Premier Morawiecki apeluje: "nie dajmy sobie zamydlić oczu". I ostrzega przed medialną ofensywą

premier Mateusz Morawiecki / twitter.com/Kancelaria Premiera

  

Dzięki rządom Prawa i Sprawiedliwości co roku przeznaczamy 85 do 90 miliardów złotych dla polskiego społeczeństwa. Nie dajmy sobie tego zabrać i zamydlić oczu innej kategorii sprawami. Dlatego bardzo serdecznie proszę wszystkich rycerzy Rzeczypospolitej - i Strzelców i Kluby "Gazety Polskiej" - o tłumaczenie tych prostych racji społeczno-politycznych, przed tym zasadniczym wyborem, przed jakim staniemy wkrótce. Wierzę, że ten wybór będzie dobry dla Polski - mówił na Zjeździe Śląskich Klubów "Gazety Polskiej" premier Mateusz Morawiecki.

Szef rządu przybył na inaugurację Zjazdu Śląskich Klubów "Gazety Polskiej" do Tarnowskich Gór.

Przed nami zasadniczy wybór. Nie dajmy się zwieść tym głosom, które próbują porównywać różnego rodzaju potknięcia, błędy, które są popełniane, bo nikt nie jest święty - do tego co było wcześniej. Na tym właśnie polega próba zamydlenia oczu. Żeby pokazać, że to wszystko jest "po jednych pieniądzach". Nie, szanowni państwo, to jest zasadnicza różnica. Bo błędy, które popełniamy czasami - my odpowiadamy za nie jako politycy, ale naród nie ponosi finansowych, społecznych konsekwencji tych błędów

- apelował premier Morawiecki.

Błędy i patologie, które popełniali nasi poprzednicy skutkowały hamowaniem rozwoju całego państwa. Skutkowały pozbawianiem szans rozwoju całych pokoleń. Powodowały wielki ubytek krwi w postaci emigracji. Nie można tych rzeczy porównywać. I próba zamydlenia tego w tej sprytnie skonstruowanej ofensywie medialno-politycznej, która jest teraz wobec nas prowadzona, jest niezwykle niebezpieczna

- podkreślił szef rządu.

Jak zaznaczył, "można się potykać, popełniać błędy, ale nie można potraktować państwa, o które walczyli i ginęli nasi przodkowie inaczej, niż jak wielki skarb". 

Dla wielu ekip rządowych państwo było piątym kołem u wozu, a my je potraktowaliśmy jak największe dobro. I to dzięki Państwu polskiemu odzyskanemu z rąk różnych grup interesu, mogliśmy wygrać zasadnicze boje

- powiedział premier.

Dzięki rządom Prawa i Sprawiedliwości co roku przeznaczamy 85 do 90 miliardów złotych dla polskiego społeczeństwa. Nie dajmy sobie tego zabrać i zamydlić oczu innej kategorii sprawami. Dlatego bardzo serdecznie proszę wszystkich rycerzy Rzeczypospolitej - i Strzelców i Kluby "Gazety Polskiej" - o tłumaczenie tych prostych racji społeczno-politycznych, przed tym zasadniczym wyborem, przed jakim staniemy wkrótce. Wierzę, że ten wybór będzie dobry dla Polski

- dodał Mateusz Morawiecki.

Wśród gości pierwszego dnia zjazdu był również minister finansów Marian Banaś.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...


Włochy przedłużają ograniczenia

/ pixabay.com

  

Premier Włoch Giuseppe Conte podpisał dziś dekret o przedłużeniu restrykcji i ograniczeń w poruszaniu się do 13 kwietnia z powodu epidemii. Dalej obowiązywać będzie zakaz wychodzenia z domu bez ważnego powodu, a szkoły pozostaną zamknięte.

Zamknięte będą sklepy z wyjątkiem spożywczych i supermarketów, wstrzymana produkcja i działalność, która nie jest uznana za niezbędną.

Nieczynne będą bary i restauracje. Nie można podróżować poza teren gminy, w której jest się zameldowanym.

Premier przyznał, że jest mu przykro, że zakazy te obowiązywać będą w Wielkanoc.

"Niestety musimy spędzić te świąteczne dni w tym reżimie ograniczeń"

- zaznaczył.

Mówiąc o konieczności przedłużenia kroków w walce z epidemią, szef rządu powiedział na konferencji prasowej:

"Jest niewielka mniejszość, która nie przestrzega reguł. Wyznaczyliśmy surowe kary (...)".

"Nie możemy pozwolić na to, aby brak odpowiedzialności niektórych wyrządził szkody wszystkim"

- oświadczył premier.

Zapewnił, że jeśli dane dotyczące przebiegu epidemii poprawią się, restrykcyjne kroki zostaną złagodzone.

"Nie ma warunków do tego, by powiedzieć, że nastąpi to 14 kwietnia"

- zastrzegł Conte.

"Kiedy eksperci nam to powiedzą, wejdziemy w fazę drugą - stopniowego łagodzenia kroków, by potem przejść do fazy trzeciej, czyli wyjścia z kryzysu, przywrócenia normalnych zasad pracy, odbudowy, ożywienia"

- wyjaśnił premier Włoch.

Jego zdaniem faza druga będzie polegać na "koegzystencji z wirusem".

Wyraził przekonanie, że jeśli teraz doszłoby do rozluźnienia ograniczeń, "wszystkie wysiłki poszłyby na marne".

"Zapłacilibyśmy wtedy bardzo wysoką cenę, oprócz kosztu psychologicznego i socjalnego, bo bylibyśmy zmuszeni do tego, by zacząć wszystko od nowa. To podwójny koszt, na jaki nie możemy sobie pozwolić. Proszę wszystkich, by dalej szanować reguły"

- mówił premier.

W związku z polemikami wokół okólnika MSW na temat wychodzenia z dziećmi Conte oświadczył:

"Nie zgodziliśmy się na spacery. Powiedzieliśmy tylko, że kiedy rodzic idzie na zakupy, może towarzyszyć mu dziecko".

"Ale to nie może być okazja do tego, by iść na spacer i nie jest to złagodzenie restrykcyjnych kroków"

- zastrzegł.

Ponadto ogłosił, że w nowym dekrecie jest zakaz treningów zawodowych sportowców po to, by nie odbywały się one w klubach.

"Ale to nie oznacza, że sportowcy nie mogą trenować; będą to robić nie zbiorowo, ale indywidualnie"

- oświadczył Giuseppe Conte.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts