Kogo u władzy widzą Polacy? Najnowszy sondaż daje zwycięstwo Zjednoczonej Prawicy

Zdjęcie ilustracyjne / Filip Blażejowski/Gazeta Polska

  

Gdyby wybory odbywały się w najbliższą niedzielę, Prawo i Sprawiedliwość uzyskałoby poparcie niemal 45 proc. – wynika z sondażu przeprowadzanego przez pracownię Estymator dla DoRzeczy.pl. Partia rządząca ma niespełna piętnastoprocentową przewagę nad Koalicją Obywatelską, która zajęła drugie miejsce w badaniu. Z sondażu wynika również, że do Sejmu weszłyby jeszcze Lewica (SLD, Wiosna, Razem) oraz Koalicja Polska (PSL, Kukiz’15).

W najnowszym badaniu pracowni Estymator swój głos na Zjednoczoną Prawicę oddałoby 44,9 proc. Z kolei poparcie dla kierowanej przez Grzegorza Schetynę Koalicji Obywatelskiej wynosi 30,4 proc. Trzecie miejsce przypadło dla Lewicy – koalicji Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Wiosny i Partii Razem. Na nich głosować chce 9,8 proc. ankietowanych.

Do Sejmu dostałaby się również Koalicja Polska z wynikiem 6,8 proc.

Progu wyborczego nie przekroczyły Konfederacja, na którą głosować chce 3,8 proc. badanych oraz Bezpartyjni Samorządowcy - uzyskali 2,3 proc.  Na „innych” głosować chciałoby 2 proc. respondentów.

Jak te wyniki przełożyłyby się na mandaty w Sejmie? Według DoRzeczy PiS uzyskałby 240 mandatów, Koalicja Obywatelska – 162, Lewica – 34, Koalicja Polska – 23. Jedno miejsce przypadłby mniejszości niemieckiej.

Estymator przeprowadził sondaż w dniach 21-22 sierpnia 2019 r. na liczącej 1046 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych. Sondaż przeprowadzono metodą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych CATI. Uwzględniono w nim wyłącznie te osoby, które zdecydowały się głosować i określiły na jaką partię.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, dorzeczy.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Estonia: Ambasador Rosji wezwany do MSZ. Chodzi o jego wypowiedź o "wyzwoleniu" Tallina

/ flickr.com/Heikki Siltala/CC BY 2.0; https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/

  

Rosyjski ambasador Aleksandr Pietrow został w piątek wezwany do estońskiego MSZ w związku z wypowiedziami o wyzwoleniu Tallina przez Armię Czerwoną 22 czerwca 1944 roku, przy okazji 75. rocznicy tego wydarzenia.

Jak poinformowało estońskie radio publiczne ERR, Pietrow spotkał się z szefem departamentu politycznego w MSZ Lembitem Uibo; na spotkaniu omówione zostały - jak podano - kwestie historyczne dotyczące wydarzeń z 22 września 1944 r.

Wezwanie rosyjskiego ambasadora do MSZ zapowiedział w czwartek szef tego resortu Urmas Reinsalu. Miało to związek z wypowiedzią Pietrowa dla agencji TASS opublikowaną na początku tygodnia, która odnosiła się do 75. rocznicy wyzwolenia republiki bałtyckiej spod okupacji niemieckiej.

Według Reinsalu, ambasador w swojej wypowiedzi podkreślił, że mieszkańcy Estonii "szanują bohaterskie czyny żołnierzy ZSRR, które doprowadziły do wyzwolenia Estonii". Przypomniał też, że w szeregach Armii Czerwonej walczyli przedstawiciele wielu narodowości, w tym również "bohaterscy" estońscy żołnierze. Zdaniem ministra sposób przedstawienia tych wydarzeń mija się z prawdą i jest niezgodny z konstytucyjnymi podstawami estońskiej republiki.

Minister podkreślił, że na skutek tych wydarzeń Estonia została zajęta, a stanowisko władz kraju do obu okupacji jest w takich historycznych okolicznościach "wyraźnie negatywne".

Szef MSZ przypomniał, że kiedy jednostki Armii Czerwonej zajęły Tallin w 1944 r., oddziałów niemieckich nie było już w mieście, a powracający z Finlandii estońscy ochotnicy stawiali opór. Ostatecznie na baszcie "Długi Herman" na tallińskiej starówce trójkolorową niebiesko-czarno-białą flagę narodową zastąpiono flagą czerwoną.

Rosyjski ambasador podkreślił w wywiadzie, że w związku z wyzwoleniem spod okupacji niemieckiej w wielu estońskich miastach odbywają się uroczystości upamiętniające te wydarzenia organizowane wspólnie z weteranami czy stowarzyszeniami.

Przypomniał też, że dla uczczenia 75. rocznicy wyzwolenia Tallina 22 września odbędzie się pokaz fajerwerków, któremu towarzyszyć będą artyleryjskie salwy honorowe. Jest to część organizowanego w 2019 r. i 2020 r. przez rosyjskie ministerstwo obrony programu "Pamięć Zwycięstwa", tj. obchodów jubileuszu wyzwolenia radzieckich miast oraz wschodnio-europejskich stolic od nazistowskich najeźdźców.

W lipcu estońskie MSZ w związku ogłoszeniem przez Moskwę takiego sposobu upamiętnienia wojennych wydarzeń wystosowało protest, w którym inicjatywę Rosji uznało za niedopuszczalną. "Ponowne zajęcie Tallina nie przyniosło Estonii wolności, zamiast tego przyniosło sowiecką okupację, która trwała pół wieku" - oświadczył wtedy Reinsalu.

Estońska Socjalistyczna Republika Radziecka powstała w 1940 r. po aneksji przez ZSRR (w latach 1941-44 pod okupacją niemiecką) i funkcjonowała do 20 sierpnia 1991 r., kiedy to ogłoszono niepodległość kraju.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl