Armia ugasi pożar w Amazonii?

pożar w Amazonii / twitter.com/@iaccenters_en

  

Brazylijskie wojsko wyraża gotowość do walki z rekordową liczbą pożarów w Amazonii - poinformował szef armii Edson Leal Pujol. Taką możliwość, w związku z rosnącą presją międzynarodową, rozważa także prezydent Brazylii Jair Bolsonaro.

"Wszyscy, którzy nalegają na ochronę brazylijskiej Amazonii, powinni wiedzieć, że nasi żołnierze zawsze będą czujni i gotowi do obrony i odparcia wszelkiego rodzaju zagrożeń"

- powiedział Pujol w przemówieniu podczas ceremonii Dnia Żołnierza w stolicy kraju Brasilii.

Zmobilizowanie armii rozważa także Bolsonaro, który pod presją opinii międzynarodowej zmienia swoje podejście do pożarów. Po tym, jak uznał szalejący ogień za zjawisko naturalne, a następnie oskarżył o wywoływanie pożarów organizacje pozarządowe, w piątek wyraził gotowość do zdecydowanych działań. Na pytanie dziennikarzy, czy do akcji wkroczy wojsko, odpowiedział: "Należy tego oczekiwać".

Prezydent ujawnił, że w piątek po południu czasu lokalnego spotka się z zespołem składającym się z ministrów obrony, środowiska oraz spraw zagranicznych w celu omówienia problemu i uzgodnienia środków do walki z pożarami.

Dzień wcześniej Bolsonaro stwierdził, że Brazylia nie ma środków, aby walczyć z pożarami. "Amazonia jest większa od Europy, jak można walczyć z kryminalnymi podpaleniami na takim obszarze? Nie mamy na to środków" - mówił dziennikarzom.

Według oficjalnych danych pożary na obszarze Amazonii są w tym roku większe o 83 proc. w porównaniu z takim samym okresem w ub. roku. Pastwą płomieni padły rozległe obszary puszczy tropikalnej, która jest uważana za "płuca Ziemi" i jednym z najważniejszych czynników hamujących zmiany klimatyczne.

Pożary tropikalnych lasów deszczowych w Amazonii są normalnym zjawiskiem o tej porze roku. Jednak tym razem ekolodzy twierdzą, że znaczna część tych pożarów jest celowo wzniecana przez farmerów, którzy chcą w ten sposób powiększyć pastwiska i pola uprawne.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Jakie pomysły na kampanię ma sztab Andrzeja Dudy? R. Fogiel w rozmowie z Niezalezna.pl

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

- Kampanię można rozliczać po jej zakończeniu, a najgorsze, co może się dziać w jej trakcie, to rozedrganie i brak stabilności, niespodziewane zmiany kierunku o 180 stopni. Mamy konkretny plan na tę kampanię i realizujemy go. A że być może są pewne elementy, które pojawiały się w poprzednich kampaniach? Jeśli coś się sprawdza, to czemu z tego rezygnować? Są też pewne rzeczy, "stałe fragmenty gry", z których zrezygnować się nie da - powiedział Niezalezna.pl zastępca rzecznika PiS, Radosław Fogiel, odpowiadając na krytykę niektórych komentatorów dotyczącą kampanii Andrzeja Dudy.

Niektórzy komentatorzy krytykują kampanię Andrzeja Dudy mówiąc, że powtarza to, co już było w 2015 roku.

Z kolei z badań opinii społecznej przeprowadzonych przez IBRiS dla Onet.pl wynika, że sposób prowadzenia kampanii Andrzeja Dudy jako najlepszy ocenia 43 proc. badanych. Na kolejnym miejscu znajduje się szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz z wynikiem 7,2 proc. Na trzecim znalazła się wicemarszałek Sejmu z Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska z rezultatem 6,2 proc.

Radosława Fogla, zastępcę rzecznika Prawa i Sprawiedliwości, członka sztabu wyborczego Andrzeja Dudy zapytaliśmy, czy sztab ma jakieś nowe pomysły na kampanię prezydenta.

Fogiel podkreślił, że "to jest już kolejna w kampania w ostatnim czasie".

Przy większości z nich w którymś momencie pojawiały się jakieś zarzuty do sztabu i sztabowców. Oczywiście nie jesteśmy zadufani w sobie, przyjmujemy te uwagi, ale równocześnie działamy zgodnie z planem. Trzeba też pamiętać, że spora część tych zarzutów pochodzi od osób spoza naszego środowiska, które nie są specjalnie zainteresowane zwycięstwem Andrzeja Dudy, więc takie "rady" odkładamy na bok

- dodał.

Poseł PiS zauważył, że "kampanię można rozliczać po jej zakończeniu, a najgorsze, co może się dziać w trakcie, to rozedrganie i brak stabilności, niespodziewane zmiany kierunku o 180 stopni".

Mamy konkretny plan na tę kampanię i realizujemy go. A że być może są pewne elementy, które pojawiały się w poprzednich kampaniach? Jeśli coś się sprawdza, to czemu z tego rezygnować. Są też pewne rzeczy, "stałe fragmenty gry", z których zrezygnować się nie da. Oczywiście wyolbrzymiam teraz, ale jeśli w poprzednich kampaniach sztabowcy starali się oddychać, to w tej - żeby było inaczej - mamy się podusić?

- zaznaczył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts