Złożenie projektu ustawy w sprawie rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego zapowiedział szef PO Grzegorz Schetyna.

Szef PO poinformował o tym w trakcie konferencji, na której odniósł się do publikacji portalu Onet dotyczącej kontaktu byłego wiceszefa MS Łukasza Piebiaka z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Iustitii prof. Krystiana Markiewicza. Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia w przyjętej w środę uchwale zażądało powołania przez Sejm komisji śledczej ds. wycieku z resortu sprawiedliwości informacji dotyczących sędziów. Iustitia domaga się także ponownego rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.

Według rzecznika rządu Piotra Müllera "nie ma żadnych planów co do dymisji ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. Model połączenia tych dwóch funkcji jest właściwy".

Sprawą byłego już wiceministra Łukasza Piebiaka zajął się sam Ziobro:

Jak tylko dowiedziałem się o możliwym naruszeniu standardów przez sędziów zatrudnionych w Ministerstwie Sprawiedliwości, natychmiast podjąłem decyzję o ich zwolnieniu. Nie będę tolerował tego rodzaju zachowań.

Dziś kwestię skomentował Patryk Jaki pisząc, że zawziętość III RP do odwołania Zbigniewa Ziobry bierze się bynajmniej nie z tego, że jest słabym ministrem. Bo - "wtedy by nie przeszkadzał".

Rozbite mafie vatowskie,reprywatyzacyjne, skonfiskowane majątki grup przestępczych na największa w 3RP skale,wiele bardzo zaawansowanych śledztw

- pisze Jaki na Twitterze.