Chiny i Francja na celowniku Trumpa. „Amerykanie nałożą takie cła, jak nigdy wcześniej”

Zdjęcie ilustracyjne / Donald Trump, Fot. Aleksiej Witwicki

  

Prezydent USA Donald Trump ogłosił wczoraj na Twitterze zwiększenie stawek celnych na import z Chin. Zrobił to w odpowiedzi na ogłoszone wcześniej tego dnia przez rząd w Pekinie cła odwetowe na amerykańskie towary o wartości 75 mld USD. Trump również skrytykował propozycję wprowadzenia we Francji podatku cyfrowego na amerykańskie firmy technologiczne i zagroził, że w odpowiedzi może nałożyć dodatkowe cła na pochodzące z Francji wina - podaje dzisiaj agencja Reutera.

"Chiny nie powinny były nałożyć nowych taryf na produkty z USA o wartości 75 mld USD (motywowane politycznie!). Począwszy od 1 października, towary i produkty z Chin o wartości 250 mld USD, teraz oclone stawką 25 proc., będą opodatkowane stawką 30 proc. Dodatkowo, pozostałe towary i produkty z Chin o wartości 300 mld USD, które od 1 września miały zostać obłożone 10 proc. cłem, będą opodatkowane stawką 15 proc. Dziękuję za uwagę w tej sprawie!"

- napisał Trump na Twitterze.

Z kolei biuro przedstawiciela handlowego USA oświadczyło w piątek, że zanim Waszyngton podniesie cło na import chiński o wartości 250 mld USD do 30 proc., zorganizuje konsultacje publiczne. Natomiast 10-proc. cła na dodatkowe dobra konsumenckie z Chin o wartości ok. 300 mld USD zostaną wprowadzone w wysokości 15 proc. zgodnie z wcześniej ustalonym harmonogramem.

1 sierpnia prezydent USA zapowiedział, że 1 września nałoży kolejne, 10-proc. cła na chińskie dobra eksportowe o wartości 300 mld USD. Karnymi cłami objęty zostałby wówczas praktycznie cały chiński eksport do USA. Później jednak Trump ogłosił przełożenie na połowę grudnia daty wprowadzenia ceł na niektóre rodzaje produktów, w tym telefony komórkowe i laptopy. Według komentatorów miało to na celu osłabienie wpływu taryf na amerykańskich konsumentów w czasie przedświątecznych zakupów.

W piątek doszło jednak znowu do znacznej eskalacji konfliktu handlowego między USA a Chinami. Najpierw Pekin ogłosił, że zamierza nałożyć cła odwetowe w wysokości 5-10 proc. na amerykański import o wartości 75 mld USD. Taryfy mają być nałożone w dwóch transzach: od 1 września i od 15 grudnia. 5-proc. stawka od września będzie dotyczyć m.in. amerykańskiej soi i ropy. Ponadto od 15 grudnia Chiny ponownie zaczną pobierać 25-proc. cła na sprowadzane z USA samochody, a 5-proc. na części samochodowe.

W odpowiedzi na ten ruch, Trump napisał na Twitterze, że "nie potrzebujemy Chin i, szczerze mówiąc, radzilibyśmy sobie o wiele lepiej bez nich". Nakazał też amerykańskim firmom, żeby "natychmiast rozejrzały się za alternatywą dla Chin, łącznie ze sprowadzaniem firm do KRAJU i wytwarzaniem produktów w USA. Odpowiem na chińskie cła dziś po południu" - ostrzegł.

Trump zaatakował też szefa Rezerwy Federalnej Jerome'a Powella, który w piątek podczas sympozjum w Jackson Hole powiedział, że niepewność związana z polityką handlową USA stanowi wyzwanie dla polityki monetarnej i może być powodem globalnego spowolnienia gospodarczego oraz gorszych wyników przemysłu w USA. W odpowiedzi Trump nazwał Powella wrogiem narodu amerykańskiego.

Przemawiając do dziennikarzy w Białym Domu w piątek czasu lokalnego, przed odjazdem na rozpoczynający się w sobotę we francuskim Biarritz szczyt G7, Trump przyznał, że nie jest "wielkim fanem" dużych film technologicznych, choć są to "świetne amerykańskie firmy". "I szczerze mówiąc, nie chcę, żeby Francja opodatkowywała nasze firmy" - powiedział.

Następnie prezydent dodał, że "jeśli (Francuzi) to zrobią", Amerykanie "nałożą takie cła na ich wina, jak nigdy wcześniej".

Trump zastrzegł przy tym, że ma "bardzo dobre stosunki" ze swoim francuskim odpowiednikiem Emmanuelem Macronem. Agencja AFP przypomina, że w kontekście podatku cyfrowego w lipcu Trump mówił o "głupocie" Macrona.

Już wcześniej amerykański szef państwa krytykował Francję za nałożenie podatków cyfrowych na amerykańskie firmy technologiczne i zapowiadał amerykańską odpowiedź, dodając, że wina z USA są lepsze niż francuskie.

Chodzi tzw. podatek GAFA (skrót od Google, Amazon, Facebook, Apple), czyli zaaprobowany przez francuskie Zgromadzenie Narodowe 3-procentowy podatek od sprzedaży, który we Francji mają płacić firmy technologiczne z globalnymi przychodami przekraczającymi 750 mln euro rocznie i przychodami we Francji powyżej 25 mln euro rocznie.

"Wall Street Journal" zwracał uwagę, że wiele państw europejskich bardzo chętnie obłożyłoby takim podatkiem firmy technologiczne z USA; Wielka Brytania, Włochy i Hiszpania rozważają własne wersje takiego podatku. Jednak większość Europejczyków obawia się odwetu i właśnie dlatego Niemcy wycofały propozycje unijnej wersji francuskiego planu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Osiemnastolatek zmarł na komisariacie

  

Policja i prokuratura badają okoliczności śmierci 18-latka, który zmarł dziś po przewiezieniu na komisariat w Poznaniu. Wcześniej mężczyzna został zatrzymany w miejscu zamieszkania. Do agresywnego 18-latka policję wezwała matka.

Jak powiedział rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak, wstępne ustalenia wskazują, że 18-latek chorował na serce i zażywał substancje psychoaktywne.

Rzecznik podał, że dziś po południu na numer alarmowy zadzwoniła kobieta, która poinformowała, że jej syn, prawdopodobnie po zażyciu narkotyków, jest agresywny.

- Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce zobaczyli, że młody mężczyzna szarpie się z kobietą i ją bije. Mieszkanie było zdemolowane. Żeby zatrzymać agresywnego 18-latka trzeba było wezwać drugi patrol

– podał Borowiak.

Mężczyzna został przewieziony do komisariatu, tam w pewnym momencie zaczął tracić przytomność. Jak podał Borowiak, został natychmiast rozkuty, policjanci rozpoczęli resuscytację. Na miejsce wezwane zostało pogotowie ratunkowe. Po kilkudziesięciu minutach reanimacji lekarz stwierdził zgon.

- Z informacji uzyskanych od rodziny wynika, że mężczyzna chorował na serce i że zażywał substancje psychoaktywne. Wcześniej w miejscu jego zamieszkania wielokrotnie podejmowane były interwencje policji po zgłoszeniach matki agresywnego 18-latka – podał Borowiak.

Sprawę bada prokuratura. Decyzją szefa wielkopolskiej policji przebieg zdarzenia jest też weryfikowany przez funkcjonariuszy z Wydziału Kontroli KWP.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts