Ta afera musi być bardzo precyzyjnie wyjaśniona i będziemy bardzo precyzyjnie każdą kwestię badać i analizować.
- oświadczył poseł PO Mariusz Witczak.

Przekonywał, że w sprawie hejtu wobec niektórych sędziów zostały złamane przepisy dotyczące ochrony danych osobowych, przepisy Kodeksu karnego m.in. W sprawie „przekroczenia uprawnień, nękania, siania nienawiści”.

To sytuacja absolutnie skandaliczna. Afera związana z próbą dyskredytowania przy pomocy aparatu państwa niepokornych sędziów, próba zniszczenia ich życia osobistego przypomina nam najmroczniejsze czasy lat 50.
- powiedział Witczak dodając, że „takie zjawiska nie mogą być tolerowane w demokratycznym państwie, prawa które jest członkiem UE”.

Zapowiedział, że posłowie PO będę „bardzo precyzyjnie sprawdzać dokumenty dotyczące tej afery”, a jeszcze dziś spotkają się z wiceministrem Wójcikiem, z którym chcą rozmawiać m.in. o budżecie MS, o wydatkach tego resortu.

Z kolei Arkadiusz Myrcha oświadczył, że posłowie opozycji „domagają się pełnego wglądu w dokumentację” znajdującą się w resorcie sprawiedliwości. Co dokładnie chcą sprawdzać? Domagają się m.in. informacji o księdze wejść i wyjść, o tym, czy Piebiak już po swej dymisji mógł używać jeszcze służbowego telefonu i komputera oraz informacji o umowach cywilno-prawnych.

Poseł Arkadiusz Myrcha efekty swojej „interwencji” skrupulatnie relacjonował na Twitterze.