Odzyskana strata wojenna

/ Danuta Matloch/MKiDN

  

Szesnastowieczny miedzioryt Johanna Saenredama „Portret malarza Johanna von Aachen” według malarskiego pierwowzoru Pietera Isaacsza, pochodzący z kolekcji gdańskiego kupca Jacoba Kabruna, został przekazany przez wiceministra kultury Jarosława Sellina do zbiorów Muzeum Narodowego w Gdańsku. Rycina zaginęła w czasie II wojny światowej. W grudniu 2018 r. pojawiła się na aukcji w Berlinie.

Ta grafika wygląda dość niepozornie, lecz jej rzeczywiste znaczenie nie tkwi w wymiarach, wartości rynkowej czy walorach estetycznych, które wytrawne oko z pewnością doceni, lecz w jej historii i w tym, że po tylu latach od zakończenia II wojny światowej wreszcie powraca do swojej macierzystej kolekcji.

– podkreślił wiceminister Sellin podczas uroczystości przekazania odzyskanej straty wojennej.

Losy grafiki Saenredama pozostawały nieznane do grudnia 2018 r., kiedy to Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Wydział ds. Restytucji Dóbr Kultury – zostało poinformowane przez pana Mariusza Pilusa, że wystawiono ją na sprzedaż w domu aukcyjnym Galerie Gerda Bassenge w Berlinie. Na podstawie przeprowadzonej analizy oznaczeń znajdujących się na grafice udało się potwierdzić tożsamość zaginionej ryciny. Wtedy Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zwróciło się do dyrektora galerii – pana Davida Bassenge’a i jego wspólnika dr. Nicolaasa Teeuwisse z prośbą o bezwarunkowy zwrot dzieła. Dzięki przychylności i zrozumieniu kwestii restytucyjnych przez właścicieli galerii zostało podpisane porozumienie między MKiDN a Galerie Gerda Bassenge o przekazaniu grafiki.

Obaj panowie wykazali się etyczną i godną naśladowania postawą – dzięki temu ta grafika wraca dziś do muzeum. Mam nadzieję, że takich postaw będzie coraz więcej, bo też wiele strat wojennych aodnajduje się w rękach prywatnych – czy w to w Polsce, czy za granicą.

– powiedział Jarosław Sellin. 

Minister podziękował również dyrektorowi Muzeum Narodowemu w Gdańsku Wojciechowi Bonisławskiemu i pracownikom muzeum, którzy ściśle współpracowali z Wydziałem ds. Restytucji Dóbr Kultury MKiDN oraz wykazali się wyjątkowym zaangażowaniem w odzyskanie tej straty wojennej. 

Miedzioryt Johanna Saenredama przedstawia portret Johanna (Hansa) von Aachen (1552-1615) – nadwornego malarza cesarza Rudolfa II. Autorem malarskiego pierwowzoru był Pieter Isaacsz (1568-1625), urodzony w Dani malarz pochodzenia holenderskiego, pracujący dla króla duńskiego Christiana IV. Grafika wchodziła w skład kolekcji gdańskiego kupca Jacoba Kabruna (1759-1814), liczącej 349 obrazów, 1950 rysunków i akwarel, 11 tys. sztychów oraz 2 tys. książek. Kupiec w testamencie spisanym w 1814 r. przekazał zgromadzoną przez siebie kolekcję miastu Gdańsk. Zgodnie z jego wolą zbiory zostały przekazane miastu i były podstawą do utworzenia w Gdańsku w 1870 roku Muzeum Miejskiego. Muzeum Narodowe w Gdańsku jest kontynuatorem tej instytucji. 

Pod koniec II wojny światowej znaczna część zbiorów Muzeum Miejskiego wraz z dziełami sztuki z kolekcji Kabruna została wywieziona do Niemiec i ukryta. Los większości pozostał nieznany, wśród nich także los sześćdziesięciu trzech pozostałych miedziorytów Jana Saenderama.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: mkidn.gov.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Włoskie media o polskich wyborach. Ambasador Anders o Jarosławie Kaczyńskim: "Nikt mu nie dorównuje"

Anna Maria Anders / Anna Jach/Gazeta Polska

  

Zagraniczne media chętnie komentują wyniki wyborów parlamentarnych w Polsce. Ambasador RP we Włoszech Anna Maria Anders powiedziała dziś dziennikowi "Il Messaggero", że PiS wygrał wybory, ponieważ dotrzymał obietnic. Wyraziła opinię, że Jarosław Kaczyński jest "najlepszym politykiem w Polsce, szanowanym przez wszystkich".

Jarosław Kaczyński "wygrał, ponieważ obiecał Polsce, że nie będzie się czuła jak ubogi sąsiad Europy, ale jako kraj, który się liczy" - te słowa polskiej ambasador w Rzymie otwierają rozmowę na łamach gazety. Zaznaczyła następnie, że PiS "udowodnił, że to, co inni uważali za niemożliwe, w rzeczywistości takie nie było". Tak odniosła się do programu 500 plus.

Anna Maria Anders pytana o to, czy reforma sądownictwa będzie kontynuowana i czy spodziewa się dalszych sporów z Unią Europejską na tym tle, odpowiedziała:

"Nie chcemy sporów, ale wiele się nie zmieni. Ważna jest nasza suwerenność, ale także praca z Europą"

Jak dodała, rządy PiS są przykładem dla innych państw.

"Nasze idee stają się popularne"

- stwierdziła ambasador i tym wytłumaczyła to, że w ciągu czterech tygodni urzędowania w Wiecznym Mieście miała już wiele spotkań.

Mówiąc o relacjach z Komisją Europejską oświadczyła, że dotychczasowy przewodniczący Jean-Claude Juncker "był przeciwko Polsce".

"Ale przede wszystkim był to Frans Timmermans"

- dodała.

Według ambasador przyszła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen to "osoba przygotowana i poważna".

"Wysłucha nas bez wcześniejszego krytykowania "

- powiedziała.

Pytana o przyczynę porażki Koalicji Obywatelskiej, oceniła: "Nie mają przesłania politycznego, krytykują tylko rząd".

"Chciałabym zobaczyć debatę z opozycją, z osobami, które mają program. Mam nadzieję, że za cztery lata odnajdą więcej siły w koalicji i będą mieli przesłanie"

- dodała.

Polska ambasador za dobrą wiadomość uznała wyższą niż zwykle frekwencję.

"Nigdy nie widzieliśmy tylu głosujących, także za granicą"

- dodała. Zwróciła uwagę na długą kolejkę wyborców, która stała w niedzielę do siedziby ambasady w Rzymie. Zdaniem Anny Marii Anders świadczy to o "nowej świadomości", nie tylko - dodała - politycznej.

"Panuje duże zainteresowanie wśród młodych ludzi. Na wszystkich uroczystościach jest ich teraz wielu. Obudzili się po latach, kiedy nie byli dumni z kraju"

- stwierdziła ambasador we Włoszech.

Zapytana o to, czy tematem dyskusji będzie teraz sprawa sukcesji po Jarosławie Kaczyńskim, stwierdziła: "Według mnie on jest najlepszym politykiem w Polsce i osobą szanowaną przez wszystkich".

"Dzisiaj nikt mu nie dorównuje, jedyny jest w stanie przewodzić krajowi. Jest jak Donald Trump: albo się go kocha, albo nienawidzi. Wcześniej czy później będzie musiał się wycofać, ale to nie ten moment"

- dodała Anna Maria Anders.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl