Alpy: Odnaleziono wrak zaginionego samolotu

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

W okolicach Berchtesgaden w Alpach Bawarskich odnaleziono wrak zaginionego małego samolotu oraz zwłoki jego 51-letniego pilota - poinformowała rzeczniczka lokalnej policji.

Według niej ofiara to właściciel rozbitej maszyny. Mieszkał on w sąsiadującym od zachodu z powiatem Berchtesgaden powiecie Traunstein. Przyczyny wypadku nie są na razie znane.

Samolot leciał z austriackiego Tyrolu do położonego na północ od Berchtesgaden Salzburga i w pewnej chwili zniknął z ekranów radarowych niemieckiej kontroli powietrznej. W jego poszukiwaniach uczestniczyło 60 ratowników górskich i funkcjonariuszy alpejskiej formacji policyjnej oraz trzy śmigłowce. Szczątki maszyny znaleziono około 100 metrów poniżej wierzchołka liczącego 1494 metrów n.p.m. masywu Bogenhorn, u stóp którego leży miejscowość Schneizlreuth.

"Nie zakłada się, że ofiar wypadku było więcej"

- zaznaczyła policyjna rzeczniczka.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Cztery lata za śmiertelne potrącenie czterech osób

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Karę czterech lat pozbawienia wolności, 50 tys. zł zadośćuczynienia i 10-letniego zakazu prowadzenia pojazdów wymierzył dziś wołomiński sąd rejonowy Kamilowi B., który w ubiegłym roku śmiertelnie potrącił autem matkę i dwie córki. Wyrok jest nieprawomocny.

Sąd Rejonowy w Wołominie uznał w piątek Kamila B. za winnego umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego, wskutek czego nieumyślnie potrącił śmiertelnie trzy rowerzystki.

Nie ma takiej kary, która byłaby w stanie przywrócić życie ofiarom. Skutki tego wypadku są tragiczne. Zginęły trzy osoby, czwarta dochodzi do zdrowia. To zdarzenie dotknęło także najbliższych pokrzywdzonych i całą społeczność

- podkreśliła w uzasadnieniu wyroku sędzia Agnieszka Bus-Masłosz.

Zwróciła przy tym uwagę, że Kamil B. był strażakiem ochotnikiem i dobrze znał skutki nieostrożnej jazdy. Sędzia zaznaczyła jednak, że okolicznością łagodzącą jest m.in. to że oskarżony jako pierwszy ruszył na pomoc ofiarom.

Przez cały czas od wypadku proponował też pomoc i zadośćuczynienie. Oskarżony pracuje i ma dobrą opinię w miejscu zamieszkania

- dodała sędzia.

Zdaniem sądu okoliczności te wskazują że Kamil B. "nie jest z gruntu złym człowiekiem; to było zdarzenie, którego nie chciał i będzie ponosił tego konsekwencje do końca życia".

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl