick i były to bramki na wagę zwycięstwa.

Polak w 20. minucie zmylił kompletnie Nubela i z zimną krwią wykorzystał rzut karny. Lewandowski z jedenastu metrów praktycznie się nie myli.

W 50. minucie Lewandowski potwierdził nieprzeciętne umiejętności. Tym razem zaprezentował się jako fantastyczny egzekutor rzutów wolnych. Tej piłki nie można było uderzyć lepiej.

Polak skompletował swój hat-trick w 75. minucie. Wykorzystał podanie Comana, znakomicie zwiódł obrońcę i pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce.

Do Bayernu dołączyły ostatnio gwiazdy takie jak były gracz Liverpoolu i Barcelony Philippe Coutinho, czy wicemistrz świata Ivan Perisic. Obaj zadebiutowali w dzisiejszym spotkaniu. Nikt po meczu nie może mieć jednak najmniejszych wątpliwości, że największą gwiazdą w Monachium jest cały czas Polak.

FC Schalke 04 - Bayern Monachium 0:3 (Robert Lewandowski 20'[k], 50', 75')