Jemy więcej cukru i mięsa

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/JESHOOTS-com

  

W Polsce wzrosło spożycie cukru i mięsa, natomiast spadło owoców i warzyw – wynika z analizy ekspertów ING Banku Śląskiego. Jest to efekt częstego stołowania się na mieście oraz jedzenia większej ilości żywności wysokoprzetworzonej.

Jak wynika z raportu w 2018 r. średnie miesięczne bilansowe spożycie mięsa na jednego Polaka wyniosło ok. 6,38 kg, czyli 76,5 kg rocznie, co oznacza wzrost o 6 proc. w porównaniu do 2003 r. Konsumpcja cukru w tych latach zwiększyła się aż o 23 proc. i w 2018 r. wynosiła średnio w miesiącu ok. 3,88 kg, czyli 46,5 kg rocznie na jedną osobę.

Co ciekawe, mniej tych produktów spożywamy w gospodarstwach domowych. Z analizy ekspertów ING Banku Śląskiego wynika, że na przestrzeni 15 lat (2003-2018) konsumpcja cukru spadła o 45 proc. do 0,94 kg na osobę, natomiast mięsa wyniosła 5,2 kg na osobę i była niższa o 7 proc.

Jak wskazują analitycy, niższa konsumpcja cukru w gospodarstwach domowych wynika z ograniczenia samodzielnie przyrządzanych dań na rzecz jedzenia poza domem. Zwiększona konsumpcja „na mieście” ma z kolei odzwierciedlenie w bilansowym wzroście spożycia cukru, które jest skutkiem dużego udziału w diecie gotowych, przetworzonych produktów, których istotnym składnikiem jest właśnie cukier.

Na wzrost spożycia cukru mogła mieć wpływ cena. W 2018 r. kosztował on (według GUS) 2,14 zł/kg. czyli o ok. 30 proc. mniej niż rok wcześniej (3,04 zł/kg).

Podobnie wygląda sytuacja w przypadku mięsa: Polacy - jak twierdzą eksperci - samodzielnie przygotowują mniej posiłków i częściej spożywają je poza domem, co istotnie wpływa na rosnące spożycie w ujęciu bilansowym. Zauważają, że do zmiany nawyków żywieniowych przyczynia się też wzrost dochodów społeczeństwa.

W analizy spożycia żywności w latach 2003 r. - 2018 r. wynika, że Polscy mniej jedzą owoców, warzyw, mleka i jaj. Średniomiesięczne spożycie owoców w gospodarstwach domowych spadło o 6 proc. do 3,75 kg, warzyw, czyli aż o ponad 37 proc. do 7,92 kg na osobę. W 2018 r. odnotowano również mniejsze średniomiesięczne spożycie mleka i jaj o około 30 proc. w porównaniu do danych z 2003 r.

Na przestrzeni badanych lat dość stabilna jest konsumpcja masła oraz sera i twarogów, mniej zjadamy zaś oleju i innych tłuszczów.

Polska jest dużym eksporterem żywności. W ubiegłym roku wywóz artykułów rolno-spożywczych stanowił 13 proc. całego eksportu i osiągnął 29,3 mld euro oraz dodatnie saldo w wysokości ok. 10 mld euro. Polskim hitem eksportowym w Unii Europejskiej jest drób. W 2018 r. wartość eksportu tego mięsa wyniosła aż ponad 2,7 mld euro.

25 sierpnia obchodzony jest Dzień Polskiej Żywności, który ma na celu promocję krajowych producentów żywności i artykułów spożywczych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Napad na czeczeńskiego blogera w Polsce. „Krwawą zemstę” obiecał mu człowiek Kadyrowa

/ ABU-SADDAM SHISHANI / YouTube

  

Czeczeński bloger Tumso Abdurachmanow został przewieziony do szpitala po ataku sprawcy, który dostał się do jego mieszkania. Czeczen mieszka w Polsce, gdzie stara się o azyl polityczny.

Popularność blogera gwałtownie wzrosła po tym jak zaczął publicznie debatować z czeczeńskimi urzędnikami. Po jednym z takich sporów z przewodniczącym parlamentu Czeczenii Magomedem Daudowym jeden z bliskich współpracowników prezydenta republiki Ramzana Kadyrowa zapowiedział „krwawą zemstę”, podaje portal kavkaz-uzel.eu.

Do ataku doszło w środę po południu. Napastnik dostał się do mieszkania blogera, kiedy ten spał, i próbował zabić go młotkiem, podaje portal czeczeńskiego stowarzyszenia Vayfond.

W trakcie walki z napastnikiem Abdurachmanowi udało się rozbroić domniemanego zabójcę i wezwać policję.

Portal opublikował nagranie, które zrobił sam bloger. Widać na nim, jak Czeczen rozmawia z człowiekiem, który leży na podłodze we krwi.

Na pytanie – kto go przysłał, człowiek który nazwał siebie Rusłan, odpowiada, że został wysłany przez Abdurachmana z Groznego, a on sam przyleciał z Moskwy. Bloger pyta, jak znalazł jego adres. – Podali mi - odpowiada napastnik.

Jak stwierdza napastnik, nie chciał on zabić blogera, leczy tylko go postraszyć. - Przyszedłeś tu z tym młotkiem, żeby mnie postraszyć? - pyta Abdurachmanow, pokazując młotek. Atakujący odpowiada twierdząco i wyjaśnia, jak dostał się do mieszkania blogera: „Zapukałem i powiedziałem, że policja”.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalena.pl, newsru.com,

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts